Reklama

Porady

Kochane życie

Właściwa miara

W tych gorących ostatnich tygodniach przedświątecznych wszyscy uganiamy się za wszelkimi dobrami, którymi wkrótce zapełnimy świąteczne stoły.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tych gorących ostatnich tygodniach przedświątecznych wszyscy uganiamy się za wszelkimi dobrami, którymi wkrótce zapełnimy świąteczne stoły. Niestety, wydajemy w tym okresie stanowczo zbyt wiele pieniędzy, bo potem przeważnie wzdychamy, po co nam to było, a na dłużej pozostaje często tylko niestrawność. Dlatego proponujemy dziś temat może niezbyt miły, ale jakże aktualny w tej dobie ogólnonarodowej rozrzutności. To temat wstrzemięźliwości.

Otóż wstrzemięźliwość w naszej polskiej kulturze łączy się automatycznie z unikaniem napojów alkoholowych. Tymczasem pod tym terminem kryje się poskramianie pragnień pięciu zmysłów zewnętrznych, tak by zachować właściwą miarę. Ograniczając swoje potrzeby, ćwiczymy się w cnocie wstrzemięźliwości. Jest to zadanie trudne i niejeden pedagog połamał sobie zęby na tym problemie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trudno jest pogodzić się z ograniczeniami. Człowiek buntuje się, złorzeczy i ma pretensje do całego świata. A przecież wszelkie hartowanie ducha i ciała zawsze związane jest i było z jakimś reżimem, z narzucaniem sobie samemu określonych rygorów.

Jaki może być cel takich umartwień? Po co w ogóle stawiać sobie jakieś bariery? I czy warto się umartwiać?

Reklama

Aby umieć zachować godny umiar, trzeba się ćwiczyć od małego. Już od dziecka trzeba się przygotowywać, aby jako człowiek dorosły móc być silnym, wytrzymałym, odpornym. Bo przecież nikt nie powie, że takie cechy nie są mu potrzebne. Zaczynać trzeba od rzeczy drobnych. Te zaś z czasem przemienią się w rzeczy wielkie.

Ten, kto kocha, może okazywać miłość w różny sposób, ale przede wszystkim: nie sprawiając przykrości, starając się dawać radość obiektowi swoich uczuć, a wreszcie także – ponosząc ofiary w imię tej miłości. Kochająca matka chętnie rezygnuje z czegoś, co może oddać swojemu dziecku. Kochająca żona bardzo będzie się starała, by zapewnić swojemu mężczyźnie ciepło rodzinnego ogniska, pomimo czasem dużych kosztów tych starań. Wreszcie kochający mąż wyrzeknie się chętnie kilku miłych dla niego przywar, by w imię miłości choć trochę się udoskonalić. W końcu i my sami, odejmując sobie od ust kilka dodatkowych kęsów, nie tylko zrobimy dobry uczynek, dzieląc się z innymi, ale także zadbamy lepiej o swoje własne zdrowie.

Znając więc zalety i dobre skutki wstrzemięźliwości, dlaczego tak rzadko możemy usłyszeć słowa: „Dziękuję, mnie już wystarczy...”?

2025-12-02 13:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyjdź z domu

Niedziela Ogólnopolska 38/2023, str. 44-45

[ TEMATY ]

porady

Archiwum rodzinne

Ramona i Janek Figatowie

Ramona i Janek Figatowie

Co zrobić, żeby spotkać tę właściwą/tego właściwego? Na co zwrócić uwagę przed wypowiedzeniem sakramentalnego „biorę cię za żonę/męża”? Radzą Ramona i Janek Figatowie.

Dla wielu są znani z Fundacji Jednym Sercem, którą założyli kilka lat temu. Ramona obroniła doktorat na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie aktualnie pracuje jako adiunkt. Janek jest z wykształcenia robotykiem, a obecnie studiuje teologię. Od 2014 r. należą do Wspólnoty Pocieszyciele Maryi, którą założyli na warszawskiej Saskiej Kępie. Od 2017 r. prowadzą kanał ewangelizacyjny na platformie YouTube o nazwie „Jednym Sercem”, który osiągnął już 4 mln wyświetleń. Ramona i Janek są szczęśliwymi rodzicami Ani, Filipa oraz nowo narodzonej Marysi. Jednym z ich marzeń jest tworzenie gier planszowych dla dzieci i dorosłych, które będą okazją do poznawania Jezusa i pogłębiania wiary. Jak sami podkreślają, ich główną i największą wspólną pasją jest Jezus.
CZYTAJ DALEJ

Służyć z radością. Gra planszowa „Służba nie drużba”

2026-03-25 12:51

[ TEMATY ]

gra planszowa

Mat.prasowy

W świecie, w którym młodzież coraz częściej uczy się przez doświadczenie i emocje, pojawiają się inicjatywy, które potrafią połączyć formację duchową z dobrą zabawą. Jedną z nich jest gra planszowa „Służba nie drużba”, skierowana do ministrantów, lektorów, ceremoniarzy i całych wspólnot parafialnych. O pomyśle, pasji duszpasterskiej i edukacji przez zabawę rozmawiamy z jej twórcą – ks. Tomaszem Borkiem.

Ireneusz Korpyś: Nazwa „Służba nie drużba” brzmi intrygująco. Co oznacza?
CZYTAJ DALEJ

„NIE dla obowiązkowej edukacji zdrowotnej” – ponad 15 tys. podpisów przekazano do MEN

2026-03-25 21:50

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja zdrowotna

Adobe Stock

15,5 tys. osób podpisało się pod apelem "NIE dla obowiązkowej edukacji zdrowotnej". Fundacja Grupa Proelio przekazała dziś podpisy do MEN.

Jak deklarują przedstawiciele Ministerstwa Edukacji, edukacja zdrowotna od września br. może być przedmiotem obowiązkowym w polskich szkołach. Decyzja w tej sprawie ma zapaść do końca marca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję