Reklama

Włochy

Polski kościół pod Wezuwiuszem

Ottaviano to niewielka miejscowość na południu Włoch, położona na wschodnim zboczu Wezuwiusza, 2 km od centrum Neapolu. Znana jest m.in. z tego, że jest tu „polski” kościół

Niedziela Ogólnopolska 26/2019, str. 42-43

[ TEMATY ]

Polonia

Juliusz Stachira

Zabytkowy „polski” kościół w Ottaviano

Zabytkowy „polski” kościół w Ottaviano

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miejscowi mówią tak o kościele Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, wzniesionym w latach 1560-61 „z woli ludu” – jak podają źródła. Kościół jest dziś polski, bo w 2008 r. otrzymała go we władanie Polska Misja Katolicka w Noli.

Kawałek Polski na włoskiej ziemi

Ottaviano, San Giuseppe Vesuviano oraz Nola to miejscowości, w których zamieszkało wielu imigrantów z Polski. Pierwsi Polacy przyjechali do San Giuseppe Vesuviano w 1989 r. – i tak się zaczęło. Była to typowa imigracja za chlebem. Tym, którzy przyjeżdżali, zależało na tym, żeby popracować, zarobić i wrócić do domu. Bardzo szybko okazało się, że pieniędzy jest wciąż mało i trzeba jeszcze zostać. Potem przyjeżdżały rodziny imigrantów, krewni, sąsiedzi – i też zostawali. Pierwsi imigranci pochodzili z okolic Przemyśla, Krosna i innych miejscowości Podkarpacia. Szybko okrzepli i zagospodarowali się w nowych warunkach. Przenieśli tu zwyczaje i atmosferę swoich rodzinnych stron. Tę atmosferę czuć do dzisiaj. W niedziele spotykali się na Mszy św. w udostępnionym im kościele w San Giuseppe Vesuviano.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Początki duszpasterstwa

Reklama

W 2001 r. powstała tu oficjalnie Polska Misja Katolicka. Z czasem zakres działania misji powiększył się o sąsiednie miejscowości, a w kościele w San Giuseppe Vesuviano zaczęło się robić ciasno. Przybyło użytkowników i różnych form działalności duszpasterskiej. Okazało się, że dla polskiej misji przeznaczono zbyt mało czasu na korzystanie z kościoła i w niewygodnych dla Polaków godzinach. Wtedy ks. Sławomir Szucki CM z misji w Noli przedstawił problem abp. Beniaminowi Depalmie. Po kilku miesiącach przyszła decyzja, że Polska Misja Katolicka może korzystać z kościoła w Ottaviano.

Zabytek dla Polaków

Zabytkowa budowla z XVI wieku kilka lat stała pusta, nieużywana. Wymagała poważnego remontu. Chętnych do prac remontowych nie brakowało. Ludzie przychodzili z własnymi narzędziami i materiałami. Włosi przychodzili popatrzeć, jak Polacy w czasie wolnym od obowiązków szykują dla siebie kościół. – Trzeba przyznać – powiedział wówczas ks. Szucki, który nadzorował te prace – że Polacy ze wspólnoty utrzymują ze sobą szczególną więź. Nie odwracają się od potrzebujących, a w sytuacjach skrajnych potrafią się mobilizować do działania. Zauważył również, że we wszystkim są złe i dobre strony. – Straciliśmy dostęp do kościoła w San Giuseppe Vesuviano, ale otrzymaliśmy we władanie zabytkowy kościół z XVI wieku w Ottaviano. Spełniło się moje skryte marzenie, by mieć do dyspozycji zabytkowy kościół, gdzie z każdego kąta wieje historią.

Razem z kościołem pod zarząd wspólnoty polskiej przeszły dzieła sztuki; obraz Angela Mozzilla „Zwiastowanie” z 1795 r. oraz drewniane rzeźby Gennara Cerronego: „Dziewica” i „Archanioł Gabriel” z 1905 r., które w dalszym ciągu można oglądać w kościele. Ks. Adam Kaganek CM namalował wtedy specjalnie dla tego kościoła obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, który jest umieszczony po prawej stronie ołtarza głównego.

Szkoła Polska

Reklama

Przy kościele w Ottaviano były pomieszczenia, które można było zagospodarować. Siostry zakonne z Noli wyposażyły je w sprzęty szkolne. Danuta Koguciuk, absolwentka teologii na KUL w Lublinie, związana z Polską Misją Katolicką w Neapolu, założyła na tej bazie Szkołę Polską, drugą tego typu we Włoszech, po Neapolu. W szkole uczyło się wtedy 25 dzieci podzielonych na 4 grupy wiekowe. Była też grupa ministrantów, do której należały również dziewczynki. Tamci ministranci do dziś uczestniczą w Mszach św. odprawianych w tym kościele.

Nowa rzeczywistość

Od 2017 r. kapelanem Polonii w diecezji Nola jest ks. Marek Owsiak CM. Jest również gospodarzem kościoła w Ottaviano. Przyjeżdża w każdą niedzielę, żeby odprawić Mszę św. i spotkać się z polską wspólnotą. Z biegiem czasu wiele się zmieniło w Ottaviano. Nie ma już szkoły, bo dawne dzieci wyrosły, nie ma młodych małżeństw, nie ma chrztów. Nieliczne dzieci przystępujące do Pierwszej Komunii św. ks. Marek stara się umieszczać w grupach rówieśniczych we włoskich parafiach. Niektóre polskie rodziny mają problemy wynikające z klasycznego konfliktu pokoleniowego. Wychowane tu dzieci, nierzadko urodzone we Włoszech, po otrzymaniu włoskiej matury chcą wyjeżdżać do Polski, żeby studiować i zaczynać dorosłe życie w ojczyźnie rodziców. Komplikuje to trochę plany polskich rodzin z Noli, Ottaviano czy z San Giuseppe Vesuviano. Nierzadko na stałe wyjeżdżają one do Polski – rozpoczyna się wędrówka w drugą stronę.

Prawdziwa wspólnota

Ks. Owsiak w swojej pracy duszpasterskiej kontynuuje dzieło poprzedników, jednocześnie realizuje swoje ciekawe pomysły. We wszystkich przedsięwzięciach uczestniczą Polacy z Noli i Ottaviano, co integruje polską wspólnotę. Jednym z wydarzeń był wyjazd na Monte Cassino, podczas którego na polskim cmentarzu złożono wieniec wykonany własnoręcznie z kwiatów wyhodowanych przez panie ze wspólnoty. W czwartki w Noli odbywają się spotkania z bezdomnymi. W San Giuseppe Vesuviano Polacy ze wspólnoty spotykają się raz w tygodniu ze wszystkimi bezdomnymi – potrzebującymi wsparcia, również z muzułmanami. W ubiegłym roku Polacy z kościoła w Ottaviano zorganizowali na placu miejskim w San Giuseppe Vesuviano Wigilię, do której dołączyli Włosi. Było to pierwsze w tym miejscu świętowanie Wigilii Bożego Narodzenia. Po świętach Polacy spotkali się w jednej z kawiarni w Ottaviano, żeby wspólnie śpiewać kolędy i pastorałki – i tym razem do śpiewania dołączyli Włosi z sąsiedztwa. W drugi dzień tegorocznych Świąt Wielkanocnych odbył się piknik z Mszą św. na Wezuwiuszu – oczywiście, była to kolejna inicjatywa ks. Marka.

Polaków spod Wezuwiusza integrują też turystyczno-krajoznawcze pomysły ks. Marka. Zwiedzali już muzeum archeologiczne w Neapolu i nawiedzili grób ks. Dolindo, bardzo popularnego wśród neapolitańczyków duchownego. Odbyła się także piesza wycieczka z Ottaviano do krateru Wezuwiusza – trzy i pół godziny marszu – która była prawdziwym wyzwaniem. Na pewno nie było to ostatnie przedsięwzięcie Polaków spod wulkanu.

2019-06-25 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niecodzienne spotkanie w Pałacu Prezydenckim

Niedziela legnicka 29/2019, str. 6

[ TEMATY ]

prezydent

Polonia

TPD oddział Legnica

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim na pewno pozostanie długo w pamięci uczestników

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim na pewno pozostanie długo
w pamięci uczestników

Uczestnicy legnickiej kolonii letniej Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Warszawie wraz z przebywającymi z nimi dziećmi Polonii ukraińskiej – członkami Chóru „Odrodzenie” z partnerskiego miasta Legnicy – Drohobycza, zostali zaproszeni przez Pierwszą Damę RP do zwiedzenia pałacu i spotkania

Z dziećmi i młodzieżą spotykała się nie tylko p. Agata Kornhauser-Duda, sprawująca honorowy patronat nad obchodami 100-lecia TPD w Polsce, ale także Prezydent RP Andrzej Duda. Podczas niecodziennego spotkania prezes Kazimierz Pleśniak przedstawił działalność legnickiego oddziału TPD, w tym kilkunastoletnią współpracę z dziećmi i młodzieżą z Drohobycza.
CZYTAJ DALEJ

Jakub Starszy, apostoł z Composteli

Wśród wielu miejsc kultu Apostołów w Europie szczególne znaczenie ma sanktuarium św. Jakuba w Composteli. „Do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela zdążają ludzie zwłaszcza z najróżniejszych regionów Europy, by odnowić i umocnić swą wiarę” - napisał Benedykt XVI z okazji 119. Jubileuszowego Roku Świętego. „Droga ta, usiana tak licznymi świadectwami gorliwości, pokuty, gościnności, sztuki i kultury, opowiada wymownie o duchowych korzeniach Starego Kontynentu”.

Jakub zwany Większym lub Starszym, syn Zebedeusza i brat Jana, był - podobnie jak jego ojciec - galilejskim rybakiem. Jezus powołał Jakuba i jego brata do grona Dwunastu nad Jeziorem Genezaret (Mt 4, 21-22; Mk 1, 19-20; Łk 5, 10-11). Ewangelie wspominają o Jakubie osiemnaście razy. Tak jak św. Piotr i św. Jan również św. Jakub cieszył się szczególnym zaufaniem Pana Jezusa (Mk 5, 37; 9, 2; 14, 33). W pierwotnym Kościele odgrywał ważną rolę. Za Heroda Agryppy I (41-44), wnuka Heroda Wielkiego, zginął śmiercią męczeńską ścięty mieczem, co odnotowano w Dziejach Apostolskich (Dz 12, 2). Był więc drugim, po Szczepanie, wzmiankowanym męczennikiem Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Umiera polityczny sens Donalda Tuska

2026-07-25 15:32

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Karol Porwich/Niedziela

Straszenie PiS-em, rozliczanie PiS-u i odsuwanie PiS-u od władzy jest głównym sensem politycznego istnienia formacji Donalda Tuska. Podzielony i osłabiony PiS oznaczać może koniec polaryzacji i osławionego duopolu, który może być największym ciosem dla premiera rządu.

Donald Tusk nie może już tak skutecznie straszyć tym, że Polacy muszą na niego głosować, bo ten „straszny” PiS ze „strasznym” Jarosławem Kaczyńskim powróci do władzy. Ta doktryna była skutecznym narzędziem zdobywania władzy od 20 lat istnienia duopolu, czyli hegemoni dwóch partii na polskiej scenie polityczne – Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Osłabiony i podzielony PiS oznacza więc największy problem dla Donalda Tuska. A przecież już teraz notowania rządu są fatalne z poparciem zaledwie 29%. Z drugiej strony, gdy widzimy bark jakikolwiek pomysłów na rządzenie oraz słabość organizacyjno-intelektualną rządu, to należy spodziewać się jeszcze głębszej erozji władzy. Co więcej, twardy antyPiS przestaje być potrzebny bo PiS jest słabszy i podzielony, a pozorna słabość Jarosława Kaczyńskiego sprawia, że umiera prawie cały sens politycznego istnienia Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję