Co to znaczy „grzeczność” każdy z nas doskonale wie. W słownikach dodatkowo mamy wyjaśnienie danego wyrażenia, które definiują je jako „uprzejmy, delikatny, świadczący o dobrym wychowaniu stosunek do ludzi; słowa, gesty, oznaka dobrego wychowania; przysługa wyświadczona komuś”. W życiu codziennym praktycznie na każdym kroku mamy możliwość zaobserwowania sytuacji, w których ludzie swoim zachowaniem, słowem czy gestem świadczą o dobrym wychowaniu lub są zwyczajnie jego zaprzeczeniem.
Moja koleżanka z Sandomierza opowiedziała mi kiedyś pewną historię opartą na faktach. Otóż było sobie dwóch znajomych, którzy z nie swojej winy znaleźli się w dość trudnej sytuacji związanej dodatkowo z finansami. W niedługim czasie okazało się, że zostali – przez zwykłe nieporozumienie – pokrzywdzeni przez przedstawicieli pewnych firm. Zwrócili się więc o pomoc w rozwiązaniu swego problemu do danych instytucji. Każdy z nich na swój sposób chciał uporać się z zaistniałym zdarzeniem. Pierwszy od razu zaatakował pracowników i oskarżył o niekompetencje, wykorzystywanie biednych i nieświadomych osób oraz zagroził daleko idącymi konsekwencjami. Czekał na jakąkolwiek odpowiedź dość długo i jak na razie sprawa jest jeszcze w toku. Drugi natomiast ze spokojem, opanowaniem i w dobrym tonie wyjaśnił o co chodzi, przedstawiając niezbędną dokumentację. Jeszcze tego samego dnia pracownicy zajęli się jego zmartwieniem. Jak się potem okazało wszystko zostało wyjaśnione, a zaistniały problem rozwiązany.
Oczywiście te dwie sprawy dotyczyły całkiem innych rzeczy, lecz co w tym opowiadaniu najważniejsze, to podejście owych mężczyzn do spraw i ludzi. Najprościej można powiedzieć, iż jeden zachował się grzecznie a drugi wprost przeciwnie i pewnie te postawy miały niemały wpływ na finał wydarzenia. I tu znów jakoś nasuwa mi się przysłowie „Pokorne ciele dwie matki ssie”, z którego czerpiemy naukę, że pokora i uległość popłaca a arogancja i wyniosłość może najprościej mówiąc – zaszkodzić.
Sztuka umierania została wyparta przez technologię, a co gorsza – zostaje wyparta przez obojętność większości, dla której odchodzenie człowieka staje się newsem.
Piszę te słowa w dniach, w których pojawiają się nowe komunikaty o stanie umierającego papieża. Tak właśnie to formułuję – „umierającego papieża”. Jak to określił pewien niemiecki filozof, człowiek jest bytowaniem-ku-śmierci. Podobną myśl wyrażał św. Augustyn. Trudno nam oswoić się z tą myślą, stąd różne formy uciekania przed tą prawdą. Nawet wtedy, gdy – jak w przypadku papieża Franciszka – wiek, pogorszenie zdrowia, obecny stan wskazują na proces odchodzenia do domu Ojca, komunikaty medialne naznaczone są wyrafinowanym, swoiście dyplomatycznym językiem profesjonalizmu medycznego. Słowa balansują między konkretnymi stwierdzeniami o postępującym procesie agonii a chwytanymi nićmi nadziei. Na tle tych komunikatów pojawiają się rozliczne spekulacje. Z jednej strony ci, którzy wierzą w powrót Franciszka do zdrowia, spekulują na temat rezygnacji papieża z urzędu. Te dywagacje mnożą się w różnych konfiguracjach. W mniejszości są głosy, które przypominają o znaku i symbolu posługi ukrzyżowanej, która ma swoją wartość wbrew utylitarystycznej i hedonistycznej koncepcji kultury współczesnego świata.
Zastałem ogromną instytucję - bardzo dużą, piękną, bogatą, posiadającą głęboką duchowość, mającą wiele wyzwań – mówi o Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia bp Luis Marín de San Martín, mianowany przez Papieża 12 marca jej nowym prefektem. Hiszpański biskup wyraża radość ze zbliżającej się pielgrzymki Leona XIV do jego kraju, zachęca też do zapoznania się z encykliką Magnifica humanitas.
„Moim obecnym zadaniem jest służba ubogim. Chodzi o ukazywanie miłosiernego oblicza Kościoła, o pozostawanie w kontakcie z ludźmi marginalizowanymi, wykluczonymi i ubogimi” – tak o swojej posłudze mówi bp Luis Marín de San Martín. Od 12 marca 2026 roku pełni on funkcję jałmużnika papieskiego. Zastąpił kard. Konrada Krajewskiego, który był jałmużnikiem od 2013 roku.
Jeszcze tylko dzisiaj można zgłaszać się na rekolekcje z bł. ks. Jerzym Popiełuszką, które odbędą się w jego żoliborskim sanktuarium.
Uczestnicy rekolekcji spotkają świadków życia księdza Jerzego, zwiedzą jego muzeum, mieszkanie w którym mieszkał i kaplicę z relikwiami sutanny, którą miał na sobie w ostatniej drodze. Uczestnicy wysłuchają katechez poświęconych duchowości księdza Popiełuszki, poznają jego nauczanie i spotkają się w historykiem. Wezmą też udział w adoracji Najświętszego Sakramentu, zmówią różaniec przy grobie męczennika i będą mogli odbyć spowiedź rekolekcyjną.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.