Reklama

Kościół

Kalisz

Polski dom św. Józefa

W panoramie Kalisza od stuleci ważne miejsce zajmuje kolegiata Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, bardziej znana zarówno mieszkańcom miasta nad Prosną, jak i wszystkim Polakom jako sanktuarium św. Józefa.

Niedziela na lato 36/2022, str. X

[ TEMATY ]

św. Józef

Justyna Zacharek/BPSMBL

Cudowny obraz Świętej Rodziny

Cudowny obraz Świętej Rodziny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W XIII wieku w miejscu obecnej świątyni stał drewniany kościółek, który był filią kolegiaty św. Pawła na Zawodziu. W drugiej połowie XIV wieku, dzięki fundacji następcy arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba Świnki – Jarosława Bogorii Skotnickiego, powstała w tym miejscu murowana świątynia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Nowy kościół w 1359 r. otrzymał tytuł kolegiaty, a w jego sąsiedztwie powstał pałac arcybiskupów gnieźnieńskich.

Miejsce łask

Reklama

Kolegiata Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zyskała sławę jako sanktuarium św. Józefa. Początek kultu związany był z cudownym uzdrowieniem w 1670 r. sołtysa Stobieni, zarządcy majątku Szulec, który w podzięce ufundował obraz Świętej Rodziny. Wieść o tym niezwykłym wydarzeniu szybko rozeszła się po bliższej i dalszej okolicy. Z dnia na dzień do kaliskiej kolegiaty przybywało coraz więcej osób, by prosić św. Józefa o wstawiennictwo u Boga w różnych sprawach. Obdarzeni łaskami w dowód wdzięczności fundowali różnego rodzaju wota, które zawieszane były przy obrazie. Liczne świadectwa cudów dokonanych za wstawiennictwem św. Józefa przeczytać można na stronie internetowej sanktuarium. Pierwszą zanotowaną w źródłach niezwykłą łaskę otrzymał w 1673 r. Stanisław Bartochowski, dziedzic Błaszek, który w podziękowaniu ofiarował swój dom w Kaliszu na szerzenie kultu św. Józefa. W 1770 r. obraz uznano za cudowny. Trzynaście lat później, w 1783 r., w Rzymie papież Pius VI ukoronował kopię obrazu i wydał zgodę na koronację obrazu kaliskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kaliska Święta Rodzina

Cudowny obraz namalowany jest na płótnie (1,5 x 2,5 m). Z uwagi na swoją treść budzi głębokie refleksje oraz przeżycia religijne. Przedstawia Świętą Rodzinę, której postacie umieszczone są na tle panoramy typowego polskiego miasta – z murem obronnym, licznymi wieżami kościołów, rzeką i bujną roślinnością. Nad postaciami unosi się gołębica symbolizująca Ducha Świętego, a nad nią widzimy Boga Ojca z szeroko rozpostartymi ramionami oraz napis: „Idźcie do Józefa”. Na obrazie najprawdopodobniej utrwalona została scena powrotu 12-letniego Jezusa z Matką Bożą i św. Józefem z Jerozolimy do Nazaretu wkrótce po odnalezieniu Go w świątyni.

Radości i dramaty

W dziejach cudownego obrazu i kolegiaty przeplatają się chwile radosne i tragiczne. W roku jego koronacji – 1783 – zawaliła się południowa ściana świątyni. Na gruzowisku, wśród ocalałych ścian, nietknięty stał jedynie ołtarz z cudownym obrazem. Wówczas to kustosz sanktuarium – ks. Stanisław J. Kłossowski przystąpił do jego odbudowy. Podczas trwających blisko 10 lat prac restauracyjnych kolegiata została wydłużona i wzbogacona o barokową wieżę z zegarem oraz kaplicę, w której umieszczono obraz Świętej Rodziny – do 1783 r. obraz ten miał swoje miejsce na jednym z filarów kościoła.

Reklama

Prawie 200 lat później, w 1978 r., papież Paweł VI podniósł kaliską kolegiatę do godności bazyliki mniejszej. Ani ranga świątyni, ani trwający w niej kult nie powstrzymały świętokradczej ręki. W nocy z 2 na 3 października 1983 r. nieznani sprawcy, włamawszy się do kościoła, skradli sukienki i korony obrazu Świętej Rodziny oraz licznie nagromadzone złote i srebrne wota. Dwa lata później, 29 października 1985 r., miała miejsce rekoronacja cudownego obrazu, której w imieniu papieża Jana Pawła II dokonał prymas Józef Glemp.

Największy ze czcicieli

Wielkim nabożeństwem obdarzał św. Józefa obecny święty – Jan Paweł II. Kaliskie sanktuarium odwiedził kilkakrotnie jeszcze przed swoim pontyfikatem jako biskup, a następnie kardynał i metropolita krakowski. Jako papież przybył do Kalisza 4 czerwca 1997 r. Wielu z nas zapamiętało jego długą modlitwę przed obrazem Świętej Rodziny, zanim rozpoczął uroczystą Mszę św. W Kaliszu także, jako biskup Rzymu, zawierzył św. Józefowi wszystkie polskie rodziny oraz sprawę ochrony życia nienarodzonych zarówno w Polsce, jak i na świecie. Wcześniej, 7 października 1993 r., na mocy brewe apostolskiego Jan Paweł II, w nawiązaniu do wizerunku kaliskiego, ustanowił św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, Opiekuna Zbawiciela patronem diecezji kaliskiej. Dzień 4 czerwca 1997 r. stał się natomiast najdonioślejszą datą w historii bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a wizytę Jana Pawła II w Kaliszu upamiętnia pomnik papieża Polaka na placu św. Józefa przed kolegiatą.

Pielgrzymowanie

Z kultem św. Józefa Kaliskiego jest ściśle związana jedna z najstarszych pieszych pielgrzymek w Polsce, która prowadzi z Kalisza na Jasną Górę i z powrotem. Pierwszy raz wyruszyła ona na szlak w 1637 r. Kaliscy pielgrzymi wychodzą tradycyjnie spod bazyliki św. Józefa i do niej wracają, a w drodze, jak na czcicieli św. Józefa przystało, śpiewają i odmawiają charakterystyczne pieśni i modlitwy.

Sanktuarium św. Józefa samo stało się miejscem licznych pielgrzymek, z których najbardziej znanymi są: Ogólnopolska Pielgrzymka NSZZ „Solidarność”, Ogólnopolska Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja czy Piesza Pielgrzymka Mężczyzn z Jasnej Góry do Kalisza. W pielgrzymce do św. Józefa Kaliskiego co roku przybywa również kilkuset kapłanów i kleryków diecezji kaliskiej, na czele z pasterzem diecezji. Najstarszą i najsłynniejszą pielgrzymką do św. Józefa jest jednak pielgrzymka księży – byłych więźniów obozu koncentracyjnego w Dachau, odbywana na pamiątkę wyzwolenia obozu za wstawiennictwem św. Józefa Kaliskiego (29 kwietnia 1945 r.). W 1970 r. w podziemiach kolegiaty prymas Polski kard. Stefan Wyszyński wraz z kard. Karolem Wojtyłą dokonali poświęcenia ufundowanej przez ocalałych kapłanów Kaplicy Męczeństwa i Wdzięczności.

Dyżur spowiedniczy
W Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu trwa stały dyżur spowiedniczy, podczas którego od poniedziałku do soboty w godz. 8-18 w konfesjonale posługują kanonicy kapituły kolegiackiej, kapłani diecezjalni i zakonni z Kalisza oraz okolic.
Dyżur spowiedniczy nie obejmuje niedziel oraz następujących świąt i uroczystości: Świętej Bożej Rodzicielki (1 stycznia), Objawienia Pańskiego (6 stycznia), Ofiarowania Pańskiego (2 lutego), Środy Popielcowej, Świętego Triduum Paschalnego (Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota), Poniedziałku Wielkanocnego, św. Józefa Robotnika (1 maja), NMP Królowej Polski (3 maja), Bożego Ciała, Wniebowzięcia NMP (15 sierpnia), Wszystkich Świętych (1 listopada), Dnia Zadusznego (2 listopada), Narodowego Święta Niepodległości (11 listopada), Bożego Narodzenia (25 grudnia) i św. Szczepana (26 grudnia).

2022-08-30 12:44

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Józef do Piotrusiów Panów: Nie bój się!

[ TEMATY ]

św. Józef

Materiały prasowe

"Opiekun", reż. Dariusz Regucki. W rolach głównych: Rafał Zawierucha, Karolina Chapko, Radosław Pazura, Oliwier Kaftanowicz. W kinach od 24 lutego

Opiekun, reż. Dariusz Regucki. W rolach głównych: Rafał Zawierucha, Karolina Chapko, Radosław Pazura, Oliwier Kaftanowicz. W kinach od 24 lutego

Co drugi facet to Piotruś Pan, który się boi i nie chce brać odpowiedzialności. I właśnie do takiego biedaczka jak ja i inni przychodzi św. Józef i mówi: Nie bój się! Popatrz na mnie. Nie było mi łatwo, ale wszedłem w tę historię i chociaż była trudna, to na koniec wydarzyło się coś, co dzisiaj po dwóch tysiącach lat jest dla nas historią pełną nadziei - powiedział portalowi Polskifr.fr Dariusz Regucki, reżyser filmu o św. Józefie „Opiekun”, który prawdopodobnie będzie można obejrzeć także po francusku we Francji. W tym roku 20 marca przypada uroczystość św. Józefa, Oblubieńca NMP.

Dariusz Regucki nie ma wątpliwości, że św. Józef jest współcześnie postacią bardzo aktualną w swojej wymowie, której przesłanie ciągle nie jest należycie wykorzystywane. „Znam takich ludzi, którzy mówią wprost o św. Józefie i przykładają swoją historię życia do Niego, prosząc go o różne sprawy i polecając swoje problemy. Zapewne większość z nas, także tych chodzących do kościoła, przypomina sobie o Nim tylko w czasie Świąt Bożego Narodzenia albo na szkolnych jasełkach” – podkreślił reżyser „Opiekuna”.
CZYTAJ DALEJ

Sens ludzkiej pracy

1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi, którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą Bóg powierzył jego opiece. O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: " Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz 2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku" . Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: " Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi; znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna, im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana" . Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia, czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: " Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza, może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich. Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi! Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem". Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław, Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię poznał i wielbił świat, alleluja". Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości. Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia. Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie, w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i Pana Jezusa. O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy, liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r. papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa, dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania. Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił w 1955 r. Pius XII. Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały, uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych. Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym, że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i przygotowuje się do życia wiecznego.
CZYTAJ DALEJ

„Witamy w Izraelu”. Minister drwi ze skutych członków misji humanitarnej

2026-05-20 19:49

[ TEMATY ]

Izrael

X/screen

Izraelskie siły zatrzymały ponad 400 aktywistów z flotylii płynącej z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy. Demonstracyjną wizytę złożył im Itamar Ben-Gwir, skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa wewnętrznego, który drwił ze skutych cudzoziemców, w gronie których są także Polacy. Oburzenie zachowaniem oskarżanego o faszyzm i rasizm polityka wyraziła między innymi premier Włoch Giorgia Meloni - inforuje tvp info.

Flotylla Sumud składająca się z ponad 50 jednostek wyruszyła w ubiegłym tygodniu z tureckiego portu Marmaris w stronę wybrzeża Strefy Gazy. Jak deklarują organizatorzy flotylli, celem tego „ostatniego etapu podróży”, rozpoczętej 12 kwietnia w Barcelonie, jest przełamanie blokady Strefy Gazy ustanowionej przez izraelskie wojsko i stworzenie korytarza humanitarnego do palestyńskiej enklawy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję