Jego droga naukowa nie była usłana różami. Poszczególne szczeble na drabinie wiedzy przechodził jednak wprawnie dzięki swej pracowitości i bystrości umysłu. Najpierw ukończył gimnazjum w Traunstein, potem niższe seminarium duchowne w tym samym miasteczku, a następnie wyższe seminarium we Freising i studia na Herzogliches Georgianum w Monachium. Po obronie doktoratu został profesorem kolejno we Fryzyndze, w Bonn i Münsterze.
Najbardziej fascynujące dla Josepha Ratzingera było zawsze stawianie pytań. Ponoć nauczył się tej umiejętności od jednego ze swoich wykładowców. Gottlieb Söhngen formułował wątpliwości co do prawdy o nieomylności papieża. Zapytano go wówczas, co się stanie, jeśli dogmat ten zostanie przyjęty. Profesor odpowiedział z pokorą: „Jeśli dogmat zostanie przyjęty, przypomnę sobie, że Kościół jest mądrzejszy niż ja”.
Kiedy przed Jezusem stanęli faryzeusze i uczeni w Piśmie, byli całkowicie przekonani co do pewności swych nauk. Przekazaną im przez Mojżesza Torę okrasili tysiącami przepisów tradycji ustnej, które z czasem stały się dla nich tak samo ważne jak słowo samego Boga. Ba, w niektórych przypadkach nawet ważniejsze. To im właśnie Jezus musiał przypomnieć, że nauka Boża jest ważniejsza niż jakiekolwiek ludzkie dywagacje: „Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować” (Mk 7,9).
Ks. Sopoćko nie od razu był przekonany o prawdziwości objawień św. s. Faustyny. Jednak po dłuższej obserwacji i głębokim namyśle doszedł do przekonania, że jej wizje są autentyczne.
W Dzienniczku św. s. Faustyny zapisane są takie oto słowa Jezusa, określające jej spowiednika - ks. Michała Sopoćko: „Jest to kapłan według serca mojego, miłe mi są wysiłki jego. Widzisz, córko moja, że wola moja stać się musi, a to, com ci przyobiecał, dotrzymuję. Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia mojego, a przez to dzieło miłosierdzia więcej dusz do mnie się zbliży, aniżeliby on dzień i noc rozgrzeszał aż do końca życia swego, bo tak pracowałby tylko do końca życia, a przez dzieło to pracował będzie do końca świata” (nr 1256).
Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?
Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
W piątek – 13 lutego – kościół rektoralny Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach zakupił dla bezdomnych korzystających ze wsparcia Dzieła Pomocy św. Ojca Pio 150 porcji zupy i pieczywa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.