Reklama

Wiara

Okna ciała

Bardzo ważne jest, abyśmy uważali na to, jak patrzymy i jak słuchamy.
Zosia: – Jaki jest sens im pomagać, skoro wiadomo, że i tak się nie zmienią?

Niedziela Ogólnopolska 8/2016, str. 34

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

Margita Kotas

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pamiętaj, Zosiu, że naszym zadaniem jest odkrywać, rozeznawać, pytać Pana nie o to, czy mamy pomagać, czy mamy służyć, ale jak to robić. Musimy ciągle przychodzić do „drzewa życia”, skoro mamy do niego dostęp. Jest to drzewo miłości w działaniu najlepiej przemyślanym, zaplanowanym.

A tak w ogóle to nigdy nie wiesz, kiedy Bóg Wszechmogący pozwoli zaowocować Twojej miłości. Ty nie musisz widzieć tych owoców w ludziach, którym pomagasz, bo już widzisz je w sobie. Przecież dzięki praktykowaniu miłości masz udział w życiu Boga, który jest miłością – działasz z Jezusem. W ten sposób jesteś też cząstką żywego Kościoła. Oczywiście, jeszcze bardziej ewangeliczne, Boże byłoby, gdybyś włączyła się w jakąś posługującą wspólnotę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zwróć uwagę na to, jak patrzysz na świat wokół ciebie. Podam przykład, żebyś mnie lepiej zrozumiała. Nasz Nauczyciel mówi, że „każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5, 28). Dlaczego takie patrzenie jest złe? Św. Cezary z Arles, przytaczając te słowa, mówi, że „świadoma i dobrowolna zgoda na coś już zrównuje się z czynem popełnionym. I tak, skoro ktoś myśli o kobiecie z pożądliwością w duszy, już po kropelce wsącza przez okno swojego ciała w tajniki swojego serca śmiercionośną truciznę”. Bardzo ważne jest, abyśmy uważali na to, jak patrzymy i jak słuchamy.

Jak ustrzec się zatrucia?

Reklama

Trzeba zawsze patrzeć z miłością i myśleć według logiki miłości. A my nawet oczekujemy osobistych korzyści z nawrócenia! O ileż lepiej byłoby, gdybyśmy patrzyli jak Jezus, który przyjął postać sługi, również w sposobie patrzenia, myślenia i oczywiście działania (por. Flp 2, 6-11). Dlatego może nawet królować i to go nie zdeprawuje. „To dążenie niech was ożywia” (Flp 2, 5a).

Zjednoczenie z Panem i braćmi w działaniu z miłości – w miłosierdziu – we wszystkich okolicznościach życia jest podobne do sytuacji, w której wchodzę w przestrzeń, gdzie jest nieprzyjemny zapach; gdy cały czas powoli wydycham powietrze, odór tak szybko nie przedostanie się do mojego wnętrza. Faryzeusze, którzy spotkali się pewnego dnia z Jezusem, już mieli serca dotknięte „śmiercionośną trucizną” miłości do siebie. Pytali naszego Mistrza, „czy wolno mężowi oddalić żonę” (Mk 10, 2b). Już sama motywacja przyjścia do Niego, aby wystawić Go na próbę, była skażona. Ukazali też sytuację, w której mężczyzna chce ułatwić sobie życie.

Idź prosto

Tak łatwo jest wkroczyć na drogę śmierci. Ale też zawsze można wrócić na drogę życia, drogę miłości, która jednak określana jest niekiedy jako głupia, innym razem jako gorsząca, zła dla człowieka. Mówi Ci „dobry” doradca: nie rozmawiaj z nim, nic dobrego Ci to nie przyniesie. A Ty przecież masz już wszystko, bo masz miłość do Boga i Jego łaskę. Zachęcam Cię, żebyś sięgała czasem do modlitwy „ofiarowania siebie”, która jest też w brewiarzu pod tą nazwą wśród modlitw proponowanych po Mszy św., a którą bardzo lubię.

Reklama

Może zapytasz: co robić, gdy przyjdzie myśl – „po staremu” – egoistyczna, „zatruta”? Św. Cezary podaje nam ciekawe porównanie. Przypomina, że „jeśli ktoś, gdy bierze do ręki żarzące się węgle, wyrzuci je natychmiast, nic mu nie zaszkodzą, jeżeli natomiast będzie je chciał dłużej potrzymać, bez rany poparzenia już się nie ostanie, choćby je później rzucił”...

Na koniec chciałbym nawiązać do Księgi Przysłów. Odnajdujemy w niej Jezusową drogę: „Twe oczy niech patrzą na wprost, przed siebie kieruj powieki. Uważaj, gdzie krok masz postawić, i wszystkie twe drogi niech będą pewne. Nie zbaczaj na lewo i prawo, odwróć swą nogę od złego!” (4, 25-27). W życiu nie ma miejsca na eksperymenty. Droga, którą stąpamy, musi być pewna. Trzeba będzie nieraz odwrócić wzrok i patrzeć tam, gdzie Pan prowadzi.

Bądź „gwałtownikiem”, który zdobywa królestwo niebieskie, by się nim dzielić (por. Mt 11, 12). Przecież nie bierze się życia dla siebie. A źródło zawsze daje.

2016-02-17 08:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pogrzeb bez Mszy św. w czasie Triduum Paschalnego

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

pogrzeb

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Nie wolno celebrować żadnej Mszy świętej żałobnej w Wielki Czwartek - przypomina liturgista ks. Tomasz Herc. Każdego roku pojawiają się pytania i wątpliwości dotyczące sprawowania obrzędów pogrzebowych w czasie Triduum Paschalnego i oktawie Wielkanocy.

Ks. Tomasz Herc przypomniał, że w Wielki Czwartek pogrzeb odbywa się normalnie ze śpiewem. Nie wolno jednak tego dnia celebrować żadnej Mszy Świętej żałobnej. W kościele sprawuje się liturgię słowa i obrzęd ostatniego pożegnania. Nie udziela się też uczestnikom pogrzebu Komunii świętej.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Jesień a duchowy reset

2026-09-29 20:45

[ TEMATY ]

duchowość

Jesień

Karol Porwich/Niedziela

Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.

Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję