Reklama

Niedziela w Warszawie

Kochać jak Prymas

- Człowiek, który prawdziwie kocha Boga i przekłada tę miłość w codziennych relacjach do drugiego człowieka, nigdy nie popełni błędu. Miłość to jest wartość, która jest tak wielka i mocna, że potrafi bezpiecznie porządkować wszystkie sprawy, jakie człowiek przeżywa – powiedział w czasie Mszy św. w Choszczówce podczas V Dziękczynienia za bł. Stefana Wyszyńskiego bp Romuald Kamiński.

2026-09-06 18:17

[ TEMATY ]

bp Romuald Kamiński

bł. Stefan Wyszyński

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ordynariusz warszawsko-praski przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii odprawianej przed domem Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w przededniu 5. rocznicy beatyfikacji Pryma Tysiąclecia.

W homilii bp Kamiński wspominając osobę bł. Stefana Wyszyńskiego podziękował członkiniom Instytutu za wieloletnią, oddana posługę Bogu i Kościołowi, zwłaszcza te związaną z przepisywaniem i rozprowadzaniem tekstu Ślubów Jasnogórskich oraz troską o dom i kaplicę w Choszczówce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Dom, który w 1970 roku zaczął pełnić swoją funkcję, jaką pełni dzisiaj, w którym dokonało się wiele ważnych spraw - poprzez modlitwę i przez to, że Ksiądz Prymas, mając tutaj dobre warunki, był wśród wspólnoty, w której miał zrozumienie i która go otaczała modlitwą i życzliwością - to jest ogromna zasługa Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Dzisiaj jest chwila i potrzeba naszych serc, żeby podziękować – podkreślił hierarcha i dodał, że członkinie Instytutu mimo nieraz niezrozumienia odegrały w czasach bł. Stefana Wyszyńskiego ogromnie ważną rolę. - Za to też się należy im wdzięczność, że były przedłużeniem ręki Pana Jezusa, ale także prawdziwymi pomocnicami Matki Kościoła – zaznaczył.

Odwołując się do czytań mszalnych, bp Kamiński wskazał, że prorok Ezechiel był stróżem sumienia - miał przypominać, upominać ludzi, kiedy widział błąd i to, że zeszli z Bożych dróg.

Reklama

- Rozumiemy, że Bóg mówi do nas też te same słowa. To jest nasz naprawdę święty obowiązek, który nie może być zlekceważony. Bo jeśli ja nie podejmę tego obowiązku, to ktoś może przez moje zaniedbanie albo przez moją tchórzliwość prawdziwie stracić życie. A nie chodzi tu o życie ziemskie, tylko o życie wieczne – przestrzegł kaznodzieja i wskazał, że napominanie bliźniego może wyrażać się przez nawiązanie serdecznego dialogu lub moc modlitwy i ofiarowanych cierpień w danej intencji.

Parafrazując fragment Listu św. Pawła do Rzymian, bp Kamiński zaznaczył, że relacje międzyludzkie powinny być budowane na miłości.

- Jest takie powiedzenie, bardzo trudne nieraz w rozumieniu: „Miłuj i czyń, co chcesz”. I to jest prawda. Jeśli człowiek prawdziwie kieruje się w swoim życiu mocą miłości, to nie potrzeba dla niego żadnego kodeksu prawa, ponieważ miłość jest jak bezpiecznik najwyższej klasy, a jednocześnie źródło mądrości – podkreślił.

Nawiązując do ewangelicznej perykopy o upomnieniu braterskim, ordynariusz warszawsko-praski wskazał, że Jezus nauczał tego, żeby całe życie być na służbie.

- Wtedy patrzymy na oblicze człowieka, które jest piękne, pogodne, delikatne i gest ręki otwarty, rozdający, bezpieczny. To wszystko powinno nas prowadzić do zrozumienia, ażebyśmy nikogo nie uzależniali od nas samych. Nikogo nie brali w swoją niewolę – zaznaczył.

Bp Kamiński przywołał również obchodzoną w tym roku 70. rocznicę Ślubów Jasnogórskich, a także 370. rocznicę Ślubów Lwowskich Jana Kazimierza. Podkreślił, że jesteśmy podmiotem tego wielkiego przymierza, jakie zawarliśmy przez pośrednictwo Matki Bożej z Panem Jezusem.

Reklama

- Ale nasuwa się jedna uwaga i to musimy sobie mocno wziąć do serca, a mianowicie, że i po pierwszym, i po drugim zabrakło nam świadomości, że co innego złożyć śluby, a co innego te śluby wypełnić. Ciągle mamy straszny brak, bardzo nas obciążający, że te śluby nie są należycie wypełniane – zauważył biskup.

Dodał, że powołanie zarówno bł. Prymasa Tysiąclecia, jak i każdego z nas, zawiera się w trzech rozdziałach: poznaniu i umiłowaniu Boga, zrozumieniu samego siebie oraz realizacji przykazania miłości bliźniego.

- Jesteśmy odpowiedzialni za drugiego człowieka. Szczególnie kiedy potrzeba umocnienia go na drodze do zbawienia. To jest ten rodzaj pomocy, która powinna być na pierwszym miejscu dobrze zrozumiana i udzielona – akcentował.

Hierarcha za bł. Stefanem Wyszyńskim wskazał na dwie podstawowe wspólnoty życia społeczeństwa, jakimi są małżeństwo i rodzina.

- Proszę o swoiste zobowiązanie i myślę, że prymas Stefan nam solidnie pobłogosławi, żebyśmy każdego dnia błagali u Boga o tę łaskę, aby nasze wspólnoty małżeńskie i rodzinne były silne – apelował bp Kamiński i dodał, że na następnym miejscu w kolejności intencji modlitw powinno znaleźć się błaganie o pokój.

- To zapewni nam owocność naszego codziennego wysiłku, czyli realizacji naszego powołania. A tak bardzo powinniśmy pragnąć, żeby całe swoje życie iść drogą ku niebu – zachęcał kaznodzieja.

W czasie liturgii wszyscy obecni odnowili wspólnie Śluby Jasnogórskie. Po Eucharystii o ich historii i aktualności opowiadała Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, podkreślając, że Śluby Jasnogórskie to zobowiązania nie tyle do wypełnienia, ale do ciągłego wypełniania.

Drugą częścią spotkania był rodzinny piknik w ogrodach domu Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Nie zabrakło atrakcji dla dzieci, stoisk z dobrą literaturą, rękodziełem, także z krajów misyjnych, czy słodkościami. Głównym punktem artystycznym programu był koncert Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kamiński: Bóg chce mieszkać w świątyni naszych serc

[ TEMATY ]

Warszawa

bp Romuald Kamiński

Episkopat News

Bóg chce mieszkać w świątyni naszych serc – przypomniał wiernym bp Romuald Kamiński. Bp warszawsko-praski konsekrował kościół św. Hieronima w Starej Miłosnej. – To dla naszej wspólnoty czas radości i wdzięczności Bogu za dar Kościoła, który przez ostatnie lata budowaliśmy na wiele różnych sposobów – powiedział proboszcz parafii ks. Dariusz Marczak.

W homilii bp Kamiński podkreślił wartość świątyni jako miejsca żywej obecności Boga, który nieustannie daje siebie człowiekowi. Przywołując słowa św. Pawła Apostoła życzył wiernym nieustannego zadziwienia nad Bogiem i Jego darami. Mamy dwa stoły – Słowa Bożego i sakramentów – to największe dary, które Chrystus zostawił nam na ziemi byśmy korzystając z nich dzień po dniu przemieniali siebie na podobieństwo dzieci Bożych. Jezus pragnie byśmy byli świętymi bo On jest święty – powiedział bp warszawsko-praski.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego 8 września błogosławi się ziarno na zasiew?

[ TEMATY ]

Narodzenie NMP

Grażyna Kołek

8 września przypada święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia wierni przynoszą do kościołów ziarno przeznaczone na zasiew. Skąd wywodzi się ta tradycja i dlaczego trwa? Na te pytania odpowiedział liturgista, ks. dr Ryszard Kilanowicz.

8 września obchodzone jest święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. – W Piśmie Świętym nie znajdziemy opisu narodzenia Maryi, ani informacji o jej rodzicach. Te wiadomości czerpiemy z apokryfów, zwłaszcza z Protoewangelii Jakuba z II wieku. Według niej rodzicami Maryi byli Joachim i Anna, którzy po długiej modlitwie otrzymali od Boga dar potomstwa – wyjaśnia ks. dr Ryszard Kilanowicz. – Według apokryfu z pierwszych wieków, z Ewangelii Narodzenia Maryi, Święta Rodzina, uciekając do Egiptu przed żołnierzami, spotkała rolnika, który siał pszenicę. Mężczyzna przyjął ich bardzo życzliwie i poczęstował ich tym co miał – plackami z mąki pszennej – mówi liturgista, dodając, że mężczyzna bardzo przejął się i zapytał Maryi i Józefa, co ma powiedzieć żołnierzom, gdy będą o nich pytać. – Matka Boża odpowiedziała, żeby mówił tylko prawdę, bo każde kłamstwo jest grzechem i nie podoba się ono Panu Bogu. Gdy rolnik wyjaśnił wojom, kiedy widział Świętą Rodzinę, ci zawrócili pościg za nimi. Gospodarz natomiast zobaczył wówczas, że na tym polu, które obsiał, jest już dojrzała pszennica – opowiada ks. dr Kilanowcz.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Około miliona osób będzie uczestniczyć w wizycie papieża Leona XIV w Paryżu

2026-09-08 20:13

[ TEMATY ]

Francja

Leon XIV we Francji

Adobe Stock

Około miliona ludzi weźmie udział w wizycie papieża Leona XIV w Paryżu, który spędzi w tym mieście półtora dnia od 25 września - podał we wtorek Herve Wattecamps, który koordynuje wizytę z ramienia archidiecezji paryskiej. Podkreślił, że na mszę w stolicy Francji zapisuje się 8 tys. osób dziennie.

Na konferencji prasowej zorganizowanej przez Konferencję Episkopatu Francji gen. Wattecamps mówił o wyzwaniu, jakim jest „przyjęcie, w ciągu półtora dnia, około 1 miliona osób”, i to „tak, aby każda osoba (...) mogła zobaczyć papieża”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję