Wierni parafii św. Marcina w Międzyrzeczu Górnym wraz z pozostałymi mieszkańcami zmobilizowali się, by zebrać środki na leczenie tutejszego mieszkańca 34-letniego Grzegorza Rycaka – męża i ojca trójki dziewczynek. W sierpniu 2018 r. zdiagnozowano u niego raka żołądka.
– Na odzew nie trzeba było długo czekać. Jedna z parafianek, Izabela Golasik, założyła zbiórkę internetową, inna – Katarzyna Sikora, założyła facebookową grupę z licytacjami. – Niejedna wygrana bitwa już na nim, ale teraz czas na prawdziwą walkę – o środki na terapię, która jest jedyną nadzieją na życie – podkreśliła p. Katarzyna, która zorganizowała również wyjazd w sobotę 29 maja do Częstochowy, by przed obliczem Matki Bożej wstawiać się o zdrowie dla p. Grzegorza. – Bardzo dziękuję tym, którzy się za mnie modlą i wpłacili choć niewielką kwotę na leczenie – powiedział G. Rycak.
W niedzielę 23 maja odbył się Dzień Otwarty przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Międzyrzeczu Górnym: „Wszystkie serca i ręce na pokład” z pokazami, kiermaszami i licytacjami. – Ludzie spontanicznie organizują aukcje i inne możliwości pomocy: pieką ciasta, pizze, oferują jajka, przetwory, sery, oferują przejazdy motocyklami, usługi fryzjerskie, sprzedają własną twórczość – podkreślił Krzysztof Wydra, który robił dokumentacje fotograficzne z wydarzeń.
Zmobilizowali się strażacy i liczna młodzież oraz dzieci. Klasy 4a i 6c zorganizowały wielkie stoiska z książkami i obrazkami, na których sprzedano wszystko. Były tam również obecne dwie siostry zakonne – s. Barbara Zawiła, która jest ciocią Grzegorza, oraz s. Anna Bałchan, przyjaciółka rodziny Rycaków. W tę samą niedzielę również po Mszach św. przy kościele św. Marcina były zbierane środki na zbiórkę, a księża zachęcali wiernych do otwarcia serc.
Przed dostarczeniem odpowiedniej pomocy potrzebującym
Szlachetna Paczka to projekt, który w wyjątkowy sposób inspiruje ludzi do stawania się kimś więcej, do wygrywania swojego życia i zostania bohaterem.
Inicjatywa już od 20 lat w przemyślany sposób łączy rodziny żyjące w niezawinionej biedzie, wolontariuszy, którzy docierają do rodzin i dobierają pomoc adekwatną do potrzeb osób potrzebujących oraz darczyńców, którzy przygotowują paczki odpowiadające konkretnym potrzebom ludzi. Po rocznej przerwie do Będzina powraca projekt, w który włączane są rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej z przyczyn od siebie niezależnych.
W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia:
"Na szczęście, na zdrowie,
Na ten Nowy Rok.
Oby wam się urodziła
kapusta i groch,
Ziemniaki jak pniaki,
Reczki pełne beczki.
Jęczmień, żyto, pszenica i proso,
Żebyście nie chodzili gospodarzu boso".
Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem:
Stary rok:
"Jestem sobie starym rokiem,
Idę do was smutnym krokiem,
Przynoszę wam nowinę,
Że się stary rok skończył,
A nowy zaczyna".
Nowy rok potwierdzał to słowami:
"Jestem sobie nowym rokiem,
Idę do was śmiałym krokiem,
Przynoszę wam nowinę,
Że się stary rok skończył,
A nowy zaczyna".
Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali:
"Wiwat, wiwat, już idziemy,
Za kolędę dziękujemy.
Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza".
Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne.
Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje.
My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
Opowiadanie otwiera tzw. narrację o Arce (1 Sm 4-6). Izrael staje do walki z Filistynami w okolicy Eben-Ezer i Aphek. Pierwsza porażka budzi pytanie starszych: „Dlaczego Pan pobił nas dziś przed Filistynami?” Autor widzi dzieje w świetle przymierza. Klęska odsłania stan ludu i stan sanktuarium. W odpowiedzi sprowadza się z Szilo Arkę Przymierza Pana Zastępów, „który zasiada na cherubach” (kerubim).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.