Reklama

Jasna Góra

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 6/2020, str. 9

[ TEMATY ]

Jasna Góra

moneta

100‑lecie niepodległości

100‑lecie

BPJG/Marek Kępiński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Złota kula niepodległości

Narodowy Bank Polski przekazał w darze dla Jasnej Góry 29 stycznia br. złotą monetę w kształcie kuli, przygotowaną na jubileusz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Moneta, wykonana z 7 uncji czystego złota próby 999, jest opatrzona patriotycznymi symbolami i opleciona cytatem z polskiego hymnu: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”. Wydano zaledwie 100 sztuk, z których jedna została przekazana do jasnogórskiego Skarbca.

W imieniu prezesa NBP Adama Glapińskiego monetę na ręce generała zakonu o. Arnolda Chrapkowskiego przekazała Barbara Jaroszek, główny skarbnik Narodowego Banku Polskiego i dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jest to najcenniejsza moneta, jaką kiedykolwiek NBP wyemitował, oczywiście z bardzo szczególnej okazji – powiedziała Barbara Jaroszek. – Obok wartości, którą reprezentuje, oddanej w kruszcu, bardzo ważne jest to, co za nią stoi – duma z tego, że możemy świętować 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Dlatego znajdujemy się w tym miejscu, żeby tę wdzięczność w sposób szczególny wyrazić.

Reklama

Jasna Góra jest pierwszym miejscem, któremu NBP przekazał w darze tę unikatową monetę. – Jasna Góra została dzisiaj wyróżniona, bo jako pierwsza otrzymuje szczególny dar, którym jest ta unikatowa złota moneta – podkreślił o. Chrapkowski. – To dzisiejsze wydarzenie jest dopełnieniem wszystkich uroczystości, które miały miejsce z okazji odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę. Jasna Góra dla każdego z nas, dla każdego Polaka jest miejscem szczególnym i wyjątkowym, bo wszystkie ważne wydarzenia z historii Polski zawsze związane były także z Jasną Górą i z cudownym wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny – zaznaczył.

Moneta będzie udostępniona do obejrzenia pielgrzymom przybywającym na Jasną Górę.

Maryjna droga Prymasa Tysiąclecia

Na Jasnej Górze 27 stycznia br. rozpoczął się drugi cykl spotkań poświęconych Prymasowi Tysiąclecia – kard. Stefanowi Wyszyńskiemu. Po ubiegłorocznym cyklu Prymas jasnogórski w drodze na ołtarze zostały zainaugurowane spotkania zatytułowane Maryjna droga do świętości Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Spotkania stanowią przygotowanie do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, która nastąpi 7 czerwca w Warszawie, a także do Narodowego Dziękczynienia 26 sierpnia na Jasnej Górze. Cykl będzie trwał od stycznia do września, a modlitwy i spotkania zaplanowano na 27. dzień każdego miesiąca. Organizatorem spotkań są: Jasnogórski Instytut Maryjny z jego dyrektorem o. Mariuszem Tabulskim oraz Instytut Prymasa Wyszyńskiego w Częstochowie.

Pierwsze spotkanie, pod hasłem: Oddany Maryi – więzień, rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego. – „To wyjątkowe świadectwo doświadczenia Maryjnego na miarę epoki będziemy wciąż na nowo czytać, jako dar bezcenny wobec wyzwań współczesności w Polsce i na świecie” – abp Depo przypomniał słowa św. Jana Pawła II ze wstępu do książki Wszystko postawiłem na Maryję. W Kaplicy Różańcowej zebrani mogli wysłuchać konferencji: o. Gabriela Bartoszewskiego, kapucyna, wicepostulatora w procesie beatyfikacyjnym Prymasa Tysiąclecia na terenie Polski, oraz Anny Rastawickiej z Instytutu Prymasowskiego, świadka życia i posługi kard. Wyszyńskiego. >>n

2020-02-04 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do takich należy…

Scena pierwsza. Jestem pod szczytem na którejś z uroczystości (dla niewtajemniczonych – to plac przed murami Jasnej Góry od strony wschodniej, gdzie odbywają się większe celebracje). Plac przerzedzony, bo jest to Liturgia dla miasta, wieczorna, w odróżnieniu od tej południowej – dla pielgrzymów, kiedy jest o wiele tłoczniej i bywa, że brakuje miejsca, przez co rzesza ludzi wylewa się jeszcze na aleje między parkami. Zatrzymałem się gdzieś pośrodku, bo wtedy widać cokolwiek na szczycie i ogarnia się całość. Zanim się zacznie, od ołtarza płyną komunikaty, podawany jest porządek pieśni. Tuż przede mną zjawia się siostra zakonna z małym chłopcem. Poznaję po habicie, który to zakon, bo tu blisko jej zgromadzenie prowadzi Dom Małego Dziecka. Siostra sadowi się na składanym zydelku (wygląda na wędkarski – przemknęło mi przez myśl), a malec rozgląda się ciekawie. Uwaga przenosi się na szczyt, bo właśnie rozpoczyna się pieśń na wejście, uderzono w dzwon i rusza procesja do ołtarza. Z każdą chwilą robi się coraz gęściej, przybywa ludzi. Obok na kocu sadowią się młodzi rodzice z dwójką dzieci. Chłopiec wydaje się równolatkiem tego od siostry zakonnej, a dziewczynka – o jakiś rok starsza. Trwa Liturgia, chór śpiewa gromkie Alleluja, a dzieci zaczynają się trochę nudzić. Na kazanie wszyscy siadają na kocu. Ojciec zawiązuje but dziewczynce, ta obejmuje go za szyję, coś do niego mówi, przekomarzają się. Za chwilę chłopiec wchodzi na kolana mamy, głaszcze ją po buzi, każe na siebie patrzeć i robi miny. Mama go uspokaja, przytula, całuje. Dziewczynka wisi na szyi ojca, a on kiwa nią na boki. Malec od siostry patrzy łapczywie, wręcz chłonie każdy gest – bezwiednie otworzył buzię, nie może się napatrzyć. W którymś momencie przytula się do ramienia siostry, zadziera nóżkę na jej kolana, łapie ją za szyję i przesuwa welon. Ona zdziwiona, zasłuchana w kazanie, nie wie, o co nagle mu chodzi. Okazuje swoje niezadowolenie, poprawia welon, strofuje chłopca, pokazuje palcem na ołtarz. On przyjmuje potulnie jej uwagi, chce tylko trzymać ją za rękę i kurczowo ją trzyma, aż siostra się poddaje. Tyle wystarczy. Widać po buzi, że coś odkrył, coś go pewnie zabolało. Nie wiem, jak sobie to w małej główce tłumaczy, ale chyba widzi jakiś brak, że coś mu odebrano. Może pierwszy raz w życiu ma poczucie krzywdy? Stoi grzecznie wciąż zapatrzony na tamtych. Może zapyta siostrę, jeśli potrafi ubrać to w słowa, jak będą wracać? Rodzina zwinęła koc i poszła – dzieci były coraz bardziej marudne. Patrzył za nimi, dokąd było ich widać w tłumie. Nie mogłem już skupić się na Liturgii, ze ściśniętym sercem patrzyłem na niego. Puścił rękę siostry i kucnął. Najpierw z głową w rączkach medytował, a później znalazł jakiś patyk, ubił ziemię przed sobą i zaczął rysować. Ludziki o dużych głowach, patykowatych tułowiach i kończynach. Chyba nie był zadowolony, bo starł rączką swój rysunek, na nowo ubił ziemię i zaczął od początku. Dwa większe ludziki, a pośrodku mniejszy, trzymały się za ręce. Siostra uklękła na podniesienie i zobaczyła obrazek. – O, co narysowałeś? Mały bezradnie patrzył to na obrazek, to na nią. – To ty? – pokazała na małego. Skinął głową. – A to ja? Palec powędrował na większego. Chyba nie był pewny, ale kiwnął potakująco. – A ten? – Był bezradny, nie wiedział. Czuł pewnie, że powinien być, bo u tamtych, co poszli, tak było. Patrzył na nią z nadzieją, że mu powie, nazwie, pokaże...
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV – pierwszy papież, który popłynie łodzią po jeziorze Albano

2026-08-17 15:28

[ TEMATY ]

procesja maryjna

Leon XIV

pexels.com

Nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie papież byłby na wyciągnięcie ręki. Wskazuje na to ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz papieskiej parafii w Castel Gandolfo. Polski salezjanin podkreśla, że Leon XIV nie jest formalistą i stawia na pełen emocji kontakt z ludźmi, a mieszkańcy miasteczka są wdzięczni za jego bliskość i obecność.

Od początku pontyfikatu Leon XIV pokochał tę letnią rezydencję papieży i wraca do niej co tydzień na wolne od zajęć wtorki, które wykorzystuje na aktywny odpoczynek. W rozległych ogrodach ma do swej dyspozycji kort tenisowy, odkryty basen, stadninę koni i ocienione alejki, gdzie z dala od niedyskretnych oczu może uprawiać jogging. Chętnie włącza się też w życie miejscowej parafii św. Tomasza z Villanuevy.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka dla tych, co zostają w Łodzi

2026-08-18 11:33

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Pielgrzymka łódzka

Karol Porwich/Niedziela

Zbliża się uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, obchodzona 26 sierpnia. Dla wielu wiernych jest to czas szczególnej modlitwy i pielgrzymowania na Jasną Górę. Nie wszyscy jednak mogą wyruszyć pieszo do Częstochowy. Z myślą o nich parafia Matki Bożej Fatimskiej w Łodzi już po raz trzeci organizuje „Łódzką Pielgrzymkę na Jasną Górę dla tych, co zostają w mieście”. Inicjatywa jest okazją do duchowego pielgrzymowania ulicami Łodzi, a także przygotowaniem do święta Matki Bożej Częstochowskiej w łączności ze 101. Łódzką Pieszą Pielgrzymką na Jasną Górę.

W czasie, gdy łódzcy pątnicy będą zmierzać przed tron Jasnogórskiej Pani, uczestnicy miejskiej pielgrzymki każdego dnia przejdą fragment drogi ulicami Łodzi. Trasy zostały przygotowane tak, aby mogły w nich uczestniczyć osoby o różnych możliwościach i kondycji. Spotkania rozpoczynać się będą w godzinach popołudniowych, dzięki czemu z pielgrzymki mogą skorzystać także osoby pracujące.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję