Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Filary silne Bogiem

Uroczystość świętych Piotra i Pawła w parafii pod tym wezwaniem zlokalizowanej w szczecińskich Podjuchach, z pewnością zapadnie w pamięci tak kapłanów, jak i tworzących tę parafialną wspólnotę wiernych.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tego dnia w Bazylice św. Piotra w Watykanie metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel odbierał z rąk papieża Leona XIV paliusz – symbol władzy arcybiskupiej i widoczny znak jedności metropolitów na całym świecie z następcą św. Piotra.

Skała i misja

Uroczystość dwóch największych Apostołów – Piotra i Pawła, za jakich uznaje ich Kościół katolicki, obchodzona jest 29 czerwca. Jej rangę można zauważyć, gdy wypada w niedzielę, dzierżąc przed nią prymat i obchody nie są wówczas przenoszone na inny dzień.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święty Piotr był uczniem wybranym przez Jezusa do pełnienia wiodącej roli w Kościele. Gorliwość misyjna św. Pawła sprawiła, że w wielu miejscach głosił Ewangelię i zakładał Kościoły, zyskując miano „Apostoła Narodów”. Obaj przez swoje męczeństwo są związani z Rzymem. Niemal od początków chrześcijaństwa, bo już od poł. III wieku, uroczystość świętych Piotra i Pawła obchodzona jest wspólnie 29 czerwca. Obaj Apostołowie ponieśli śmierć męczeńską w Rzymie w czasie prześladowania za cesarza Nerona. Piotr zginął około 64 r. Tradycja głosi, że został ukrzyżowany. Wcześniej jednak wyznał, że nie jest godny umrzeć jak Jezus, dlatego został przybity do krzyża głową w dół. Paweł, przez jakiś czas więziony w Rzymie, został ścięty mieczem około 67 r.

I my możemy

Reklama

Wszystkich przybyłych na odpustową uroczystość powitał administrator parafii ks. Krzysztof Jeruzalski chrystusowiec, a uroczystej Mszy św. sprawowanej w niedzielne południe przewodniczył chrystusowiec pochodzący z Podjuch, ks. Krzysztof Wąchała, obecnie proboszcz parafii św. Józefa przy kościele św. Jana Chrzciciela w Stargardzie, który wygłosił też homilię. Przypomniał drogę do świętości świętych patronów parafii.

– Spójrzmy na świętych Piotra i Pawła – zachęcał do refleksji. – Oni nie byli idealni, niejednokrotnie w swej codzienności nie byli święci. Byli ludzcy. Piotr zaparł się Jezusa, mimo że spędził z nim trzy lata, wszystko widział i wszystko wiedział. Paweł najpierw prześladował i mordował tych, którzy uwierzyli, że Jezus żyje, ale gdy się nawrócił, to stał się najgorliwszym z gorliwych. […] Piotr, kiedy zapłakał nad zaparciem się Pana Jezusa nie od razu wspiął się na wyżyny doskonałości, popełnił jeszcze wiele błędów i spierał się nawet z Pawłem. Mieli słabości, a jednak stali się wielkimi świętymi. Co to znaczy? To, że skoro oni mogli, to my też możemy. Tylko od nas zależy, czy zechcemy. Przecież gdyby Piotr i Paweł nie zdecydowali się iść radykalnie za Jezusem, to byśmy ich dzisiaj nie czcili. Zatem ważne byśmy zdali sobie sprawę, że życie chrześcijańskie jest łaską, wiara jest łaską, ale jakość życia chrześcijańskiego zależy już od nas. Nie tylko od chęci, ale od tego, co niesie praktyka życia.

Tradycyjnie odpustowe uroczystości zwieńczył festyn parafialny. Z krótkim koncertem wystąpił chór Concertino pod dyrekcją Małgorzaty Kowalik, który wcześniej uświetnił liturgię Mszy św. Na gości czekał bogaty wachlarz atrakcji dla osób w różnym wieku, słowem okazja do integracji, której w tym miejscu naprawdę można się uczyć.

2025-07-15 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Srebrne kapłaństwo

Niedziela szczecińsko-kamieńska 25/2025, str. I

[ TEMATY ]

archidiecezja szczecińsko‑kamieńska

Archiwum ks. Tomasza Ceniucha

Srebrni Jubilaci posługujący w naszej archidiecezji wraz z abp. Wiesławem Śmiglem

Srebrni Jubilaci posługujący w naszej archidiecezji wraz z abp. Wiesławem Śmiglem

Ćwierć wieku temu byliśmy wyświęceni w szczecińskiej katedrze – mówi jeden z jubilatów, ks. Tomasz Ceniuch, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin.

Powołanie kapłańskie, jak uczył nas tego św. Jan Paweł II, jest darem i zadaniem. Darem, otrzymanym od samego Boga i zadaniem, by godnie i z poświęceniem służyć Bogu i wszystkim ludziom. Na tej drodze szczególną okazją jest jubileusz 25-lecia święceń kapłańskich, który niedawno wspólnotowo przeżywali kapłani posługujący w naszej archidiecezji.
CZYTAJ DALEJ

Uczniowie niosą pokój, a pokój w Biblii oznacza pełnię życia

2026-01-14 21:08

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Didgeman/pixabay.com

Wstęp listu brzmi jak wyznanie wiary człowieka stojącego na progu próby. Paweł nazywa siebie apostołem «z woli Bożej» i od razu wskazuje na «obietnicę życia w Chrystusie Jezusie». To życie zaczyna się już teraz i przenika czas więzienia. Pozdrowienie «łaska, miłosierdzie, pokój» nie jest jedynie formułą grzeczności. Łaska (charis) mówi o darze, miłosierdzie o sercu Boga, pokój (eirēnē) o pełni. Paweł dziękuje Bogu, «któremu służy jak przodkowie», z czystym sumieniem (syneidēsis). Wiara chrześcijańska wyrasta z modlitwy Izraela i idzie dalej. Wspomnienie Tymoteusza wraca «we dnie i w nocy». Apostoł pamięta jego łzy i pragnie spotkania. Relacja ucznia i ojca w wierze ma poziomy odpowiedzialności i czułości. Tradycja Kościoła pamięta Tymoteusza jako pasterza Efezu. List brzmi jak przekaz pochodni w czasie apostolskich kajdan. Najważniejsze pada w zdaniu o «szczerej wierze» (anupokritos pistis), która mieszkała najpierw w babce Lois i w matce Eunice. Ewangelia przechodzi przez dom i przez pamięć rodzin. Paweł widzi w Tymoteuszu owoc takiego przekazu. Następnie przypomina o «charyzmacie Bożym» (charisma), otrzymanym przez włożenie rąk. Ten gest oznacza modlitwę Kościoła i powierzenie służby, która ma strzec i karmić wspólnotę. Czasownik «rozpalić na nowo» (anazōpyrein) mówi o ogniu, który wymaga troski, ciszy i wierności. Bóg nie daje ducha lęku (deilia). Daje «moc, miłość i trzeźwe myślenie» (dynamis, agapē, sōphronismos). Z takiego daru rodzi się wolność od wstydu wobec «świadectwa» (martyrion) i wobec więzów apostoła. Wierność Chrystusowi ma cenę, a jej fundamentem pozostaje moc Boga.
CZYTAJ DALEJ

Być jak Helenka

2026-01-26 22:49

Biuro Prasowe AK

- Trzy pomniki miłości – żłóbek, krzyż i ołtarz – zjednoczyły się w jej sercu, przepełnionym wiarą i miłością, bezcennymi darami, które jako wolontariuszka misyjna starała się nieść aż po krańce ziemi - o Słudze Bożej Helenie Kmieć w 9. rocznicę jej śmierci mówił ks. Franciszek Ślusarczyk. Eucharystii przewodniczył bp Jan Zając.

Obchody rocznicy śmierci Sługi Bożej Heleny Kmieć rozpoczęły się na libiąskim cmentarzu, przy grobie kandydatki na ołtarze. Kontynuacją modlitwy o jej rychłą beatyfikację, była Msza św. w kościele św. Barbary, której przewodniczył bp Jan Zając.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję