Reklama

Tygodnik

Zakątek Czytelnika

Niespodzianka

Pani Eliza z Warszawy napisała:

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Odwiedził mnie niedawno znajomy, kolega z dawnych lat.
Ech, buszowaliśmy niegdyś po Warszawie i był on wtedy człowiekiem na właściwym miejscu, czułam się przy nim bezpiecznie w dżungli wielkiego miasta, co, niestety, podsycało beztroskę tamtych głupich lat.
Ucieszyłam się bardzo, że sobie o mnie przypomniał. Nie zawsze nasze miłe wspomnienia są takie same dla drugiej strony – tym razem cieszyliśmy się wzajemnością. Bo muszę przyznać, że nie tak dawno z okazji pewnej podniosłej uroczystości spotkałam wielu znajomych też z dawniejszych lat, których zachowałam we wdzięcznej pamięci. Niestety, była to pamięć jednostronna, bo zostałam potraktowana przez wielu z nich dość obojętnie, choć, oczywiście, z pełną grzecznością. Dla nich znaczyłam o wiele mniej niż oni dla mnie. I to jest samo życie.
Tym bardziej miła mi była ta niespodziewana wizyta. I miło sobie gwarzyliśmy, raczej na neutralne tematy, ale na odchodnym wszystko się wydało.
Już przy samych drzwiach mój gość zadał mi bardzo poufne pytanie: czy nie mogłabym mu pożyczyć 50, no, może chociaż 30 zł... Smutno mi się zrobiło, bo myślałam, że wizyta była całkiem bezinteresowna, ze względu na mnie, a okazała się czymś zupełnie innym...

Nic dodać, nic ująć... Samo życie! Życie, które wciąż nas czymś zaskakuje. Ostatnio obserwuję szczególnie wnikliwie ciągi różnych splotów wydarzeń. Ich przebieg czasowy. I co się okazuje? Pozornie nieważne sprawy czy wydarzenia układają się całkiem logicznie w pewną całość. I zmierzają do jakiegoś określonego celu. Jak „po sznurku”!... Proponuję poobserwować takie różne dziwne i niewytłumaczalne przypadki na przestrzeni jakiegoś czasu. Bo „nie ma dymu bez ognia”...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-07-14 17:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ból miłości

Pani Ewa z Lublina zwierza się: Ponieważ w moim osobistym życiu przez dziesięciolecia panował pewien uczuciowy bałagan, będąc obecnie człowiekiem statecznym i poważnym, żeby nie powiedzieć, że niemal zramolałym, postanowiłam nadrobić wychowawczo to, co kiedyś zaniedbałam wobec własnej progenitury. Pan Bóg wcale nie musi nas karać za błędy naszej przeszłości. Wystarczy, że je nam pokaże, a sami będziemy chcieli je nadrobić. Zajęłam się więc progeniturą mojej osobistej progenitury. Czyli wnukami. Staram się dostarczać im właściwą dla wieku literaturę rozwojową, kupuję płyty. Oczywiście, płyty ks. Pawlukiewicza i Jacka Pulikowskiego. Zaś książki – typu „psychologia dla ciebie”. W księgarniach katolickich jest wiele interesujących pozycji na półkach zwanych rodzinnymi. I o dziwo można natrafić na treści podane tak atrakcyjnie, że nie zniechęcają mojej domowej, jakże wybrednej młodzieży. Ponieważ zaś ostatnio zaistniała potrzeba wyszukania pozycji książkowej, która byłaby balsamem na zranione serce nastolatka, nabyłam w tym celu książkę Valeria Albisettiego: „Ból miłości – jak radzić sobie z problemami życia uczuciowego”. Książka ta tak się spodobała adresatowi, że zażyczył sobie drugiego egzemplarza, dla osobniczki, która go tak bardzo boleśnie zraniła. Nie wiem, czy to zadziałało, ale zerwanie nie okazało się definitywne...
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: stańmy się narzędziami pokoju. Zaproszenie dla rodzin na jubileusz św. Franciszka

2026-09-28 16:36

Archidiecezja Częstochowska

Święty Franciszek

Święty Franciszek

Z okazji 800. rocznicy śmierci św. Franciszka abp Wacław Depo zaprasza rodziny archidiecezji częstochowskiej do wspólnej pielgrzymki i modlitwy przy relikwiach Biedaczyny z Asyżu. W dniach 1–4 października Msze jubileuszowe, różaniec i możliwość uzyskania odpustu odbędą się w Radomsku, Wieluniu, Zawierciu i Częstochowie. Metropolita przypomina, że duchowość św. Franciszka przez wieki kształtowała serca Polaków i dziś pomaga upodabniać się do Chrystusa, Księcia pokoju.

Poniżej publikujemy List pasterski Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego Wacława Depo z okazji obchodów 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu
CZYTAJ DALEJ

Słowacja: Uczeń zaatakował nożem w szkole; jedna osoba nie żyje

2026-09-29 12:24

[ TEMATY ]

Słowacja

atak nożownika

Adobe Stock

Uczeń zaatakował we wtorek nożem koleżankę oraz dwie nauczycielki w szkole podstawowej w miejscowości Staszków (Staszkov) na północy Słowacji. Jedna z nauczycielek zmarła, a uczennica jest w stanie krytycznym – poinformował portal Noviny.sk, powołując się na władze medyczne i policję.

Do ataku doszło około godz. 9. Jedna z nauczycielek, 61-letnia kobieta, zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Ranna uczennica oraz 44-letnia nauczycielka, która została ugodzona w klatkę piersiową, zostały przetransportowane do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję