Reklama

Kościół

Profanacja tabernakulum w Genewie!

Wiadomości, które napłynęły z Genewy, głęboko wstrząsnęły wspólnotą wiernych na całym świecie. W kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa doszło do aktu wyrachowanego barbarzyństwa. Skradziono i zniszczono tabernakulum — Serce świątyni, miejsce realnej obecności Chrystusa w Eucharystii.

2026-07-04 16:14

[ TEMATY ]

tabernakulum

Genewa

Tribune de Genève

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jako katolicy nie możemy milczeć wobec tak potwornego świętokradztwa, które rani naszą wiarę i miłość do Najświętszego Sakramentu.

Do tego przykrego zdarzenia doszło 29 czerwca 2026 roku. Sprawcy wykazali się kompletnym brakiem jakichkolwiek hamulców moralnych. Jak donoszą lokalne media, celem ataku stała się rzymskokatolicka świątynia Sacré-Cœur w Genewie, służąca m.in. tutejszej wspólnocie hiszpańskojęzycznej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Druzgocący cios i wandalizm

Włamywacze najprawdopodobniej ukryli się wewnątrz kościoła przed jego zamknięciem, a tabernakulum wyrwali z marmurowej podstawy przy użyciu łomu. Narzędzie zniszczenia posłużyło do sprofanowania tego, co dla nas najświętsze. Co gorsza, najboleśniejszy cios zadano samej Eucharystii. Jak podaje portal cath.ch:

„Tabernakulum znaleziono rozbite na śmietniku wraz z konsekrowanymi hostiami, które w nim znajdowały. Cyboriów jednak nie odzyskano. »Włamywacze musieli myśleć, że są wykonane ze złota i ozdobione drogocennymi kamieniami. Nie są« – zauważa Mercedes Lopez, recepcjonistka w kościele rzymskokatolickim”. [Cytat za: cath.ch / Tribune de Genève].

Zniszczone tabernakulum miało wyjątkowy kształt kuli, symbolizujący Boską doskonałość oraz świat stworzony przez Stwórcę. Zostało uroczyście oddane do użytku zaledwie dwa lata temu, w czerwcu 2024 roku, jako symbol odrodzenia świątyni po tragicznym pożarze z 2018 roku.

Odpowiedź Kościoła: Modlitwa zamiast nienawiści

Reklama

Tragedia ta wywołała ogromne poruszenie duchowe w genewskiej parafii. Wierni natychmiast ruszyli do modlitewnego szturmu. Tam, gdzie obficie rozlał się grzech profanacji, katolicy odpowiedzieli miłością i wynagrodzeniem. Jeszcze tej samej nocy, tuż po zakończeniu policyjnych czynności śledczych, duszpasterze podjęli natychmiastowe działania duchowe:

„Modlitwę wynagradzającą odmówili w nocy z poniedziałku na wtorek, o godzinie pierwszej w nocy, po przejściu policji, ojciec Juan Garcia Luiz, dyrektor hiszpańskojęzycznej misji katolickiej, i ojciec Ernest Célestin, wikariusz... (...) »Po modlitwie konsekrowane hostie zostały rozpuszczone w wodzie« – wyjaśnił ojciec Ernest. »Wszyscy jesteśmy głęboko poruszeni. Ciągle odbieram telefony od parafian z ofertami wsparcia. Eucharystia jest przecież centrum naszego katolickiego życia«”. [Cytat za: cath.ch]

Choć serce pęka z bólu, a usta milkną z oburzenia nad ludzką ślepotą, jako chrześcijanie pragniemy przyjąć postawę, którą wskazał sam poruszony artysta, François Reusse. Analizując ogrom strat w swoim warsztacie, wypowiedział on słowa będące esencją Ewangelii: „Pocieszam się powtarzając słowa Chrystusa: »Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią«”. Dołączamy się do tej modlitwy — o nawrócenie sprawców, o zadośćuczynienie za tę straszliwą zniewagę oraz o siły dla zdruzgotanej wspólnoty z Genewy.

Oceń: +35 -4

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tabernakulum dla misji

Niedziela przemyska 2/2018, str. IV

[ TEMATY ]

misje

dar

tabernakulum

o. Wojciech Ulman OFMConv

Dzięki Bożej łasce od 2010 r. mogę pracować jako misjonarz franciszkański w Ugandzie, a od kilku lat jestem zaangażowany w rozwój sanktuarium Męczenników w Kampali (dzielnicy Munyonyo), gdzie męczeńską śmierć poniosło trzech świętych ugandyjskich. Jak do tego doszło?
CZYTAJ DALEJ

Pokonują setki i tysiące kilometrów, żeby spędzić tydzień w środku lasu. Co przyciąga ludzi na Festiwal Życia?

2026-07-08 16:22

[ TEMATY ]

Kokotek

Grzegorz Szpak

Niemal półtora tysiąca uczestników od poniedziałku bierze udział w Festiwalu Życia w Kokotku – największym chrześcijańskim festiwalu dla młodzieży w Polsce. Za nimi pierwsze koncerty, spotkania i emocje, a wydarzenie po raz kolejny udowadnia, że wiara i wakacyjna zabawa mogą iść w parze – i że całkiem dobrze do siebie pasują.

Choć na terenie festiwalu cały ten tłum żyje jak ogromna wspólnota, okazuje się, że niektórzy do Kokotka przyjechali z drugiego końca Polski, a nawet świata. Są zarówno uczestnicy z Kanady i Stanów Zjednoczonych, którzy odkrywają festiwal po raz pierwszy, jak i polonijna grupa z Belgii – stali bywalcy festiwalu. Na polu namiotowym jest irlandzki namiot, a nad innym powiewa flaga Szwecji…
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję