Zamiast spaceru, kina czy wycieczki rowerowej... wyprawa motorówką po Odrze – taką możliwość mieszkańcom i turystom daje Żegluga Szczecińska. Do zobaczenia, prócz panoramy Szczecina od strony rzeki, z reprezentacyjnymi Wałami Chrobrego czy Zamkiem Książąt Pomorskich, jest wiele innych interesujących miejsc – zakątki wodne wzdłuż rzeki Święta i przy kanale Wydrnik, tzw. szczecińska Wenecja, czyli kompleks ponadstuletnich budynków przemysłowych, które sięgają do samej rzeki, jezioro Dąbie oraz liczne kanały i wyspy. Rejs to także okazja do obserwacji dzikiej przyrody – czapli, orłów bielików, wydr, bobrów i rzadkich gatunków roślin.
Motorówki można wypożyczać przy usytuowanym w centrum bulwarze Gdyńskim. W okolicach rzeki Święta i kanału Wydrnik do dyspozycji turystów są cztery tzw. zakątki wodne. To pływające, częściowo zadaszone pomosty, przy których można zacumować niewielkie jednostki i odpocząć. Z uwagi na mały silnik motorówki, nie jest wymagany patent motorowodny. Koszt wypożyczenia łodzi za pierwszą godzinę wynosi 60 zł i 50 zł za każdą kolejną.
Okolica nie jest może specjalnie bajkowa, niemniej wielu do mazowieckich piasków, pól i brzózek ciągnie. Na odwiedzenie wschodnich rubieży Mazowsza zachęca pisarz i satyryk Marcin Wolski
Pola, łąki, wolno płynące rzeczki, brzozowe zagajniki - to krajobraz charakterystyczny dla pogranicza mazowiecko-podlaskiego. Właśnie tam - w okolicach Łosic, Hadynowa i Mszannej - Marcin Wolski odkrył - jak mówi - swoje gniazdo rodzinne.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
Środowiska pro-life alarmują, że uznanie aborcji za element polityki zdrowotnej UE oznaczałoby przekroczenie kompetencji Unii Europejskiej i ingerencję w krajowe systemy prawa karnego. W przededniu decyzji Komisja Europejska w sprawie inicjatywy „My Voice, My Choice” podkreśliły, że ciąża nie jest chorobą, a przerywanie jej nie może być traktowane jako świadczenie medyczne.
Przed rozstrzygnięciem przez Komisję Europejską europejskiej inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice” organizacje pro-life kwestionują możliwość finansowania z budżetu UE wyjazdów do innych państw członkowskich w celu dokonania aborcji. Ich zdaniem projekt wykracza poza kompetencje przyznane Unii w traktatach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.