Pamięć o ludziach i wydarzeniach to pamięć o prawdzie. Wspominając postać bł. ks. Jerzego Popiełuszki, jak również męczonych i zamordowanych podczas II wojny światowej w Słupskim Młynie i lasach Barbarki, przywołujemy fakty. A te fakty mówią, że mimo starań hitlerowcom nie udało się zatrzeć śladów swoich zbrodni i po latach to otwory wlotowe po kulach krzyczą zamiast poległych od nich ofiar. I mimo usilnych starań władz komunistycznych nie udało się utrzymać w tajemnicy torturowania i morderstwa bł. ks. Jerzego, zaś kamień przytwierdzony do ciała kapłana stał się obciążeniem sumień jego oprawców. Taka jest prawda historyczna, ale też prawda leży u podstaw takiego biegu wydarzeń. Za prawdę o sobie: swojej polskości, wykształceniu czy pochodzeniu ginęli ludzie z rąk hitlerowców. Za prawdę o miłości i wolności ojczyzny, szacunku do drugiego człowieka zginął bł. ks. Jerzy.
A czym dzisiaj jest dla nas prawda? Coraz częściej każdy ma tzw. swoją prawdę. Dopuszczamy ubarwienia, niedopowiedzenia, poddajemy fakty różnej interpretacji. Boimy się stanąć w prawdzie, bo to zobowiązuje. Oni za prawdę oddali życie, a my oddajemy prawdę za życie bez zobowiązań.
Gandhi, jeden z twórców współczesnej państwowości indyjskiej, wypowiedział kiedyś takie oto słowa: „Gdyby miało mi się zdarzyć to, co Szawłowi, zanim stał się Pawłem, nie wahałbym się nawrócić”. Dlaczego właśnie je cytuję? – spyta ktoś. Otóż jutro w Kościele katolickim przypada święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła. Niestety, nie każdemu z nas jest dane, zapewne na całe szczęście, takie spektakularne nawrócenie, jednak nie powinniśmy zapominać o jednym, ale jakże ważnym aspekcie. Nawet jeśli wierzymy i gorliwie praktykujemy, nawrócenie nie jest sprawą stałą i niezmienną. Trud przemiany trzeba bowiem podejmować każdego dnia właściwie od nowa: z naszymi słabostkami, złymi nawykami i przyzwyczajeniami. Czasami potrzeba tak niewiele... wystarczą choćby uśmiech na twarzy czy życzliwy gest. Bo nigdy nie jest za późno na zmianę postępowania, w pozytywnym znaczeniu tego słowa oczywiście. A Bóg każdego dnia, więcej – w każdej minucie, a nawet sekundzie naszego życia tu i teraz daje nam tę szansę.
Fotografia Juliena Bryana, przedstawiająca 12-letnią Kazię nad ciałem zabitej
siostry Andzi, obiegła świat
87 lat temu, 1 września 1939 r., niemieckie wojska bez wypowiedzenia wojny o świcie przekroczyły na całej długości granice RP. Osamotniona Polska mimo bohaterskiego oporu trwającego ponad pięć tygodni nie mogła skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej inwazji przeprowadzonej 17 września.
„Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. Nawet gdyby wojna miała wybuchnąć na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być pierwszym naszym zadaniem. Decyzja musi być natychmiastowa ze względu na porę roku. Podam dla celów propagandowych jakąś przyczynę wybuchu wojny. Mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna, czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie. W sprawach związanych z rozpoczęciem i prowadzeniem wojny nie decyduje prawo, lecz zwycięstwo. Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni” - słowa te wypowiedział Adolf Hitler na naradzie dowódców w przededniu podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Planowany atak miał nastąpić 26 sierpnia, ale pod wrażeniem zawarcia 25 sierpnia sojuszu polsko-brytyjskiego Hitler zdecydował się na jego odwołanie. W ciągu kilku następnych dni Niemcy kontynuowali przygotowania do ataku i spreparowali pretekst do wojny w postaci prowokacji w radiostacji gliwickiej.
1 września w łódzkiej katedrze modlono się za polskich żołnierzy poległych i ludność cywilną - ofiary II wojny światowej
Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka – mówił bp Piotr Kleszcz podczas Mszy św. sprawowanej 1 września w łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Modlono się za polskich żołnierzy poległych podczas wojny oraz ludność cywilną, która straciła życie w wyniku działań wojennych.
W homilii biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej podkreślił, że źródła wojny należy dostrzegać nie tylko w decyzjach politycznych, ale również w ludzkim sercu. – Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka, kiedy ponad prawdą i godnością staje interes drugiego człowieka, który stara się narzucić swoją wolę w sposób egoistyczny – powiedział.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.