Był to szczególny wieczór dla oazowiczów, ponieważ oprócz posłania nowych animatorów, rozesłano także diakonie na wakacyjne rekolekcje. Jeszcze kilka tygodni temu nie wiadomo było, czy tegoroczne oazy w ogóle się odbędą. Dzięki złagodzeniu przepisów epidemicznych oraz tytanicznej pracy moderatorów i par rejonowych odbędzie się aż siedem 15-dniowych rekolekcji formacyjnych.
Podczas Eucharystii ks. Radosław Rotman, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie wskazał na szczególną rolę proroków w Starym Testamencie. – Pan wysyłał proroków do swojego ludu, napominał ich po to, aby się odwrócili od bożków. Kto to jest prorok? Znamy to z formacji Ruchu Światło-Życie, prorok to nie ten, który przewiduje przyszłość, ale ten, który mówi słowo w imieniu Pana, skierowane do konkretnych osób.
– Ważne, żeby nie być obłudnikiem. Mówię o ważności świadectwa, a sam go nie stosuję. Opowiadam o ważności modlitwy, a mój namiot spotkania to tylko formalność. Moje serce jest daleko od Boga i nie żyje Słowem. Tak może być. Dlatego Jezus mówi: popatrz na swoje oko i usuń belkę. Może być tak, że nie usunę od razu belki ze swojego oka, ze swojego życia. Lecz chodzi o decyzję oddania Jezusowi tego, z czym sobie nie radzę. Dlaczego tej belki nie umiemy usunąć? Bo liczymy tylko i wyłącznie na swoje siły – mówił ks. Rotman.
Po zakończeniu Eucharystii rozpoczął się obrzęd wręczenia krzyży animatorskich oraz rozesłania diakonii i moderatorów na wakacyjne oazy. Po słowach: „Niech przystąpią Ci, którzy pragną otrzymać błogosławieństwo do posługi animatora Ruchu Światło-Życie”, krzyż otrzymało 11 osób.
Parafia św. Bonifacego we Wrocławiu powoli staje się diecezjalnym centrum Ruchu Światło-Życie. Oprócz miejsca, w którym funkcjonuje diakonia słowa, na ukończeniu jest także kaplica oazowa.
Ks. Adrian Put z przedstawicielami Ruchu Światło-Życie naszej diecezji
Po ogłoszeniu nominacji biskupiej naszego Księdza Redaktora, posypały się gratulacje, wyrazy radości i życzenia od wielu diecezjan. Co oni sami mówią o biskupie Adrianie?
Barbara Kopacz: – Moje wspomnienia związane z ks. Adrianem Putem można podzielić na trzy etapy. Pierwszy to ten, kiedy byłam uczestniczką oazy młodzieżowej, drugi już jako animatorka, a trzeci jako parafianka. Z tego pierwszego etapu najbardziej pamiętam to, że zawsze go podziwiałam za mądrość życiową. I to, że kiedy rozmawiał ze mną i mówił nawet coś trudnego dla mnie, to robił to zawsze w taki sposób, z taką miłością, że pod koniec rozmowy zamiast się obrazić, chciałam mu za to podziękować. Uważam, że ta jego umiejętność to absolutne mistrzostwo świata i bardzo niewielu ludzi tak potrafi. Z etapu animatorskiego nigdy nie zapomnę takiej odprawy na rekolekcjach, na której byłam ja i sami panowie. W pewnym momencie musiałam wyjść, a wtedy ks. Adrian kazał wszystkim wstać, bo kobieta wychodzi. Ks. Adrian bardzo ceni i szanuje ludzi, z którymi pracuje. Na oazach letnich zawsze był taki dzień, kiedy ksiądz mówił uczestnikom o animatorach wspaniałe rzeczy, i nie żadne frazesy, ogólniki, ale konkrety. Wszyscy się wtedy czuliśmy jak milion dolarów. Jako parafianka miałam poczucie bezpieczeństwa. Zawsze można było zadzwonić, spytać o spowiedź, przyjść ze sprawą. Jako proboszcz nie robił wszystkiego sam, ale zapraszał do współpracy parafian, żeby to ludzie tworzyli parafię, a nie jeden zarządca. Zawsze pchał nas do przodu, żeby robić coś jeszcze dla Pana Jezusa. Dzięki niemu mój mąż do dzisiaj służy przy ołtarzu.
Kontrowersje wywołała impreza zorganizowana 15 sierpnia w jednym z marsylskich barów LGBT, która w sposób parodystyczny nawiązywała do święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Senator Stéphane Ravier określił wydarzenie jako przejaw „bezkompromisowej christianofobii” i zwrócił się w tej sprawie do burmistrza Marsylii Benoît Payana.
Imprezę reklamowano pod hasłem „Fête de la v(i)erge”, będącym grą słów nawiązującą do francuskiego określenia „Najświętszej Dziewicy”. W programie znalazły się m.in. parodystyczne „błogosławieństwo”, quiz dotyczący seksualności osób duchownych, występ drag queen oraz wieczór muzyczny.
Sanktuarium Matki Bożej Skalmierzyckiej w Skalmierzycach
– Trzeba nam miłości. Miłości, która jest wierna, która nie rezygnuje i nie traci nadziei. Miłości, która umie przebaczać. Miłości, która buduje teraźniejszość i przyszłość – mówił abp Marek Jędraszewski do pielgrzymów i czcicieli Matki Bożej Skalmierzyckiej podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Skalmierzycach.
Arcybiskup rozpoczął homilię od słów Chrystusa skierowanych do Apostołów przed męką: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga i we Mnie wierzcie”. Przypomniał, że Jezus zapowiedział wówczas drogę przez cierpienie i śmierć na krzyżu, a następnie zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.