Są książki, których grzbiety i okładki stanowią najlepszą ich część – mawiał Charles Dickens. To nie ten przypadek. Bo choć mowa o zbiorze komiksów, bardziej pasuje tu polskie przysłowie: Nie oceniaj książki po okładce. Okładka „Portretów wojennych” może odpychać, ale wewnątrz jest inaczej. Zgromadzono w nich pięć – opowiedzianych językiem komiksu – historii postaci z czasów ostatniej wojny. Dowódcy Dywizjonu 303, żołnierza batalionu „Parasol”, obrońcy reduty przy warszawskiej ul. Wolskiej, szefa polskiej dyplomacji i załogi ORP Orzeł.
Zbiór można skojarzyć z serią dokumentalną pod tym samym tytułem, emitowaną w TVP. Historie opowiadane są tu subiektywnie, bez patosu. Jak podkreśla wydawca, już same w sobie są pełne emocji i napięcia. A męstwo, siła woli oraz odwaga nie wymagają przymiotników. Czyżby? – można zapytać. Jednak pewnie teraz tak trzeba, wszak zamysłem twórców „Portretów...” jest dotarcie z opowieściami o bohaterach, za pomocą zrozumiałego języka, do współczesnego, młodego odbiorcy.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
Służby przed szkołą podstawową im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach
Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości działają w tej sprawie. Wszystko rozgrywa się w sieci, więc są tu niezbędni i kluczowi - przekazała podinsp. Katarzyna Kucharska z komendy wojewódzkiej policji w Radomiu pytana o to, czy ataki w szkołach związane są z rzekomym internetowym challengem.
- Mamy również takie informacje, dlatego na miejsce przyjechali już policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Ponieważ to wszystko rozgrywa się w sieci, dlatego policjanci zwalczający cyberprzestępczość są tu niezbędni i kluczowi. Są już na miejscu, działają - wskazała.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.