W świecie zdominowanym przez ekrany i technologię istnieje miejsce, gdzie młodzi ludzie odkładają telefony, by zanurzyć się w przygodę, budują relacje i... czytają Pismo Święte.
Skauci Europy to ruch, który łączy radość z zabawy, naukę samodzielności i wartości duchowe, oferując dzieciom i młodzieży wyjątkowy sposób spędzania czasu.
– Życie bez przygód byłoby strasznie głupie – mawiał Robert Baden--Powell, założyciel skautingu, a Skauci Europy wcielają te słowa w życie, organizując zbiórki, obozy i wyprawy pozostające w pamięci na lata.
W stolicy skauci działają w ramach kilku hufców i szczepów, głównie przy parafiach.
Budowanie więzi
Najmłodsi, czyli Wilczki w wieku 10-12 lat, stawiają pierwsze kroki w skautowej przygodzie. Cotygodniowe zbiórki wypełniają gry towarzyskie, nauka praktycznych umiejętności, takich jak szycie czy gotowanie, a także rozmowy i śpiewy. Dzieci uczą się współpracy, szacunku do przyrody i posłuszeństwa wobec rodziców. Każde spotkanie to okazja do rozwoju i zabawy w gronie rówieśników, pod okiem opiekunów, którzy stają się dla nich mentorami.
Latem Wilczki wyruszają na obozy pod namioty, organizowane na polach namiotowych w odległości do 100 km od domu. Towarzyszy im Akela, pełnoletni opiekun, którego znają z regularnych zbiórek. Na obozie uczą się odpowiedzialności, np. zmywając po posiłkach, ale też przeżywają niezapomniane chwile podczas zabaw, podchodów czy wieczornych ognisk. Telefony? Niepotrzebne – dni są tak intensywne, że nikt o nich nie myśli. W razie potrzeby można skorzystać z telefonu drużynowego.
Reklama
Dwunastoletni skauci mogą dołączyć do zastępów harcerskich, gdzie przygoda nabiera nowego wymiaru. Podczas wakacyjnych obozów na leśnych polanach śpią początkowo w namiotach, ale szybko biorą się do budowy platform z drewnianych żerdek i sznurka. Takie prycze są wygodniejsze niż karimaty, a plandeki zapewniają ochronę przed deszczem i przyjemny przewiew.
Zastępy rywalizują: od gotowania, przez budowanie platform, po olimpiady sportowe i scenki teatralne. Nie brakuje też pieszych wycieczek do okolicznych wsi, które uczą orientacji w terenie i współpracy. Kulminacją obozu jest noc kapitańska, podczas której przy ognisku rozbrzmiewają śpiewy, a uczestnicy dzielą się historiami i żartami.
Głębszy rozwój
Siedemnastolatki przechodzą do Ognisk Młodych (dziewczęta) lub Kręgów Wędrowników (chłopcy), gdzie przygoda łączy się z formacją osobistą i duchową.
– Zachęcamy do codziennej lektury Pisma Świętego, wyboru stałego spowiednika i pracy nad sobą pod okiem doświadczonego szefa – mówi Krzysztof Żochowski, rzecznik prasowy Skautów Europy. Młodzi rozwijają pasje, takie jak majsterkowanie, fotografia czy dziennikarstwo, a także uczą się, jak w przyszłości przewodzić młodszym.
Zwieńczeniem roku jest dłuższa wyprawa wakacyjna, która może prowadzić np. Szlakiem św. Jakuba z Pampeluny do Santiago czy w góry Albanii. Takie doświadczenia uczą wytrwałości, odwagi i otwartości na świat.
Skauci Europy to nie tylko zabawa, ale i szkoła życia. Młodzi uczą się samodzielności, odpowiedzialności i pracy w zespole. Codzienna modlitwa i Eucharystia na obozach wzmacniają ich duchowość, a kontakt z przyrodą uczy szacunku dla otaczającego świata.
Więcej informacji na stronach:
www.warszawa.skauci-europy.pl i www.skauci-europy.pl.
Zastęp „Dzik” z 7. Drużyny Wrocławskiej Skautów Europy wraz z bp. Markiem Mendykiem i ks. Kamilem Osieckim podczas obozu letniego.
Trwa wakacyjna przygoda Skautów Europy, którzy przeżywają letni obóz w duchu przygody, wspólnoty i modlitwy. Chłopcy związani z drużyną działającą przy parafii św. Wojciecha w Wałbrzychu, pod opieką ks. Kamila Osieckiego – wikariusza tej parafii – spędzają czas z dala od zgiełku codzienności, w lesie, przy ognisku, w rytmie służby i braterstwa.
Obóz to nie tylko czas zabawy i wyzwań, ale przede wszystkim okazja do formacji charakteru oraz życia zgodnego z wartościami chrześcijańskimi. Skauci uczą się samodzielności, współpracy, odpowiedzialności i pogłębiają swoją relację z Bogiem poprzez codzienną modlitwę i obecność kapłana.
Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków
W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.
Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „nie wie, przed kim” Maciej Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”. A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK - stwierdził.
Podczas konferencji po spotkaniu z prezydentem Czarnogóry, prezydent Nawrocki został zapytany o to, że wybrany przez Sejm we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek, złożył w środę rano w Sejmie tzw. "ślubowanie" z formułą „wobec prezydenta”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.