Reklama

Głos z Torunia

W lekkim powiewie

Dwudniowe rekolekcje wypełnione były konferencjami, świadectwami, modlitwą, radością spotkania i różnymi niespodziankami dla ducha i ciała.

Niedziela toruńska 41/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Toruń

Adam Kucewicz

Podczas rekolekcji doświadczyliśmy rodzinnego ducha

Podczas rekolekcji doświadczyliśmy rodzinnego ducha

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeden Duch” – tak podsumowała swoje doświadczenie Misericordia Fest Asia z Poznania, dzieląc się przeżyciem tego czasu, szczególnie momentu adoracji, którą poprzedził teatr będący medytacyjną ilustracją słów Jezusa. Moment ten był kulminacją comiesięcznych rozważań nad piętnastym rozdziałem Ewangelii Jana. Ale to niejedyne, co czekało na 450 członków Przymierza Miłosierdzia (i nie tylko), którzy zjechali do Torunia na świętowanie 15-lecia wspólnoty w Polsce w dniach 16-17 września.

Urodzinowe świętowanie

Misericordia Fest – doroczne święto Przymierza – odbywało się w tym roku po raz pierwszy w Toruniu. Dla wielu był to solidny zastrzyk charyzmatu, bo podczas wydarzenia można głęboko doświadczyć przymierzowej prostoty, rodzinności, radości, a nade wszystko żywego Boga. Przez cały czas uczestnicy mogli odpocząć duchowo, udając się do kaplicy adoracji, ale także pobawić się z przyjaciółmi, robiąc sobie pamiątkowe zdjęcia na specjalnej, urodzinowej ściance. Przewidziano też konkurs plastyczny dla dzieci, a dodatkową atrakcją był krótki koncert młodzieży z różnych grup Przymierza, która połączyła siły, prezentując autorskie piosenki. Oczywiście nie zabrakło typowych animacji rodem z Brazylii, dobrze wszystkim znanych i lubianych, ani słodkiego bufetu w przerwach. Jak urodziny, to urodziny!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Budowanie jedności

Reklama

Dla torunian organizacja była sporym wyzwaniem, ale na każdym kroku widać było niezwykłe działanie Opatrzności, począwszy od kluczowych rozwiązań logistycznych po sympatyczne drobiazgi w postaci powitalnych pierniczków urodzinowych. – Kluczowe było tu wsparcie ze strony wspólnoty Posłanie – mówi Łukasz, jeden z koordynatorów. – Chcemy wyrazić im naszą wdzięczność. – Podczas całego spotkania słyszało się głosy mówiące o rodzinnej atmosferze, czyli Pan sam dokończył dzieła, które w nas rozpoczął – podsumowuje całe przedsięwzięcie Ania. Toruńska grupa jest jednomyślna: to był czas budowania wspólnoty. – Bóg budował tę jedność – dodaje Grzegorz, a Agnieszka dopowiada: – Miałam wrażenie, że Bóg upychał w nas swoją miłość, żebyśmy nieśli ją potem w świat.

Spełnienie pragnień

Miłość udzielała się hojnie. – Jednym z bardzo poruszających momentów był teatr zakończony adoracją. Moment, w którym Jezus dotykał z podwójną siłą mojego serca. Moment radości i wzruszenia. Był to piękny czas, pełen lekkiego powiewu i miłości. Czas, za który jestem Bogu i ludziom bardzo wdzięczna (Magda z Olsztyna).

– Jechałem do Torunia z wielkimi oczekiwaniami. Z pragnieniem spotkania we wspólnocie Tego, który może wszystko zmienić, przede wszystkim moje serce i myślenie, wydobyć z miejsca, w którym tkwiłem od ponad roku, przeżywając burzliwy czas odkrywania mojej tożsamości w Chrystusie, prawdy o Bogu i o świecie. Szedłem za Jezusem z wielkim mozołem i nie raz czułem się miażdżony. Misericordia Fest było prawdziwie czasem miłosierdzia, wielkiej radości i miłości. Otrzymałem o wiele więcej, niż oczekiwałem. Jezus na różne sposoby pokazywał, jak mnie kocha, kim dla Niego jestem, do czego mnie powołuje, a wszystko działo się we wspólnocie, podczas modlitwy czy wspólnego obiadu, podczas uwielbienia i w Eucharystii. Modlitwa wdzięczności płynie we mnie teraz każdego dnia. Bóg jest dobry, a Słowo Boże prawdziwe (Grzegorz z Poznania).

2023-10-03 14:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokochać liturgię

Niedziela toruńska 32/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Toruń

Kamil Sacharzewski

Posługa przy ołtarzu przemienia

Posługa przy ołtarzu przemienia

Ideą spotkania ministrantów była formacja praktyczna i duchowa, która zapewnia wzrost w wierze –
zarówno od strony przygotowania pięknych obrzędów liturgicznych, jak i przeżywania jej jako osobistego spotkania z Bogiem.

Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu zorganizowała warsztaty dla Liturgicznej Służby Ołtarza. Odbyły się one w dniach 17-19 lipca, a przyświecało im hasło: „Wejdź wyżej duchowo i życiowo”. Uczestnikami byli ministranci, lektorzy i ceremoniarze z różnych zakątków Polski, którzy przybyli, aby przeżyć czas osobistej formacji jako członkowie LSO. Spotkanie miało zatem na celu dostarczyć im niezbędnej wiedzy z zakresu liturgiki, ale również było okazją do integracji i wzajemnego wzrastania poprzez świadectwo życia innych ministrantów.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do niemieckich kapłanów: strzeżcie jedności z Papieżem

2026-10-03 14:53

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

O potrzebie zachowania wierności Następcy Piotra oraz jego nauczaniu przypomniał Leon XIV niemieckim kapłanom z Kolegium Campo Santo w Watykanie. Powstało ono przed 150 laty jako miejsce schronienia dla niemieckich księży, nękanych w ojczyźnie polityką kultrkampfu kanclerza Bismarcka. Również i dziś kolegium to ma być bezpiecznym miejscem formacji - powiedział Ojciec Święty.

Kapłańskie Kolegium Campo Santo znajduje się wewnątrz Watykanu przy cmentarzu niemieckim. Jego początki jako ośrodka dla pielgrzymów przybywających do Rzymu z terytorium cesarstwa sięgają VIII wieku. W XIX w. miejsce to - jak przypomniał Papież - nabrało szczególnego znaczenia dla kapłanów z terenów Cesarstwa Niemieckiego, po tym jak polityka kulturkampfu utrudniła, a niekiedy nawet całkowicie uniemożliwiła działalność duchowieństwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję