Reklama

Adhortacja

O młodych i dla młodych

Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 7

Artur Stelmasiak/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papież Franciszek chce duszpasterstwa młodzieżowego nie elitarnego, lecz zdolnego ogarnąć wszystkich, także tych, którzy „mają inne spojrzenie na życie, wyznają inną wiarę albo odrzucają horyzont religijny”.

Prezentacja adhortacji posynodalnej XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania” odbyła się 2 kwietnia 2019 r. równocześnie w Polsce i w Watykanie. – Adhortacja apostolska „Christus vivit” jest dokumentem mówiącym o spotkaniu młodego człowieka z Jezusem – podkreśla abp Grzegorz Ryś. Jego zdaniem, papież Franciszek wskazuje na osobistą relację młodego człowieka z Bogiem, czyli akcentuje „pionowy” wymiar duszpasterstwa młodzieży. – Dzięki temu dokument jest pełen Jezusa – wskazuje abp Ryś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Papież apeluje w adhortacji, by młody człowiek był nie tylko zewnętrznym obserwatorem świata, ale by podejmował zaangażowanie. – Młody nie może stać tylko jak widz na balkonie, ale powinien brać czynny udział w zmienianiu tego świata na lepsze – podkreśla bp Marek Solarczyk, który brał udział w synodzie ds. młodych. Z dokumentu posynodalnego wyłania się dowartościowanie ludzi młodych. Papież zachęca duszpasterzy, by wsłuchiwali się w to, co mówią i czego oczekują młodzi. – Młody człowiek odkrywa i kształtuje samego siebie. Ważne jest to, by były osoby, które będą mu towarzyszyły i wspierały w tym procesie – wskazuje bp Solarczyk.

Dzięki pracy z młodymi i dla młodych możliwa jest pomoc w prawdziwym odczytaniu powołania do pracy, do rodziny, do kapłaństwa czy życia konsekrowanego. – Franciszek nawiązuje tu do swojego przemówienia w Panamie, gdy mówił, że powołanie to jest marzenie Pana Boga względem każdego człowieka – dodaje bp Solarczyk.

Ojciec Święty w nowym dokumencie napisał, że młodość jest istotna dla całego życia człowieka, bo od tego, jak przeżyje młodość, będzie zależało jego całe życie. – To nie tylko okres życia, ale stan serca człowieka. To jest czas niepokoju. Poszukiwanie przyszłości i odpowiedzi na pytanie: Jaki będę ja? – wyjaśnia bp Marian Florczyk, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Sportowców i ojciec synodalny.

Podczas warszawskiej prezentacji w Sekretariacie KEP byli również przedstawiciele młodych, którzy zachęcali swoich rówieśników, by sięgnęli do adhortacji, bo dobrze się ją czyta. Papież podchodzi indywidualnie do duszpasterstwa młodzieży. – My, młodzi, chcemy was, księży, z krwi i kości, niebojących się też mówić o swoich słabościach – mówi Mateusz Godek z portalu ewangelizacyjnego Godly.com.

Jego zdaniem, papież Franciszek traktuje młodych serio, jak partnerów do rozmowy. Dokument zawiera też konkretne wskazania duszpasterskie dla kapłanów. – Dawać młodym odpowiedzialność za ich duszpasterstwo, nie robić wszystkiego za nich, słuchać i tworzyć przestrzeń do wyrażania krytyki, zwracając uwagę, że krytycyzm jest dla młodych czymś naturalnym. Inwestycja w młodych to inwestycja w przyszłość Kościoła, bo młodość to najważniejszy czas formacji – zaznacza Mateusz Godek.

2019-04-10 10:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matka Boża z Aparecidy nie będzie już patronką Brazylii? Burza w kampanii wyborczej

2026-10-02 11:12

[ TEMATY ]

kampania wyborcza

Matka Boża z Aparecidy

patronka Brazylii

Adobe Stock

Matka Boża z Aparecidy, patronka Brazylii

Matka Boża z Aparecidy, patronka Brazylii

Na kilka dni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich w Brazylii Matka Boża z Aparecidy, patronka kraju, stała się przedmiotem sporu politycznego. Flávio Bolsonaro zaprzeczył, jakoby zamierzał podważyć jej tytuł. Najnowszy sondaż Datafolha pokazuje zarazem wyraźne różnice między elektoratem katolickim a ewangelikalnym.

W mediach społecznościowych rozpowszechniano informacje, jakoby Flávio Bolsonaro, kandydat Partii Liberalnej (PL), był związany z inicjatywą mającą odebrać Matce Bożej z Aparecidy tytuł patronki Brazylii. Polityk określił te informacje jako „największy fakenews Trybunału kampanii”.
CZYTAJ DALEJ

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13

[ TEMATY ]

film

Rafael

Alicja Lenczewska

Mistyczka

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję