Już widać efekty działań Michała Kamińskiego w Centrum Informacyjnym Rządu. Tabloidy pokazały Ewę Kopacz na sankach. A dokładniej – na sankach był wnuk, a Ewa Kopacz pchała. Oczywiście, pchając, nieustannie myślała o Polsce. Mężyna stanu.
Bajka
Zanim Ewa Kopacz pchała sanki, to w Sejmie przepychała razem z kolegami gender. Przepchnęli łatwo, co dowodzi tylko, że konserwatywne skrzydło PO to bajka porównywalna z opowieściami o yeti. To znaczy, że mówi się o tym, że jest, tyle że nikt go nie widział.
Do tej pory WSKSiM z Torunia spokojnie organizowała warsztaty z dziennikarstwa dla młodzieży, jeżdżąc do różnych szkół. Młodzież była zadowolona, dyrekcje szkół również, niezadowolona była tylko minister Kluzik, dokładniej i precyzyjniej – Kluzik-Rostkowska, i wysłała do dyrektorów szkół list podkreślający dostrzeżone przez nią zagrożenia. Fakt. Tu się z panią minister zgadzamy. Takie szkolenie może być groźne dla ideologicznego zaczadzenia polskiej szkoły.
Kac awansu
Jak podał jeden z tygodników, Michał Kamiński opił swój awans. Wydarzenie miało miejsce w jednej z modnych warszawskich knajp. Awans do tej pory ma kaca.
O co chodzi
Jeden z tabloidów zajrzał do kieszeni właścicielom kliniki in vitro. Kieszeń okazała się głęboka jak Rów Mariański, bo zmieściła tam jacht, luksusowy jaguar oraz wakacje na Barbadosie, o domu nie wspominając. Jeżeli ktoś jeszcze nie ma wyrobionej opinii o in vitro i nie wie, o co chodzi, to już powinien wiedzieć, że chodzi o pieniądze.
Jan widzi otwartą świątynię w niebie oraz Arkę Przymierza. W Księdze Wyjścia Arka była znakiem obecności Boga pośród ludu. Przechowywała tablice Przymierza. Stała w centrum kultu Izraela. Apokalipsa przenosi ten obraz do nieba. Prawdziwe centrum liturgii znajduje się u Boga. Świątynia ziemska może zostać zagrożona. Przymierze trwa przed Jego obliczem.
O tym, że św. Zygmunt jest trudnym patronem, wiedzą najlepiej kaznodzieje, którzy głoszą kazania ku jego czci. Jak bowiem stawiać za wzór - co przecież jest naturalne w przypadku świętych - człowieka,
ogarniętego tak wielką żądzą władzy, że dla jej realizacji nie zawahał się zabić własnego syna? Niektórzy pomijają ten fakt milczeniem, przywołując za to chrześcijańskie cnoty króla Burgundów, których
był przykładem. Inni koncentrują się na męczeńskiej śmierci, nie wspominając, że rozkaz królewski stał się przyczyną śmierci młodego Sigeryka.
Jeszcze za życia swego ojca, króla Burgundii Gunobalda, Zygmunt rządził częścią państwa. Dzięki staraniom biskupa Vienne - św. Awita, po 501 r. przyjął chrześcijaństwo. Wówczas jeszcze nic nie zwiastowało
nadchodzącej tragedii. Jak piszą historycy, rządy Zygmunta początkowo były bardzo pomyślne. Niestety, sytuacja ta trwała krótko. Druga żona króla, chcąc utorować drogę do tronu swojemu synowi, oskarżyła
Sigeryka - syna króla z pierwszego małżeństwa - o zdradę stanu. Władca dał się, niestety, wplątać w tę intrygę. Lękając się utraty władzy, kazał udusić Sigeryka w swojej obecności. Zbrodnia została dokonana,
choć - jak notują kronikarze - gdy minął pierwszy szał, król rzucił się na zwłoki syna, opłakując swój straszliwy czyn.
Nasze dzisiejsze spotkanie zacznijmy od prostej ale jakże pięknej i głębokiej prawdy: iść przez życie z Maryją, to iść najpewniejszą drogą do Jezusa. Zachęta do Jej kultu nie jest tylko kultywowaniem tradycji, ale otwarciem drzwi do domu, w którym każdy z nas jest oczekiwany. Maryja uczy nas, jak przyjmować Bożą wolę z ufnością, nawet gdy po ludzku brakuje nam sił.
Dziś znów chcemy oddać Jej nasze troski, radości i codzienne trudy. Ze śpiewem Litanii loretańskiej udajemy się z Hrubieszowa do Leżajska, położonego w pięknej Archidiecezji Przemyskiej, bo przecież nasza duchowa wędrówka prowadzi nas konkretnym szlakiem. Zostawiamy zatem za sobą piękny, kresowy Hrubieszów – miasto o bogatej historii i głębokiej wierze – by skierować kroki do Leżajska. To tutaj, w cieniu potężnej bazyliki, od wieków bije serce Podkarpacia. W tym świętym miejscu, pod troskliwą opieką znanych nam już Ojców Bernardynów, króluje Matka Boża Pocieszenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.