Reklama

Niedziela Łódzka

Pszczelarska służba

W parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi już po raz 14. obchodzono Wojewódzkie Święto Pszczoły i 22. Dzień Pszczelarza.

Niedziela łódzka 39/2025, str. V

[ TEMATY ]

Łódź

Marek Kamiński

Pszczelarstwo ma dawać nam radość, a światu i ludziom pożytek

Pszczelarstwo ma dawać nam radość, a światu i ludziom pożytek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzisiaj w kościele mamy uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego, znaku zwycięstwa Jezusa Chrystusa nad grzechem i śmiercią, znaku zbawienia człowieka. Dzisiaj jest też Święto Pszczelarzy, Pszczelarek i Pszczelarzątek. Ta Msza św. niech będzie modlitwą o to, żeby pszczelarstwo przynosiło nam pasję, dawało radość, a światu i ludziom pożytek – powiedział ks. kan. Wiesław Kamiński, duszpasterz Pszczelarzy Archidiecezji Łódzkiej, proboszcz parafii.

Ogrom wiedzy

Reklama

Na spotkanie rodziny pszczelarskiej przybyli przedstawiciele Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Łęczyckiej oraz Rejonowych Kół Pszczelarzy. Głównym punktem uroczystości była Msza św. pod przewodnictwem kapelana pszczelarzy. W homilii ks. Kamiński, nawiązując do uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego, zwrócił uwagę, jak bardzo ważny jest krzyż w kościele i w życiu człowieka. – Krzyż jest znakiem miłości i znakiem nadziei. Dzisiejsze święto jest na pamiątkę odnalezienia przez matkę cesarza Konstantyna Wielkiego krzyża, na którym umarł Jezus. Cesarz w 313 r. dał chrześcijanom wolność wyznania, a jego matka chrześcijanka pojechała do Jerozolimy, szukać drzewa krzyża. Krzyż odnaleziony różnił się od innych krzyży tym, że uzdrawiał. Każdy, kto dotknął krzyża, na którym umarł Jezus, odzyskiwał zdrowie. Ten krzyż został wywyższony, stąd dziś obchodzimy Święto Podwyższenia Krzyża Świętego – znaku miłości, która rozlewa się w różnych charyzmatach i darach, które otrzymujemy. Jednym z nich jest służba pszczelarska. Sympatykiem pszczelarstwa może być każdy, natomiast to, co wyróżnia pszczelarza od sympatyka, to ogrom wiedzy na temat biologii pszczół, chorób, pożytków pszczelarskich. Dobrym pszczelarzem jest ten, kto umiejętnie stosuje nabytą wiedzę we właściwym czasie – podkreślił kaznodzieja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po Mszy św. jury wyróżniło pucharami najpiękniejsze kosze z darami. Przyznano je: RKP z Brzezin, RKP z Aleksandrowa Łódzkiego oraz RKP z Pabianic. Marek Mazur, wicewojewoda łódzki, w imieniu prezydenta PR wręczył Złoty Krzyż Zasługi Zbigniewowi Kazimierzowi Sokołowskiemu, wieloletniemu prezesowi RKP w Brzezinach. – Pszczoły dbają o nasze zdrowie, a miód jest lekarstwem na wszystko. Z wielkim uznaniem odnoszę się do pracy pszczelarzy. Mimo że warunki atmosferyczne nie zawsze sprzyjają, to jednak pszczelarze osiągają dobre wyniki. Dzisiejsza uroczystość, to wspaniała integracja tego środowiska – powiedział wicewojewoda.

Tradycja a medycyna

Na placu przy kościele chętni mogli zakupić tegoroczne miody i produkty pszczelarskie. Dużym zainteresowaniem gości cieszył się wykład dr. hab. n. med. Mirosława Szczepańskiego „Od pasieki do pacjenta – gdzie kończy się tradycja, a zaczyna medycyna?”. Pan doktor zwrócił uwagę, że jeżeli produkty pszczele mają być lekiem, to muszą przejść kilka etapów badań. Badania naukowe są bardzo ważne w podejmowaniu decyzji o leczeniu danym lekiem, być może w niedalekiej przyszłości apiterapia będzie standardową metodą leczenia. Natomiast prof. dr hab. n. weterynaryjnych Paweł Chorbiński z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu opowiadał o zagrożeniu pasiek przez azjatyckie szerszenie. – Największym zagrożeniem jest nieuczciwa konkurencja, jeśli chodzi o sprzedaż produktów pszczelarskich. Są badania, które pokazują, że miód jest najczęściej podrabianym produktem spożywczym. Niestety miody z Ukrainy, Chin czy Turcji, które są dostępne w sklepach, to produkty, które nie stały nawet obok prawdziwego miodu – podkreślił Przemysław Drężek, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Łodzi.

2025-09-23 13:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stąd bliżej do Nieba

[ TEMATY ]

jubileusz

Łódź

zakony

sioistry pasterki

Maria Niedziela

Ksiądz wraz ze swoim poprzednikiem - ks. Antonim Głową sprawowali Eucharystię w 60. rocznicę pracy sióstr na Stokach. W mieszkaniu, w przedwojennym bloku, w małej kaplicy, która zwłaszcza dla osób chorych i starszych stała się miejscem, gdzie powierzają swoje troski, problemy i radości Dobremu Pasterzowi. Bo świeccy, jak przypominała przełożona generalna s. Gracjana Zborała, to trzeci zakon pasterski, a łódzki dom to niejako pamiątka po założycielce bł. Marii Karłowskiej, bo choć w nim fizycznie nie była, to placówka ta związana jest ściśle z podjętym przez nią kilkadziesiąt lat wcześniej apostolatem - posługą pielęgniarską kobietom chorym wenerycznie w łódzkim miejskim szpitalu im. Marii Magdaleny przy ul. Tramwajowej 13. Od 1 sierpnia 1927 roku założycielka zakonu przez kilka lat przebywała w Łodzi. Tu jej praca była szczególnie potrzebna. Maria Karłowska nie żałowała trudu i czasu dla kobiet, które utraciły swą godność. Założyła nie tylko szpital dla kobiet chorych wenerycznie, ale też ośrodek w Romanowie (1932 r.).
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję