Również ten zewnętrzny wygląd świątyni, jej strona materialna, to świadectwo wiary wszystkich parafian, to owoc modlitwy, pracy waszych rąk i ofiar, a także dobrodziejów spoza parafii – mówił ks. Ryszard Buryło.
Wspólnota Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Wincentego a Paulo w Łazach świętowała 10-lecie konsekracji kościoła parafialnego oraz 35. rocznicę święceń kapłańskich proboszcza tej wspólnoty, ks. Ryszarda Buryło. Uroczystościom przewodniczył abp Józef Michalik.
Pasterskie wyczucie
Na początku ksiądz proboszcz w serdecznych słowach wyraził ogromną wdzięczność księdzu arcybiskupowi za jego posługę podczas konsekracji, pamięć w modlitwie w intencji parafii, obecność i zaangażowanie podczas wielu świąt, dotychczasową, owocną, z serca płynącą współpracę na chwałę Bogu i z pożytkiem dla parafii. – Również ten zewnętrzny wygląd świątyni, jej strona materialna, to świadectwo wiary wszystkich parafian, to owoc modlitwy, pracy waszych rąk i ofiar, a także dobrodziejów spoza parafii – mówił ks. Ryszard. Zwracając się do abp. Michalika, podkreślił: – Przez wszystkie lata budowy kościoła i plebanii, gdy pojawiały się trudne sytuacje, ksiądz arcybiskup znając doskonale problemy naszej parafii, z pasterskim wyczuciem, ojcowską miłością do naszej wspólnoty i odwagą doradzał nam, jak je rozwiązać i pomagał wydobywać z każdego z nas możliwości, o posiadaniu których nawet nie mieliśmy pojęcia, łącznie ze mną. Każde moje spotkanie z księdzem arcybiskupem było niezwykle cennym spotkaniem, które podnosiło mnie na duchu oraz umacniało parafian w wierze, miłości Boga i Kościoła.
Następnie pod przewodnictwem arcybiskupa seniora została odprawiona Msza św. W homilii emerytowany metropolita przemyski zauważył, że uroczystość Trójcy Przenajświętszej jest pragnieniem Pana Boga, żeby wprowadzić ludzi w tajemnicę życia Bożego. Nawiązał także to trudu budowy świątyni parafialnej. Wskazując, że każda parafia potrzebuje pewnej niezależności w postaci własnego kościoła, docenił także wieloletnie starania miejscowej wspólnoty. Na zakończenie homilii abp Michalik życzył, aby to spotkanie modlitewne było okazją do pokornego przeproszenia Pana Boga za słabości.
Eucharystię współcelebrowali kanclerz Kurii Metropolitalnej w Przemyślu ks. prał. Bartosz Rajnowski, ks. dziekan Zbigniew Szewczyk i ks. Ryszard Buryło. Wielu parafian włączyło się w uroczystą liturgię Mszy św., ofiarując dary ołtarza i czytając słowo Boże. Piękny śpiew zapewnił męski chór parafialny oraz parafialna schola. Godnie prezentowały się poczty sztandarowe OSP oraz Zespołu Szkół im. Straży Granicznej w Łazach, a także Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej. Wzorowo spisała się Liturgiczna Służba Ołtarza.
Pod koniec Mszy św. Rada Duszpasterska w imieniu wszystkich, licznie działających grup parafialnych, skierowała słowa wdzięczności do księdza arcybiskupa. Pamiętali także o księdzu jubilacie.
Po Eucharystii wierni przed wystawionym Najświętszym Sakramentem wyśpiewali wezwania Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa i zawierzyli wspólnotę parafialną Boskiemu Sercu. Po uroczystości zaproszeni goście dokonali wpisu w kronice parafialnej, którą prowadzi Magdalena Wojciechowska.
Często powracamy w naszych myślach, rozmowach, publikacjach do wspomnień o tragedii smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Każdej rocznicy tej tragedii towarzyszą wielkie przeżycia, a uroczystości z nią związane przebiegają zawsze w atmosferze powagi i zadumy. Nie można zapomnieć tego, co się stało, podobnie jak nie można zapomnieć tragedii 20 tys. Polaków zamordowanych przez bolszewickich siepaczy w Katyniu i innych miejscach Związku Radzieckiego. Tragiczny los Polaków wymordowanych lub skazanych na niechybną śmierć na Wschodzie jest bolesną drzazgą w stosunkach z naszym wschodnim sąsiadem, tym bardziej że praktycznie nigdy się do tego oficjalnie nie przyznano. Doznaliśmy, niestety, od naszych sąsiadów wiele krzywd, polało się dużo krwi... Dlatego Polska wciąż bardzo przeżywa rocznicowe uroczystości swoich narodowych dramatów. Nie możemy o nich zapominać, bo taka jest nasza historia. Choć niektórzy czynią nam zarzuty, że jesteśmy cierpiętnikami, zatopionymi we własnym bólu i doznanej zniewadze, wydaje się, że musimy o tym pamiętać, zwłaszcza gdy ani krzywdziciele, ani świat o tym pamiętać nie chce. Ale rzeczywiście, spotkało nas wyjątkowo dużo nieszczęść. Oczywiście, mieliśmy także swoje dni chwały, mieliśmy bogatą Rzeczpospolitą Obojga Narodów, mieliśmy ogromne terytorium, ale przez złe rządy i poczynania, szczególnie szlachty polskiej, przez liberum veto – obronę wolności w znaczeniu swawoli doszliśmy do bardzo trudnych momentów. O tym powinni pamiętać Polacy i nasza młodzież, bo to bardzo ważna nauka, jaką winno się wynieść z lekcji historii.
Patrząc dziś na katastrofę smoleńską, także na to wszystko, co stało się w Katyniu, i biorąc pod uwagę to, co na ten temat mówi współczesna Rosja, widzimy, że zaczynamy niekiedy gubić się jako naród, że zaburza nam się tożsamość. Dlatego potrzebne są takie uroczystości, jak obchody katyńskie. I dziwi, że nasi politycy tego często nie rozumieją, że nie rozumieją ludzi, którzy doznali krzywdy osobistej, rodzinnej, która de facto jest też krzywdą wyrządzoną naszej Ojczyźnie. Pomijam tu już fakt kultury i wewnętrznej uczciwości tych polityków.
Nie możemy zapomnieć o Katyniu – i często do tego tematu wracamy. A w związku z katastrofą smoleńską w naszych kościołach, w Warszawie, na Jasnej Górze, na Wawelu, każdego 10. dnia miesiąca odbywają się okolicznościowe spotkania, jest modlitwa, Msza św., są wspomnienia o tych wielkich ludziach zasłużonych dla narodu. Widać, że sprawa znalezienia przyczyn katastrofy nie jest prosta i że nie można jej zamknąć w kategorii sprawozdań rosyjskiego czy polskiego, w niektórych punktach dość zbieżnych. Trzeba nam w sposób suwerenny, niezależny dochodzić prawdy. Nie wolno zostawić tej sprawy tylko „poprawnym politycznie” dziennikarzom, czasami kpiącym z naszych narodowych dziejów, ironizujących z patriotów szukających prawdy, chcących zamknąć nam usta i zamazać ten bardzo ważny wycinek naszych wydarzeń dziejowych.
Wszak co i raz odkrywane są nowe fakty i ukazują się nowe światła, które zbliżają nas wszystkich do poznania prawdy. Bardzo na nią czekamy, każdy człowiek bowiem i każdy naród pragnie życie budować na prawdzie. Ks. Ireneusz Skubiś
W podwójnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Wenezuelę 24 czerwca, zginęło co najmniej 6125 osób – ogłosił w poniedziałek przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez. Według nowego bilansu prawie 61 tys. poszkodowanych otrzymało pomoc w szpitalach.
24 lipca Rodriguez informował o 5546 zabitych i 16,7 tys. rannych oraz prawie 24 tys. osób przebywających w 107 obozach przejściowych dla mieszkańców, którzy stracili dach nad głową.
Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu
Ukazała się pierwsza edycja monet watykańskich za pontyfikatu Leona XIV. Na ośmiu nowych monetach wygrawerowano herb i wizerunek obecnego papieża.
Jak informuje Gubernatorat Państwa Watykańskiego, inspiracją dla artystów-grawerów był papieski herb: lilia, symbol czystości i pobożności maryjnej, oraz płonące serce przebite strzałą nad otwartą księgą, symbol duchowości augustiańskiej i mocy Słowa Bożego, zdolnego przemienić ludzkie serce. Gubernatorat zwraca uwagę, że nie był to wybór estetyczny, lecz prawdziwy hołd złożony Papieżowi i bezpośrednie nawiązanie do nowego pontyfikatu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.