Jestem nauczycielem na emeryturze i o ile jestem zmuszony żyć bardzo skromnie (albo raczej nędznie) w sferze materialnej, o tyle moje życie w dziedzinie duchowej jest bardzo bogate. Autostop to mój sposób na życie. To coś więcej niż przemieszczanie się w przestrzeni, to poznawanie ciekawych ludzi, dzielenie się radością z nimi, zawieranie nowych znajomości i przyjaźni, to cała wielka FILOZOFIA w nowej, ewangelizacyjnej oprawie. Nie mając pieniędzy na bilet, „płacę” kierowcom, którzy mnie zabierają życzliwą rozmową, uśmiechem, miłością bliźniego - daję im siebie, swoje towarzystwo. Żyję bardzo intensywnie i zwiedzam, co się da. Biorę udział w pielgrzymkach indywidualnych (do sanktuariów maryjnych, a w roku 2010 wybrałem się na wielką wyprawę Szlakiem Świętego Jakuba). Rozwiązuję konkursy, krzyżówki. Biorę udział w spotkaniach z ciekawymi ludźmi. W poznańskich kościołach na wiosnę odbywa się corocznie Maraton Biblijny, którego jestem uczestnikiem. Mieć 65 lat to ani grzech, ani żaden… wstyd! Pozdrawiam serdecznie. Czytelnik z Poznańskiego
Bardzo lubię takich ludzi czynu! Nasz Czytelnik nie czeka, aż ktoś mu coś zaproponuje, tylko sam rusza w drogę. Nasze życie to przecież pielgrzymka, a nie siedzenie w jednym miejscu i narzekanie. Oczywiście, można też wędrować duchowo, czego dowodzą inni czytelnicy, m.in. p. Czesława z Gdańska. Każdy tak wędruje, jak go stać pod względem sił i środków. Uczestnictwo w spotkaniach za pośrednictwem Radia Maryja też może być elementem naszej życiowej pielgrzymki. Rozglądajmy się więc, bo obok może czeka na nas przygoda życia! No i - już trzeba planować wrześniową pielgrzymkę na Jasną Górę z „Niedzielą”. To jest nasze doroczne główne spotkanie!
Nowenna do odmawiania pomiędzy 3 a 11 października (przed wspomnieniem św. Carlo Acutisa) lub w dowolnym terminie.
Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Wam za wszystkie przysługi i łaski, którymi wzbogacona została dusza św. Carla Acutisa podczas 15 lat przeżytych przez niego na tej ziemi i za pośrednictwem wszelkich zasług uwielbionego Anioła Młodości proszę o udzielenie mi łaski…
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.
Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.