Reklama

Niedziela Małopolska

Czarny Dunajec

Trafić do serc i umysłów

Św. Jan Bosko został ogłoszony patronem Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Czarnym Dunajcu. Z tej okazji w tutejszym kościele Przenajświętszej Trójcy zebrali się uczniowie, nauczyciele i katecheci na Eucharystii, podczas której abp Marek Jędraszewski poświęcił nowy sztandar placówki

Niedziela małopolska 46/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

patron

św. Jan Bosko

Monika Kosakowska

Uczniowie podczas programu przybliżającego postać patrona

Uczniowie podczas programu przybliżającego postać patrona

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Metropolita krakowski, wspominając postać św. Jana Pawła II, w związku ze zbliżającym się stuleciem jego urodzin, nawiązał do osoby św. Jana Bosko. – W świetle posługi Jana Pawła II chcemy zrozumieć posługę innego pasterza, który jest patronem waszej szkoły – św. Jana Bosko, żyjącego w XIX wieku (...). A przyświeca św. Janowi Bosko miłość do młodych ludzi, zależy mu przede wszystkim na ich zbawieniu. I podkreślił: – Dlatego jego słynne słowa, także modlitwy kierowanej do Boga, brzmią: „da mihi animas caetera tolle” – daj mi dusze tych młodych ludzi, Boże, resztę weź, wszystko jest nieważne. Najważniejsze jest to, że mogę trafić do ich serc i umysłów, przekazać im prawdę o Ewangelii, i czynię to niestrudzenie.

Rola patrona

Dalsza część uroczystości odbyła się w murach szkoły, do której przybyli m.in.: abp Marek Jędraszewski, dziekan ks. Krzysztof Kocot – proboszcz czarnodunajeckiej parafii, kapłani, siostry zakonne, przedstawiciele Małopolskiego Kuratorium Oświaty oraz władz samorządowych z Czarnego Dunajca, Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich, z prezesem Marią Chodkiewicz, dyrektorzy szkół. W spotkaniu uczestniczyła społeczność szkolna; nauczyciele, uczniowie i rodzice, a także zaprzyjaźnione organizacje wspomagające działalność szkoły.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Gości przywitała dyrektor liceum Teresa Dziwisz, która przyznała, że ten dzień jest jednym z najważniejszych w historii placówki, ponieważ nadając imię szkole, ustala się jej tożsamość, podkreśla kierunek działań dydaktyczno-wychowawczych. – Ufam, że postawa św. Jana Bosko będzie wzorem dla wszystkich i pomoże wychować uczniów na dobrych i mądrych ludzi – wyraziła nadzieję dyrektor Teresa Dziwisz. I przekonywała: – Nasz patron będzie nam zawsze przypominał, że piękno duchowe – prawda i dobro, to wartości uniwersalne. Św. Jan Bosko nie jest nieosiągalnym ideałem, ale osobą, która do nas przemawia swoimi czynami, zgodnie z maksymą: „Wychowanie jest sprawą serca”. Jego słowa nas uczą, a przykłady pociągają. Postać takiego patrona zobowiązuje nas do dawania świadectwa dobra w życiu całej wspólnoty, rzetelnego zdobywania wiedzy i szczerej dbałości o chrześcijańskie wychowanie.

W rozmowie z „Niedzielą” dyrektor Dziwisz podkreśliła: – Tę postać wybrali uczniowie, rodzice i grono pedagogiczne, gdyż swoją działalnością św. Jan Bosko wpisuje się w misję szkoły. Jest patronem młodzieży i naszym orędownikiem w Niebie.

Wzór i autorytet

Zaproszeni goście obejrzeli program artystyczny pt. „Św. Jan Bosko – Apostoł Młodzieży”, przygotowany przez uczniów LO w Czarnym Dunajcu. Młodzi w piękny i obrazowy sposób, za pomocą spektaklu oraz prezentacji, przedstawili postać swego patrona. Łagodny i miłosierny charakter ks. Bosko ujawniał się w systemie prewencyjnym, który stosował w relacjach z młodzieżą. Młodzież kształtował okazując jej wsparcie, zrozumienie oraz miłość. Na takich wartościach szkoła pragnie opierać swoje wychowanie, co w przemówieniu zaznaczyła Teresa Dziwisz.

– Z życiorysu św. Jana Bosko wynika, że był on wychowawcą, który chętnie pomagał młodzieży – zauważa Dominika (uczennica szkoły) i wyznaje: – Teraz ja czuję się częścią takiej społeczności – uczniów otoczonych jego opieką. Z kolei Laura stwierdza: – Jan Bosko jest autorytetem dla osób, które potrzebują miłości. Nasza szkoła ma oddziały integracyjne, dzięki którym uczymy się żyć pomiędzy osobami z różnorakimi niepełnosprawnościami. Może ci uczniowie nie potrafią wyrażać uczuć i emocji tak samo jak my, ale to nie znaczy, że ich nie posiadają. Mają swoje zainteresowania, które chcą rozwijać i się nimi dzielić. Potrzebują wsparcia, pomocy, a także szacunku. W naszych czasach nie zawsze spotykamy się z szacunkiem wobec osób niepełnosprawnych. Często są one wyalienowane. Uważam, że Jan Bosko jest obrazem miłości do drugiego człowieka i dlatego bardzo się cieszę, że to właśnie on został patronem naszej szkoły. Przedstawicielka rodziców dodaje: – Jestem zadowolona z wyboru patrona szkoły, do której uczęszcza moje dziecko, ponieważ św. Jan Bosko jest bardzo dobrym przykładem, wzorem do naśladowania dla młodzieży.

2019-11-13 11:47

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patron Dnia: Święty Jan Bosko, jeden z największych pedagogów Kościoła

[ TEMATY ]

św. Jan Bosko

CC-2,0 Flickr - Instituto María Auxiliadora Neuquénjpg

św. Jan Bosko

św. Jan Bosko

Jeden z największych pedagogów w dziejach Kościoła, twórca tzw. systemu prewencyjnego – pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 31 stycznia wspominamy św. Jana Bosko, prezbitera (1815-1888). W latach 1929 i 1934 beatyfikował go i kanonizował Papież Pius XI. Jego relikwie znajdują się w bazylice Matki Bożej Wspomożycielki w Turynie. Jest patronem: młodzieży, uczniów, studentów, redaktorów, wydawców.

Jan Bosko urodził się w północnych Włoszech. Gdy miał 2 lata, zmarł jego ojciec – Franciszek. Ciężar utrzymania rodziny spoczął więc na matce – Małgorzacie, która ciężko pracując na roli, nie zaniedbywała religijnego wychowania trójki swoich synów. Choć sama nie potrafiła czytać ani pisać, znała doskonale katechizm i obszerne fragmenty Pisma Świętego na pamięć.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Radomska pielgrzymka na Jasną Górę - najliczniejszą w Polsce

2026-08-27 10:57

[ TEMATY ]

Radom

pielgrzymki

Agata Kowalska/Niedziela

Pielgrzymka Diecezji Radomskiej była najliczniejszą pieszą pielgrzymką, jaka dotarła w tym roku na Jasną Górę. Pątniczy trud podjęło 9215 osób. - Dziękuję wszystkim, którzy podjęli w tym roku pątniczy trud, aby wyrazić w ten sposób swoją wiarę, dając też wielkie świadectwo wobec osób, które spotykali na trasie pielgrzymki - skomentował bp Marek Solarczyk, który również pielgrzymował do Częstochowy.

Biskup radomski zaznaczył, że nie chodzi tu głównie o liczby czy ustanawianie rekordów, lecz pokazanie wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów, którzy nie obawiali się podjęcia pątniczego trudu. - To był czas pięknego przeżywania wiary we wspólnocie. Wierzę, że ten czas jest nadal przeżywany w konkretnych wspólnotach parafialnych, czy rodzinach - podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję