Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

W cieniu katedry (2)

Niedziela zamojsko-lubaczowska 48/2012, str. 8

[ TEMATY ]

katedra

Zamość

Archiwum Autorki

Prace nad przywróceniem świątyni katedralnej jej dawnej świetności

Prace nad przywróceniem świątyni katedralnej jej dawnej świetności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przebudowa katedry zamojskiej, jakiej jesteśmy świadkami, ma na celu „… przywrócenie właściwego, prawidłowego wyglądu kościoła w formie «przedrozbiorowej», zabezpieczenie przed zagrożeniami oraz zwiększenie dostępności do dóbr kultury” - o czym możemy się dowiedzieć z informacji zawartych na stronie internetowej dotyczącej tego projektu. Dla naszych rozważań najistotniejsza jest kwestia przywrócenia katedrze jej prawidłowego i właściwego, choć niestety nie pierwotnego wyglądu, jaki nadał jej architekt, Bernardo Morando.

Prace remontowe odwołują się do stanu i wyglądu świątyni sprzed 1824 r., w którym to władze carskie, pod pretekstem przebudowy gmachów publicznych i modernizacji urządzeń obronnych, pozbawiły kolegiatę jej licznych dekoracji wskazujących na chwałę rodu Zamoyskich i wielkość Rzeczypospolitej. Prace te, które bez przesady można nazwać niszczycielskimi, trwały do końca 1826 r. Najważniejsze zmiany polegały na pozbawieniu kolegiaty wszelkich godeł i herbów oraz sentencji i napisów autorstwa fundatora - Jana Zamoyskiego, zdobiących elewację zewnętrzną. Prace przeprowadzane pod dowództwem gen. Jana Chrzciciela Malletskiego, przebiegały bardzo szybko; gorliwość ta była spowodowana chęcią zadowolenia cara Aleksandra I oraz jego brata Konstantego, którzy żywo interesowali się postępem robót modernizujących Zamość. Dalsze prace „unowocześniające” kolegiatę i obejmujące praktycznie całą budowlę, polegały w zasadzie na zubożeniu jej wyglądu i pozbawieniu bogatego wyposażenia. Najdotkliwsze zmiany dotyczyły fasady frontowej, z której zdjęto manierystyczny wolutowy szczyt z monogramem Maryi i herbami Zamoyskich, zastępując go klasyczną formą trójschodkową z banalnymi ślepymi, półkoliście zamkniętymi wnękami. Ponadto obniżono dachy nad prezbiterium i nawami, a także w elewacji zmieniono porządek dorycki na toskański, skuwając obiegający świątynię fryz tryglifowo-metopowy składający się z rozet i panoplii, czyli ułożonej symetrycznie wokół tarczy herbowej, białej broni i elementów ochronnych rycerskiego uzbrojenia. Dekoracyjność świątyni została zredukowana przez skucie z nadproży okiennych ciosowych zwieńczeń w kształcie spiętych ślimacznic i gzymsów międzyokiennych obiegających całą budowlę. Nie oszczędzono nawet kaplicy grobowej rodziny Zamoyskich, w której zastąpiono ołtarze jednym prostym i usunięto portrety ordynatów. Zamalowano wapienną pobiałą ściany wnętrza, pokryte do tamtego czasu freskami ukazującymi najświetniejsze momenty z historii kolegiaty. Jedyne pozytywne innowacje, jakie wprowadzili zaborcy polegały na zastąpieniu kamiennych wachlarzowych schodów chóru muzycznego nowymi, kręconymi, modnymi w tamtym czasie schodami z żelaza, a także na uzupełnieniu ubytków w posadzce.

Wyliczenia zniszczeń mogą wydać się nieczytelne bez naocznego uświadomienia sobie za pomocą dawnych zdjęć i pocztówek, jak były one niszczycielskie dla wyglądu kolegiaty. Tym bardziej powinniśmy docenić wysiłek, jaki został włożony w przeciągu ostatnich dwóch lat w przywrócenie świątyni jej dawnej świetności. Ponadto oprócz rekonstrukcji szczytów, podniesienia dachów i renowacji detali architektonicznych, autorzy projektu zadbali o to, by katedra odzyskała istotny akcent podnoszący jej wysokość, a mianowicie wieżyczkę na sygnaturkę, która została rozebrana jeszcze w 1809 r. Żal jedynie, że nie udało się zrekonstruować zdobnego fryzu obiegającego całą budowlę, lecz i tak nie można narzekać patrząc na wynik tego, czego udało się dokonać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Paryż: katedra Notre-Dame nadal w niebezpieczeństwie

Katedra Notre-Dame w Paryżu jest nadal w niebezpieczeństwie - oświadczył jej naczelny architekt Philippe Villeneuve. Powodem zagrożenia jest niestabilność jej sklepienia oraz ryzyko zawalenia się rusztowania, zbudowanego jeszcze przed pożarem z 15 kwietnia, wokół nieistniejącej już dziś iglicy. Jest to nacisk „200-300 ton złomu” - dodał.

Rusztowanie, które miało służyć pracom renowacyjnym na dachu katedry, decyzją Villeneuve’a nie dotykało iglicy. Dzięki temu podczas pożaru, gdy zawaliła się iglica, rusztowanie nie runęło. Ale pod wpływem ognia i upadku iglicy rury się ze sobą złączyły i zespawały, w wyniku czego jest ono zniekształcone, a cała struktura jest bardzo słaba. - To cud, że się to jeszcze trzyma - stwierdził architekt.
CZYTAJ DALEJ

Wrocław-Karłowice. Wspólne kolędowanie alumnów diecezji świdnickiej i legnickiej

2026-01-05 21:45

[ TEMATY ]

spotkanie opłatkowe

wsd świdnica

Wrocław ‑ Karłowice

alumni diecezji świdnickiej

Stanisław Bałabuch

Bp Marek Mendyk podczas kolędy w domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach.

Bp Marek Mendyk podczas kolędy w domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach.

W domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach w poniedziałek 5 stycznia odbyło się kolędowe spotkanie alumnów Wyższego Seminarium Duchownego diecezji świdnickiej i legnickiej. Spotkanie zgromadziło kleryków, przełożonych oraz biskupów obu diecezji: bp. Marka Mendyka, bp. Adama Bałabucha, bp. Andrzeja Siemieniewskiego oraz bp. Piotra Wawrzynka.

Wspólne kolędowanie rozpoczęło się Nieszporami w seminaryjnej kaplicy. Homilię wygłosił bp Marek Mendyk, który, odwołując się do treści uroczystości Objawienia Pańskiego oraz Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan, podkreślił znaczenie „objawienia” jako odsłonięcia Bożej tajemnicy, nie tylko o samym Bogu, ale również o człowieku. Biskup zwrócił uwagę, że to, co najważniejsze w człowieku, często pozostaje zakryte dla ludzkich oczu i wymaga spojrzenia wiary.
CZYTAJ DALEJ

Nowe ostrzeżenia przed intensywnym śniegiem i dużym mrozem

2026-01-06 13:02

PAP

Zima daje się we znaki nie tylko kierowcom

Zima daje się we znaki nie tylko kierowcom

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla południowo-wschodniej Polski. Alerty w związku z silnym mrozem dla północno-wschodnich regionów kraju i części Sudetów wciąż obowiązują.

Ostrzeżenia II stopnia przed intensywnymi opadami śniegu obowiązują dla południa woj. podkarpackiego i powiatu gorlickiego w woj. małopolskim. Prognozuje się tam opady śniegu o natężeniu umiarkowanym, okresami silnym, powodujące przyrost pokrywy śnieżnej od 15 cm do 25 cm, a na obszarach położonych powyżej 600 m n.p.m. do 35 cm. Najintensywniejsze opady śniegu wystąpią między godz. 3 a godz. 8. Lokalnie mogą pojawić się zawieje śnieżne. Ostrzeżenie potrwa od wtorku godz. 19 do środy godz. 13.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję