Reklama

Niedziela Świdnicka

Festiwalowy Strzegom

Trzy dni śpiewu i muzyki, która unosi się pod gotyckim sklepieniem. Tak wyglądała tegoroczna edycja festiwalu „Strzegom a Cappella” w bazylice mniejszej Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

Niedziela świdnicka 36/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Strzegom

Łukasz Grzelik

Zespół Capella de la Torre podczas koncertu finałowego

Zespół Capella de la Torre podczas koncertu finałowego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od 22 do 24 sierpnia monumentalna świątynia, nazywana perłą dolnośląskiego gotyku i zaliczana do pomników historii, stała się miejscem wyjątkowego forum zespołów wokalnych. To właśnie jej akustyka, czysta i szlachetna, sprawia, że wykonywane utwory nabierają szczególnego wymiaru, łącząc piękno architektury z duchowym przeżyciem.

Koncerty

Festiwal otworzyła Capella Cracoviensis pod batutą Jana Tomasza Adamusa. W piątkowy wieczór chór kameralny i orkiestra wykonali Passio Domini Nostri Jesu Christi secundum Joannem Arvo Pärta. Estoński mistrz minimalizmu ukazał w tym dziele tajemnicę męki i śmierci Chrystusa, a muzycy zabrali słuchaczy w głęboką modlitwę, która w bazylice zabrzmiała z niezwykłą siłą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sobota rozpoczęła się nietypowo, bo w strzegomskim ratuszu. Publiczność mogła podziwiać Otto Müller Ensemble w klasycznym składzie kwartetu smyczkowego. Zofia Wojniakiewicz i Anna Nowak (skrzypce), Mateusz Doniec (altówka) oraz Krystyna Wiśniewska (wiolonczela) wykonali utwory Josepha Haydna i Antona Weberna. Było to jedyne wydarzenie poza bazyliką, a zarazem ciekawy kontrast dla wieczornego koncertu.

Reklama

Wieczorem świątynia znów wypełniła się muzyką. Na scenie pojawił się Ensemble Quartonal. Czterech wokalistów z Niemiec, którzy zaprezentowali program Caritas et Amor, muzyczny dialog o miłości, modlitwie i uwielbieniu. Ich perfekcyjna harmonia i czystość brzmienia oczarowały słuchaczy. – To była muzyka, która dotykała duszy – podkreślali uczestnicy, nagradzając artystów długimi, niekończącymi się oklaskami.

Kulminacją festiwalu był niedzielny występ Capella de la Torre. Zespół z Berlina, specjalizujący się w muzyce dawnej, przypomniał, jak w renesansie brzmiały zespoły dęte, które grywały z wież i balkonów miast Europy. Koncert „Trionfo dei Piffari” był prawdziwą ucztą, muzycy odtworzyli dawne instrumentarium, a szałamaje i dulcjany zabrzmiały świeżo, niemal współcześnie. Publiczność podziękowała wykonawcom owacją na stojąco.

Sakralna przestrzeń

– Ten kościół jest wyjątkowym miejscem. Ma niezwykle szlachetną akustykę i powinien być szerzej znany jako doskonała przestrzeń dla muzyki – podkreślił Jan Tomasz Adamus, dyrektor artystyczny festiwalu. – To dla naszej parafii wyróżnienie, że w tych murach rozbrzmiewa modlitwa i muzyka w wykonaniu artystów światowej klasy. To dowód, jak pięknie średniowieczni budowniczowie potrafili sprostać wyzwaniu akustyki – dodał ks. prał. Marek Babuśka, proboszcz bazyliki.

Burmistrz Strzegomia Krzysztof Kalinowski, przypomniał, że „Strzegom a Cappella” narodziło się z wcześniejszych Koncertów Nocnych, które pokazały, jak wielki potencjał tkwi w bazylice. Dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz miasta Strzegom festiwal będzie kontynuowany w kolejnych latach.

Muzyka, która przez trzy dni rozbrzmiewała w świątyni, zostawiła w sercach uczestników poczucie obcowania z pięknem i sacrum. Strzegomska bazylika znów udowodniła, że jest nie tylko pomnikiem historii, ale i miejscem żywego spotkania sztuki i wiary.

2025-09-02 08:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Strzegom. Nie byli ministrantami – teraz chcą służyć

[ TEMATY ]

formacja

służba liturgiczna

Strzegom

Wojownicy Maryi

ks. Piotr Sipiorski

Archiwum prywatne

Uczestnicy drugiego spotkania formacyjnego Wojowników Maryi w Strzegomiu

Uczestnicy drugiego spotkania formacyjnego Wojowników Maryi w Strzegomiu

W parafii Św. Apostołów Piotra i Pawła odbyło się drugie spotkanie formacyjne dla mężczyzn należących do wspólnoty Wojowników Maryi. To kontynuacja cyklu, który ma przygotować ich do świadomej i godnej posługi liturgicznej przy ołtarzu.

Inicjatywa zrodziła się z potrzeby samych uczestników, którzy – choć często już zaangażowani w życie Kościoła – pragną pogłębić swoją wiedzę i umiejętności. Pierwsze spotkanie odbyło się w październiku ubiegłego roku, również w Strzegomiu. Wielu uczestników nie miało wcześniej doświadczenia bycia ministrantem, dlatego formacja obejmuje zarówno teorię, jak i praktykę.
CZYTAJ DALEJ

Anna Golędzinowska: codziennie błagam Pana Boga, żeby została w moim sercu łaska wiary

2026-07-10 21:46

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Agata Kowalska

Anna Golędzinowska

Anna Golędzinowska
Anna Golędzinowska urodziła się w 1982 r. w Warszawie. Marząc o karierze, wyjechała do Włoch, gdzie padła ofiarą oszustwa i była zmuszana do pracy w nocnych klubach. Gdy udało jej się uciec, zeznawała przeciwko członkom grupy przestępczej handlującej żywym towarem i tym samym przyczyniła się do ich aresztowania i skazania. Od tej pory jej kariera we Włoszech nabrała tempa. Anna Golędzinowska pracowała jako modelka, aktorka i prezenterka telewizyjna. Media włoskie i polskie rozpisywały się na temat kulisów jej życia, w którym z czasem pojawiły się: alkohol, narkotyki i przypadkowy seks. W pewnym momencie postanowiła zmienić swoje życie. Zrezygnowała z kariery, zamieszkała w Medjugorie. Dziś spotyka się z młodymi ludźmi na całym świecie, opowiadając historię swojego życia i dając świadectwo tego, gdzie należy szukać prawdziwego szczęścia. Anna Golędzinowska jest m.in. autorką książek: „Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki” oraz „Z ciemności do świata”. Ostatnio ukazała się jej kolejna książka „Twarzą w twarz z diabłem”. To osobiste świadectwo sześcioletniej, udokumentowanej walki o uwolnienie i autentycznych egzorcyzmów prowadzonych na Ani przez o. Gabriele Amortha, o. Cipriano de Meo i ks. Antonio Mattatellego.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 4

2026-07-11 23:30

ks. Łukasz Romańczuk

Drogowskazy ułatwiają pielgrzymom znalezienie dobrej drogi. W tle kościół z IV. wieku

Drogowskazy ułatwiają pielgrzymom znalezienie dobrej drogi. W tle kościół z IV. wieku

Na pielgrzymkach pieszych jest wiele aspektów drogi, które nie są do przewidzenia. Z jednej strony posiada się mapę, zna się podstawy poruszania drogą, w zależności od nawierzchni, ale na drodze nigdy nie wiesz, co przygotowała ci Boża Opatrzność.

I nie będzie to artykuł o niesamowitych spotkaniach na trasie, bo Via di Francesco nie należy do mocno uczęszczanych. Zawsze zastanawiało mnie, czym jest tzw. radość pielgrzymowania, bo wiele razy o niej słyszałem, ale patrząc z perspektywy czasu okazuje się to wszystko “takie zwykłe i normalne”. Idzie się drogą, ma intencje, modli, widzi się ludzi, coś czasem zaboli, jest oderwanie od codzienności. Wiadomo, że radość i jej formy, każdy przeżywa indywidualnie. Tymczasem zauważyłem, choć to towarzyszyło mi już od dawna, dobrym owocem pielgrzymowania nie jest skupienie się na drodze, ale na Panu Bogu. Preferując indywidualne przejścia i wchodząc w tryb medytacji [z zachowaniem ostrożności na drodze], czy modlitwy mających charakter medytacyjny, jak np. różaniec, można poczuć radość drogi, także pod wysoką górę, ze świadomością, że nie trud i ból jest punktem odniesienia, ale najważniejsze jest serce człowieka i to, jak się wykorzysta czas. Ewangelia pokazywała konkretną drogę związaną z pójściem za Jezusem. Takim bezwzględnym. Miejsca, które odwiedzamy ściśle łączą się z męczennikami pierwszych wieków i ofiarą złożoną z życia dla Chrystusa. To zachwyca, choć czasami mam wrażenie, że w wielu miejscach skupia się to tylko do pobożnych historii, a nie do naśladowania Chrystusa. I nie chodzi o oddawanie męczeńsko życia, bo dziś, w tym rejonie nie ma takiej możliwości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję