– Najważniejsze, żeby pójść za głosem Bożym, a nie za swoim! – zapewniają siostry pasterki, które posługują w toruńskim seminarium. W katedrze Świętych Janów siedmiu seminarzystów przystąpiło do obrzędu admissio.
To moment formacji, w którym alumni V roku wyrażają gotowość do przyjęcia święceń diakonatu i prezbiteratu oraz do służby Kościołowi. Eucharystii 7 listopada przewodniczył i homilię wygłosił bp Józef Szamocki. Zwrócił on uwagę na piękno postawy ofiarowania i zawierzenia. Zarówno wdowa z Sarepty Sydońskiej, jak i ta, którą Jezus zauważył przy skarbcu świątyni, ryzykują, a jednak oddają wszystko, co mają. – Kto potrafi żyć logiką zawierzenia, ten według Bożej obietnicy zachowa życie na całą wieczność – zachęcił Ksiądz Biskup. To dobra nowina dla tych, którzy czują się niepotrzebni, chorzy, cierpiący z powodu bezrobocia, odepchnięci przez świat, być może doświadczający w swoim środowisku ostracyzmu z powodu wyznawanej wiary. A jednak „nawet tak zwane nieudane życie ma w oczach Bożych wartość, jeśli się Mu je ofiaruje. Zawierzajmy Mu także naszą młodość, plany, marzenia – Bogu bowiem warto oddać wszystko”.
W dniach 5-7 listopada 12 młodych mężczyzn uczestniczyło w dniach seminaryjnych, mogli więc usłyszeć świadectwa swoich starszych kolegów, opowiadających o tym, jak Bóg ich wezwał. – To seminaryjny zwyczaj, bardzo budujący – opowiadają siostry pasterki. – Jedni słyszeli ten głos od razu, drudzy trochę uciekali. Ale kiedy poszli za Bożym wezwaniem, kiedy oddali Mu siebie, poczuli się wreszcie na właściwym miejscu.
Ksiądz Biskup zachęcił do modlitwy o wierność powołaniu, o to, by nie poddawać się presji współczesnego świata i odważnie wypełniać swoje zadania. – Jezus widzi wasze serca i zna was lepiej niż ktokolwiek inny – zapewnił. To jednak wezwanie nie tylko dla toruńskich alumnów i ich moderatorów, obecnych na Eucharystii. Każdy wierzący na mocy chrztu i bierzmowania ma swoje miejsce w kapłaństwie powszechnym. Choć dwa pieniążki czy ofiarowanie codziennych trudów to – wydawałoby się – niewielki dar, Bóg jednak widzi serce i czystość intencji, powiązanie czynu z postawą modlitwy.
Klerycy V roku Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu, którzy przyjęli obrzęd admissio
– Jacek Arkuszewski z parafii Chrystusa Króla w Toruniu
– Karol Brzozowski z parafii św. Jakuba Apostoła w Kazanicach
– Wojciech Fałkowski z parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Działdowie
– Michał Kłosowski z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rybnie
– Maciej Kozłowski z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Ojca Pio w Grudziądzu
– Łukasz Nehring z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Czarżu
– Sebastian Żyła z parafii św. Mikołaja Biskupa w Grudziądzu
Osoby deklarujące chęć wstąpienia do Seminarium mają czas do września, by złożyć potrzebne dokumenty i zapoznać się z wymaganiami dla kandydatów.
Jak informują wychowawcy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, podstawowym warunkiem jest łaska powołania do kapłaństwa i celibatu. Ojciec duchowny seminarium o. Bogusław Kastelik wskazuje, że pierwsze powołanie ma charakter chrzcielny, czyli rozpoczęło się od momentu włączenia człowieka do wspólnoty Kościoła. W ten sposób człowiek został ukierunkowany na świętość, na życie w świętości, pragnienie serca, że chce być święty. Jedną z dróg wiodącą w stronę świętości stanowi powołanie kapłańskie. A żeby je rozeznać, z pewnością potrzeba poznawać siebie, swoje uzdolnienia, talenty, ograniczenia, niedomagania, w czym pomocne jest kierownictwo duchowe. Ważne jest też życie wiarą, modlitwą i właściwie formowane sumienie moralne. O. Kastelik precyzuje, że jeżeli na tej drodze rozeznawania osoba ma pokój serca i wewnętrzne pragnienie służenia Bogu i ludziom, chce żyć życiem modlitwy i pragnie zmieniać swoje życie na lepsze, to już jest pewien znak, że Bóg może powoływać danego człowieka do swojej służby.
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. Wczorajsze zdanie wraca jako nagłówek całego rozdziału o wolności, a Paweł natychmiast pokazuje, że jest ona dla niego przedmiotem sporu na śmierć i życie: „oto ja, Paweł, mówię wam: jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda”. Uroczyste „ja, Paweł” brzmi jak podpis pod aktem. Sprawa dotyczy roszczenia, jakie z rytem związano. Kto przyjmuje obrzezanie jako warunek zbawienia, ten „zobowiązany jest wypełnić całe Prawo” i przenosi ufność z Chrystusa na system własnych wykonań. „Zerwaliście z Chrystusem wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie; wypadliście z łaski”. Zdanie o „wypadnięciu z łaski” (exepesate tēs charitos) jest jednym z najpoważniejszych w całym Corpus Paulinum. Łaskę można utracić nie tylko przez rozwiązłość, także przez religijną buchalterię, która chce się przed Bogiem wylegitymować sobą. Alternatywę Paweł opisuje jako oczekiwanie: „my zaś z pomocą Ducha dzięki wierze wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości”. Nadzieja zamiast roszczenia, wyczekiwanie zamiast faktury. Finał daje formułę, która godzi wszystkie spory o wiarę i uczynki, zanim wybuchły: „w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość”, po łacinie fides quae per caritatem operatur. Wiara działa, a działa przez miłość. Scholastyka zrobi z tego wersetu definicję wiary uformowanej (fides caritate formata). Dzisiejszy patron, bł. Honorat Koźmiński, jest ilustracją tej formuły w polskich dziejach. Kapucyn zamknięty przez zaborcę w klasztornej klauzurze, pozbawiony zwyczajnych narzędzi działania, stworzył z konfesjonału dziesiątki ukrytych zgromadzeń bezhabitowych. Wiara, której odebrano wszystko oprócz miłości, znalazła drogę, bo miłość jest drogą, której zamknąć się nie da.
W kaplicy św. Jana Pawła II w klinice Gemelli w Rzymie rozpoczęła się modlitwa różańcowa w intencji Leona XIV, który jest tam poddawany operacji usunięcia guza w płucu. Modlitwie przewodniczy kard. Baldo Reina, wikariusz generalny diecezji rzymskiej, której papież jest biskupem. Odmawiane są tajemnice bolesne różańca.
„W tej kaplicy, gdzie co dzień modlitewna cisza przyjmuje łzy, przechowuje oczekiwania i ożywia nadzieję, wspólnie wznieśmy nasze błagalne modlitwy, aby Pan wspierał naszego biskupa, papieża Leona i pocieszał tych, którzy są tu leczeni. Rozważając tajemnice bolesne świętego różańca, zwracamy się ku Chrystusowi, który - podobny nam we wszystkim oprócz grzechu - przeszedł przez cierpienie, przemieniając je w źródło życia. Niech Maryja, Uzdrowienie Chorych i Matka Kościoła, towarzyszy naszej modlitwie i uczy nas trwania w miłości” - powiedział kard. Reina w krótkim wprowadzeniu do modlitwy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.