Reklama

Niedziela Lubelska

1500 kilometrów dobra

Janusz Kobyłka po raz trzeci wyruszył w rowerową podróż dla PCK.

2026-09-12 17:26

Katarzyna Nastaj /PCK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Janusz Kobyłka po raz trzeci podjął rowerowe wyzwanie, łącząc swoją pasję z promocją działalności Polskiego Czerwonego Krzyża. 7 września 2026 roku wyruszył z Międzyzdrojów w trasę liczącą około 1500 kilometrów. Rajd zakończy w Tomaszowie Lubelskim, a jego przebieg zależy między innymi od zaproszeń i spotkań na trasie.

„Kilometry DOBRA dla Polskiego Czerwonego Krzyża” - pod takim hasłem Janusz Kobyłka po raz kolejny połączył sportową pasję z działaniem na rzecz organizacji, która od lat niesie pomoc potrzebującym. Tegoroczna wyprawa jest nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale również okazją do spotkań, rozmów i przypominania, że pomaganie może przybierać różne formy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rajd rozpoczął się 7 września w Międzyzdrojach. Przed Januszem Kobyłką około 1500 kilometrów, a miejscem zakończenia wyprawy będzie Tomaszów Lubelski. Trasa została zaplanowana przez kolejne miejscowości: Międzyzdroje – Płoty – Kalisz Pomorski – Szczecinek – Sępólno Krajeńskie – Łąg – Grudziądz – Iława – Nidzica – Kolno – Łomża – Wysokie Mazowieckie – Sokołów Podlaski – Międzyrzec Podlaski – Parczew – Chełm – Zamość – Tomaszów Lubelski.

Reklama

Dokładny termin dotarcia na metę pozostaje otwarty. Przebieg wyprawy będzie zależał między innymi od zaproszeń i spotkań, które Janusz Kobyłka będzie realizował na trasie. To właśnie one mogą stać się ważną częścią podróży, pozwalając na poznawanie kolejnych miejsc i ludzi oraz rozmowy o działalności Polskiego Czerwonego Krzyża. – Jadę dla PCK po raz trzeci. Łącznie mam już na koncie około 5,5 tysiąca kilometrów, a w tym roku planuję pokonać kolejne 1500. Gdybym nie wierzył w to, co robię, i nie widział efektów, nie jechałbym. To właśnie daje mi tego „kopa napędowego” – mówił Janusz Kobyłka.

„Kilometry DOBRA dla Polskiego Czerwonego Krzyża” to hasło, które doskonale oddaje charakter tej inicjatywy. Każdy przejechany kilometr ma znaczenie, ponieważ jest okazją do mówienia o pomaganiu, wolontariacie, krwiodawstwie oraz o potrzebach osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej – tłumaczy Maciej Budka, dyrektor Lubelskiego Oddziału Okręgowego PCK. I dodaje: - „Polski Czerwony Krzyż każdego dnia podejmuje działania na rzecz osób potrzebujących. Dzięki otrzymywanemu wsparciu możemy działać sprawniej i skuteczniej, a przekazywane środki przeznaczamy w sposób celowy, odpowiedzialny i przemyślany. Dokładamy wszelkich starań, aby docierać do osób wykluczonych, samotnych, znajdujących się w kryzysie i potrzebujących realnej pomocy. Potrzeby są jednak ogromne. Dlatego tak ważne jest dla nas, każde wsparcie oraz każda możliwość dotarcia z informacją o działalności Polskiego Czerwonego Krzyża do kolejnych osób. Informacja może bowiem trafić do człowieka, który właśnie potrzebuje pomocy. Podjęta przez Pana Janusza inicjatywa jest wyjątkowym połączeniem pasji, aktywności fizycznej, wytrwałości i społecznego zaangażowania. Jego podróż ma na celu nie tylko pokonanie kolejnych kilometrów, ale przede wszystkim zwrócenie uwagi na działalność Polskiego Czerwonego Krzyża i ideę niesienia pomocy drugiemu człowiekowi”.

Reklama

Choć tegoroczna trasa jest nowym wyzwaniem, idea pozostaje niezmienna: wykorzystać własną pasję, aby zwrócić uwagę na potrzeby innych i zachęcać do działania. Rowerowa podróż staje się sposobem na dotarcie z ważnym przesłaniem do kolejnych miejsc i ludzi. Spotkania na trasie mogą być początkiem nowych rozmów, współpracy i zaangażowania w pomoc potrzebującym. Rajd ma charakter otwarty. Zaproszenia na spotkania i zainteresowanie inicjatywą mogą wpływać na jej przebieg, nadając podróży indywidualny rytm. To właśnie takie momenty często nadają wyprawom wyjątkowy sens, pozwalają zatrzymać się na chwilę, poznać nowych ludzi i zobaczyć, jak różne mogą być drogi prowadzące do pomagania.

Tegoroczna wyprawa jest nie tylko sprawdzianem wytrzymałości, ale również okazją do rozmów o tym, jak można pomagać innym. Janusz Kobyłka chce szczególnie zainteresować młodzież działalnością PCK, pokazywać możliwości wsparcia osób starszych oraz zachęcać do udziału w szkoleniach z zakresu pierwszej pomocy. Ważnym elementem inicjatywy jest również promocja wolontariatu. Jak podkreśla Janusz Kobyłka, nie trzeba od razu angażować się na stałe, warto po prostu spróbować i zobaczyć, ile satysfakcji może dać pomaganie innym. – Jadę, by zainteresować młodzież działaniami Polskiego Czerwonego Krzyża, pokazać, jak można pomagać osobom starszym, oraz zachęcić do udziału w szkoleniach z zakresu pierwszej pomocy organizowanych przez PCK. Chciałbym również zachęcić do wstępowania do wolontariatu. Nie trzeba od razu angażować się na stałe, warto po prostu spróbować i zobaczyć, ile satysfakcji może dać pomaganie innym – mówił Janusz Kobyłka.

Reklama

Jednym z celów tegorocznej podróży jest dotarcie do miejscowości, w których Polski Czerwony Krzyż nie prowadzi obecnie działalności. To właśnie tam Janusz Kobyłka chce promować ideę pomagania i pokazywać, jak wiele dobra można zrobić dzięki zaangażowaniu. Dotychczas swoje wyprawy kierował przede wszystkim do miejsc, w których PCK działa na większą skale. W tym roku chce zachęcać do zainteresowania się działalnością organizacji również w tych środowiskach, gdzie nie jest ona jeszcze obecna. – Moje działania mają sens. Zdarza się, że ludzie piszą do mnie, że ktoś oddał krew dzięki temu, że mnie spotkał. To bardzo budujące i daje mi ogromną motywację. Zależy mi szczególnie na odwiedzaniu miejscowości, w których Polski Czerwony Krzyż nie działa, aby promować tę ideę i pokazywać, jak wiele dobra można zrobić - tłumaczy. – Dotychczas jeździłem przede wszystkim tam, gdzie PCK działa prężnie. W tym roku chcę zachęcać do zaangażowania się również w tych miejscach, gdzie organizacja nie jest jeszcze obecna. Chcę, aby ludzie poznali zakres i skalę pomocy, jaką niesie Polski Czerwony Krzyż – mówił Janusz Kobyłka.

Przed Januszem Kobyłką około 1500 kilometrów, wiele godzin na rowerze i kolejne spotkania, które mogą stać się ważną częścią tej wyjątkowej podróży. Start w Międzyzdrojach rozpoczął tegoroczną trasę, a meta w Tomaszowie Lubelskim będzie jej symbolicznym zakończeniem. Przesłanie wyprawy pozostanie jednak aktualne: każdy z nas może dołożyć własny kilometr dobra. Czasem będzie to pomoc drugiej osobie, czasem wsparcie organizacji, a czasem zwykła gotowość do rozmowy i zauważenia czyichś potrzeb. Polski Czerwony Krzyż od lat pokazuje, że pomaganie ma wiele wymiarów. Inicjatywa Janusza Kobyłki jest kolejnym przykładem tego, jak osobista pasja może stać się impulsem do działania na rzecz innych.

Zapraszamy do śledzenia wyprawy i wspólnego kibicowania Januszowi Kobyłce na trasie „Kilometrów DOBRA dla Polskiego Czerwonego Krzyża”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

14 września 335 r. dokonano konsekracji Bazyliki Zmartwychwstania, którą wybudował cesarz Konstantyn blisko miejsca ukrzyżowania Chrystusa. Od tego czasu Wschód chrześcijański obchodził tego dnia uroczyste święto na cześć Krzyża Zbawiciela.

Krzyż jest miejscem zwycięstwa Chrystusa. Z wysokości Krzyża Jezus pociąga do siebie wszystkich grzeszników (zob. J 12, 32) i objawia im miłość Ojca, który Go posłał. Oddając na nim ostatnie tchnienie, ofiarował się jako żertwa przebłagalna za grzechy całego świata i oddał chwałę Ojcu z wszystkimi, których zbawił.
CZYTAJ DALEJ

Urodziny Leona XIV: co przyniósł kolejny rok życia Papieża?

2026-09-14 07:23

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Pierwsze podróże apostolskie, historyczne wizyty, encyklika o sztucznej inteligencji oraz nieustanne apele o pokój – tak wyglądał miniony rok życia Leona XIV. 14 września Papież kończy 71 lat.

CZYTAJ DALEJ

Panie, ile razy mam przebaczyć?

2026-09-13 22:49

Marzena Cyfert

Msza św. przy Grocie Golgocie Wschodu

Msza św. przy Grocie Golgocie Wschodu

To pytanie św. Piotra wybrzmiało szczególnie mocno podczas Mszy św. za Ojczyznę i w intencji ofiar reżimów totalitarnych, sprawowanej w parafii NMP Matki Pocieszenia we Wrocławiu. Ks. Adam Łuźniak mówił o tym, że przebaczenie nie oznacza zapomnienia, a droga do wolności prowadzi przez prawdę.

Sprawowana w ceremoniale wojskowym Eucharystia zgromadziła przedstawicieli środowisk patriotycznych i kombatanckich, przedstawicieli władz samorządowych, służby mundurowe, liczne poczty sztandarowe i mieszkańców Wrocławia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję