Reklama

Drogowskazy

Drogowskazy

Opcja wierności

Niedziela Ogólnopolska 26/2017, str. 3

Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Wierność to dziś wartość chyba najbardziej kwestionowana przez współczesną kulturę, zalewającą człowieka ogromem nowych spojrzeń na świat i nowych możliwości. Wspominałem już na tych łamach o moim ostatnim spotkaniu ze sługą Bożym Prymasem Tysiąclecia kard. Stefanem Wyszyńskim i o jego pamiętnych, bardzo ważnych słowach. „Życzę ci wierności” – powiedział wtedy, a miało to miejsce w czasie, gdy zaczynałem pracę przy powracającej do życia „Niedzieli”. Dziś, z perspektywy ponad ćwierćwiecza, z satysfakcją stwierdzam, że udało się „Niedzieli” dochować wierności Bogu i Ojczyźnie. Ważne odniesienie w mojej pracy duszpasterskiej stanowili: prymas Stefan Wyszyński, kard. Karol Wojtyła, kard. Bolesław Kominek, abp Antoni Baraniak, bp Ignacy Tokarczuk, abp Bronisław Dąbrowski, bp Stefan Bareła – wszystkich ich znałem osobiście. Chciałbym też złożyć świadectwo o wierności Bogu i Ojczyźnie ówczesnych duszpasterzy akademickich, w których gronie byłem i których wierność podziwiałem, zwłaszcza podczas systematycznych spotkań w kościele św. Anny w Warszawie, co stanowiło dla mnie najważniejszy uniwersytet katolicki. Ludzie ci w sposób absolutny stali zawsze przy Chrystusie, Kościele i Ojczyźnie. „Niedziela” miała więc to szczęście, że odradzała się w tym czasie. Ale też z tego właśnie powodu – wierności Chrystusowi i Ojczyźnie – przez niektóre środowiska była postrzegana negatywnie.

„Niedziela” wypracowała model pism diecezjalnych w postaci wkładek. Bp Adam Lepa, były przewodniczący Komisji ds. Środków Społecznego Przekazu KEP, z ogromną przyjaźnią i kompetencją pomagał mi w formowaniu nowej opcji pisma katolickiego, służącego informacji powszechnej, ale i tej dotyczącej poszczególnych diecezji. Zapewne wierność „Niedzieli” Kościołowi i Ojczyźnie sprawiła, że polscy biskupi tak chętnie przyjmowali ten tygodnik na swój teren. Wydaje się jednak, że komuś wciąż zależy na tym, aby „Niedziela” nie była pismem znaczącym w formacji człowieka – niedawno jeden z biskupów wyraził opinię, że tygodnik płaci za swoją wierność.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Żyjemy w czasach niezwykłego zamętu ideowego, potęgowanego przez media, z których wiele jest w obcych rękach. Dlatego musimy dobrze rozróżniać, co jest Boże i katolickie, a co ma wątpliwą wartość. Pismo katolickie ma swój wyrazisty charakter i nie może prowadzić do złego.

Misja wierności przyświeca też idei Ruchu „Europa Christi”, który w dniach 23-25 września 2017 r. organizuje w Warszawie kongres pod hasłem „Pamięć i tożsamość”. Sprawa ta powinna być bowiem żywo obecna w świadomości chrześcijan Europy, której korzenie są chrześcijańskie.

2017-06-21 10:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zabił go bezdomny, któremu pomagał. Jest zgoda na proces beatyfikacyjny włoskiego księdza

2026-03-23 17:10

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

osoba bezdomna

włoski kapłan

BP Archidiecezji Krakowskiej

Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.

Wiadomość o tym, że Stolica Apostolska wyraziła zgodę na otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. Malgesiniego, przekazał ordynariusz diecezji Como, podczas wielkopostnych rekolekcji dla młodzieży. W ich ramach ulicami miasta przeszła modlitewna procesja z pochodniami, podczas której wspominano tych, którzy oddali swe życie za Chrystusa. Szła w niej również Caterina Malgesini, siostra zamordowanego kapłana. Po ogłoszeniu decyzji Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wśród młodzieży rozległy się długie brawa.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Papież: wstrzymajcie ogień, niech władze pracują na rzecz pokoju!

2026-03-24 22:13

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV wygłosił we wtorek wieczorem krótkie oświadczenie dla dziennikarzy w Castel Gandolfo, ponawiając apel o działania na rzecz pokoju, nie przy użyciu broni. Papież potępił rosnącą nienawiść, przemoc i z ubolewaniem mówił o rosnącej liczbie ofiar śmiertelnych.

Należy doprowadzić do zawieszenia broni, działać „na rzecz pokoju, ale nie przy użyciu broni”, lecz „poprzez dialog, szukając naprawdę rozwiązania dla wszystkich” - o to zaapelował ponownie Papież Leon XIV w krótkim oświadczeniu, wygłoszonym wieczorem w Castel Gandolfo. Leon XIV zwrócił się do grupy dziennikarzy, czekających przez Villą Barberini, gdzie tradycyjnie spędził wtorek - swój dzień odpoczynku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję