Reklama

Jasna Góra

Obrona duszy, rodziny, narodu

Niedziela Ogólnopolska 43/2015, str. 16-17

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Instytut Prymasa Wyszyńskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jasnogórskie Śluby Narodu z 1956 r. były podjęciem Ślubów króla Jana Kazimierza z 1656 r. oraz pogłębioną próbą ich wypełnienia i dostosowania do czasów potopu komunistycznego. Używam takiego określenia, ponieważ to był potop, z którego uratowała nas Maryja i Jej słudzy. Śluby były też początkiem jedynej w swym rodzaju organicznej pracy duszpasterskiej w wymiarze całego Kościoła w Polsce. Przyrzeczenia te, wyrażone oraz potwierdzone głosem ponadmilionowej rzeszy pielgrzymów 26 sierpnia 1956 r. u stóp Jasnogórskiej Matki i Królowej, rozpoczęły przygotowania duszpasterskie Polski w okresie Wielkiej Nowenny Tysiąclecia przed Millennium Chrztu Polski.

Prymasowska świadomość grzechów narodu

Reklama

Ze względu na fundamentalne znaczenie Jasnogórskich Ślubów Narodu, które były ważnym etapem swoistego „nawrócenia” maryjnego Stefana kard. Wyszyńskiego – o czym wielokrotnie sam wspomina – trzeba szczególną uwagę zwrócić na opatrznościową doniosłość tychże Ślubów oraz ich społeczny charakter. Były one narodowym rachunkiem sumienia i szansą powrotu do źródła chrzcielnego Polaków, od którego wierzący w wielu płaszczyznach życia odeszli, nakłaniani do tego również przez propagandę marksistowską. Prymas często o tym mówił i wzywał do wierności Ewangelii. W listopadzie 1955 r. pisał do Generała Paulinów, że jak ongiś najemcy, „tak dziś szturmują «polską Jasną Górę» istne «potopu świata fale», wżerając się w mury duszy Narodu nienawiścią Imienia Bożego, pasją grzechów i potwornych nałogów. «Polska Jasna Góra» jest podminowana przez ducha nienawiści społecznej, przez programową apostazję moralną, przez zadawnione wady narodowe, które rzucają cienie na świetlany Naród ochrzczony”. Diagnoza bardzo gorzka, ale prawdziwa. Prymas pragnął, aby Polacy jako społeczność w ogromnej większości ochrzczona i wierząca bardziej żyli Ewangelią w codziennych wyborach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obrońca duszy narodu

Kard. Wyszyński, inspirator i autor Ślubów Narodu, w okresie międzywojennym był bardzo aktywnym i znanym działaczem społecznym we Włocławku, znanym również w innych ośrodkach w Polsce. Zdawał on sobie doskonale sprawę z tego, że po wojnie Polska znalazła się w niewoli ideologii marksistowskiej, która zdecydowanie odrzucała wszystko, co kojarzy się z religią. Przestudiował dzieła Marksa i Engelsa, znał je lepiej od ideologów komunizmu, i mógł ocenić groźbę zarazy, jaka szła z narzuconą przez Rosję ideologią „wyzwolenia proletariatu”. W ocenie wielkości Prymasa Tysiąclecia rzadko pojawia się podkreślanie jego doskonałej znajomości systemu komunistycznego oraz jego wspaniałego przygotowania do obrony przed zagrożeniami, jakie do Polski wnosił komunizm. Jego książka, która powstawała w okresie aktywnej działalności międzywojennej i w czasie wojny, pt. „Duch pracy ludzkiej”, wydana we Włocławku w 1946 r., została przetłumaczona na kilka języków w świecie, wydano ją we Francji i w Kanadzie. Prymas był więc dobrze przygotowany do pracy „uzdrowiciela” duszy polskiej.

Reklama

Kard. Wyszyńskiemu chodziło o coś więcej niż tylko o odnowienie Ślubów królewskich czy uczczenie 1000-lecia chrztu Polski. W swoich programach wybiegał daleko naprzód, gdyż zdawał sobie sprawę z tego, że w Polsce rozgrywa się walka o dusze, o chrześcijańską moralność narodu. Postępująca laicyzacja i ateizacja polskiego społeczeństwa domagała się od Kościoła konkretnych działań. Polski katolicyzm był tradycyjny, oparty na praktykach i obyczajach, bez większego pogłębienia teologicznego, dlatego podstawowe obszary życia religijnego wymagały systematycznej pracy duszpasterskiej.

Prymas widział szerzącą się programowo ateizację, niszczenie polskiej rodziny oraz komunistyczną próbę opanowania młodego pokolenia. W takiej sytuacji musiała się zrodzić w jego głowie myśl, by przeciwdziałać temu wszystkiemu, co próbowano czynić z narodem. Dlatego Wielka Nowenna, ujęta w dziewięć haseł, które nawiązywały do Jasnogórskich Ślubów Narodu, była fenomenem w skali Kościoła powszechnego i logicznym planem przeciwdziałania realizowanej ateizacji i sekularyzacji Polaków. Naród polski miał się odnawiać duchowo i upraszać za przyczyną Matki Bożej Królowej Polski zwycięstwo wiary oraz wolność Kościoła.

Reklama

Więziony Prymas Stefan Kardynał Wyszyński oddał się Matce Bożej w niewolę 8 grudnia 1953 r. w Stoczku Warmińskim. Oddanie to miało charakter bardzo indywidualny, co poniekąd jest naturalne, gdyż Prymas opierał się wtedy jeszcze tylko na wskazaniach Ludwika Marii Grignion de Montfort. Podobnie zwracał się on do Matki Bożej przez cały rok 1954, aż do dnia 18 grudnia, kiedy to po raz pierwszy pojawia się akcent o wymiarze ogólnopolskim i kościelnym – wspomnienie jubileuszowego roku 300. rocznicy obrony Jasnej Góry. Wówczas jako więzień zapisuje w swoim dzienniku: „Za kilka dni Polska rozpocznie niezwykły Rok Jubileuszowy: 300 lat obrony Jasnej Góry. (...) Warto myśleć o «obronie Jasnej Góry» roku 1955 – jest to obrona duszy, rodziny, Narodu, Kościoła – przed zalewem nowych «czarów». Moja «Jasna Góra» ściśniona zewsząd wałem udręki; walą pociskami «zabobonu» i «wstecznictwa» – w «Kurnik». Przed 300 laty «Kurnik» ocalał i trwa do dziś dnia. «Obrona Jasnej Góry» dziś to obrona chrześcijańskiego ducha Narodu, to obrona kultury rodzimej, obrona jedności ludzkich serc – w Bożym Sercu, to obrona swobodnego oddechu człowieka, który chce wierzyć bardziej Bogu niż ludziom, a ludziom – po Bożemu”. Słowa te kard. Wyszyński zapisał jeszcze w Prudniku Śląskim 18 grudnia 1954 r., gdzie zrodziła się też myśl odnowienia Ślubów Jana Kazimierza. Zamiar ten zrealizował później w Komańczy, pisząc 16 maja 1956 r. Jasnogórskie Śluby Narodu.

Prymasowskie plany duszpasterskie

Wspomnienie jubileuszowego roku 300. rocznicy obrony Jasnej Góry w 1954 r. świadczy o tym, że Ksiądz Prymas miał przygotowany już wcześniej plan pracy duszpasterskiej o charakterze ogólnopolskim, chociaż w listach Episkopatu czy samego Prymasa nie ma jeszcze o tym wzmianki. Ten zamierzony program będzie dojrzewał i ubogacał się zarówno w samym uwięzionym Prymasie, jak i w działaniach Jasnej Góry, która gromadziła oddanych mu ludzi, zwłaszcza jego Instytut. Od 18 grudnia 1954 r. w refleksji maryjnej Prymasa pojawiają się coraz częściej akcenty narodowe, związane zwłaszcza z odnowieniem Ślubów. O tym, że Prymas żył tym jubileuszem, świadczy jego zapis z 1 stycznia 1955 r.: „«Soli Deo» – przez Maryję Jasnogórską. W porze nocnego czuwania na modlitwie rozpoczęliśmy Nowy Rok z imieniem Maryi Jasnogórskiej na ustach. Wszak w Ojczyźnie naszej to szczególny Rok Jubileuszowy, rok trzechsetny od chwili, gdy Jasna Góra stała się siłą odrodzenia Narodu. (...) «Obrona Jasnej Góry» dziś to obrona duszy chrześcijańskiej Narodu. To stokroć donioślejszy cud, który wymaga większego jeszcze bohaterstwa do walki z wrogiem, który jest w nas. Jak łatwo godzić we wroga zewnętrznego. Jak trudno ugodzić w samego siebie. Tym większej trzeba pomocy Matki Zwycięskiej (...), aby pomogła wszystkim dzieciom Narodu zwyciężyć siebie, a w sobie – wroga Boga, wroga bliźniego i wroga wewnętrznego duszy”.

Można spokojnie powiedzieć, że więzienie, które stało się wewnętrzną przemianą Prymasa oraz swoistym mistycznym natchnieniem w ratowaniu Kościoła w Polsce, było także czasem rodzenia się wielu programów duszpasterskich oraz formacyjnych. Prymas zobaczył, że mając mocnych kapłanów, może dokonywać cudów duszpasterskich, stąd redakcja książki „List do moich kapłanów”, gdzie również dzisiaj możemy z powodzeniem zobaczyć wielkość kapłana, przemodloną w czasie więzienia.

Postawienie przez Prymasa na ludzi, na ludzkie rzesze, nie podobało się, oczywiście, komunistom, bo groziło podcinaniem korzeni propagandy. Nie podobało się też tzw. postępowym katolikom, bo to oni mieli wiedzieć lepiej od Prymasa, jak prowadzić Kościół w Polsce. O tej szkodliwej grze niby-katolików w czasie całej posługi Prymasa Wyszyńskiego wspomnimy szerzej w kolejnych refleksjach.

2015-10-21 08:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 47/2024, str. 5

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Krzysztof Świertok/BPJG

Między innymi o wizji idealnego absolwenta w perspektywie szkoły katolickiej i Ministerstwa Edukacji Narodowej, odkrywaniu nadziei na trudne czasy w kontekście Roku Jubileuszowego 2025, a także o sztuce rozmowy z uczniami w czasach sporów kulturowych o płeć, rodzinę i tolerancję była mowa podczas 34. Forum Szkół Katolickich na Jasnej Górze.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Ślubowanie kadetów KLO w Henrykowie. „Noście mundur z dumą”

2026-10-14 11:35

Ks. Łukasz Romańczuk

Ślubowanie na sztandar

Ślubowanie na sztandar

W Dniu Edukacji Narodowej w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w Henrykowie odbyło się ślubowanie uczniów klas pierwszych. Wcześniej uczniowie, nauczyciele, wychowawcy i rodzice uczestniczyli we Mszy Świętej w Sanktuarium Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Henrykowie. Eucharystii przewodniczył abp Józef Kupny. Homilię wygłosił ks. Krzysztof Deja, dyrektor szkoły, który mówił o odpowiedzialności, honorze i wartościach związanych ze służbą.

Kapłan przypomniał, jak ważne jest, by kadet był człowiekiem, na którego można liczyć: - To człowiek, na którego można liczyć; człowiek, który ma wartości i odniesienie do Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję