Miejscowa ludność aktywnie wspierała walczących – udzielała im pomocy, dostarczała żywność, przekazywała informacje i nierzadko sama chwytała za broń. Wśród dowódców i uczestników zrywu nie brakowało osób wywodzących się z tej ziemi, które swoją postawą, odwagą i determinacją dawały świadectwo głębokiego przywiązania do sprawy narodowej. Dzięki temu region świętokrzyski stał się jednym z ważnych ośrodków oporu przeciwko rosyjskiemu zaborcy.
Karczówka – miejsce szczególne
Reklama
Po klęsce powstania listopadowego na ziemiach Królestwa Polskiego rozpoczął się okres wzmożonego nadzoru i represji ze strony caratu. W odpowiedzi na rosnącą aktywność patriotyczną władze rosyjskie zarządziły przymusowy pobór młodych mężczyzn do wojska, licząc na sparaliżowanie konspiracji. Decyzja ta jednak przyspieszyła wybuch powstania. 18 stycznia 1863 r. w Kielcach spotkali się Marian Langiewicz, naczelnik wojenny województwa sandomierskiego, oraz Apolinary Kurowski, nowo mianowany naczelnik województwa krakowskiego. Cztery dni później rozpoczął się ogólnonarodowy zryw. Na wzgórzu Karczówka miała miejsce koncentracja oddziałów powstańczych, jednak zgromadziło się tam jedynie ok. 200 osób, głównie robotników z zakładów w Białogonie. Z powodu zbyt małych sił nie doszło do ataku na Rosjan. Wkrótce rozpoczęły się aresztowania. Na początku lutego 1863 r. w kieleckim więzieniu przebywało już 287 więźniów politycznych. Mimo to apel dowódców spotkał się z odzewem – do oddziałów dołączali młodzi ludzie, w tym 63 uczniów szkół średnich. Wśród nich znalazł się m.in. Aleksander Głowacki, późniejszy pisarz znany jako Bolesław Prus. Łącznie w latach 1863-64 w walkach powstańczych uczestniczyło ok. 336 mieszkańców Kielc.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Na pomoc powstańcom
Kielczanie aktywnie wspierali powstańców – nie tylko walczących w oddziałach, lecz także uwięzionych. Dostarczano im żywność, przekazywano grypsy, a niekiedy próbowano wykupywać ich z rąk żandarmów. Po spaleniu Suchedniowa przez wojska rosyjskie mieszkańcy Kielc zorganizowali zbiórkę żywności, odzieży i bielizny dla poszkodowanych. Niestety transport ten został przechwycony przez Kozaków i pomoc nie dotarła do potrzebujących.
Solidarność z powstańcami okazały również władze kościelne. W całym województwie wprowadzono żałobę, a kapłani odprawiali Msze św. w intencji walczących. 9 sierpnia 1863 r. decyzją biskupa kieleckiego Macieja Majerczaka w kościołach diecezji podczas nabożeństw zamilkły organy, zakazano śpiewu uroczystych pieśni oraz bicia w dzwony. Zakaz ten obowiązywał przez ponad 4 miesiące.
Powstańcze bitwy
Reklama
Na terenie regionu świętokrzyskiego działały oddziały dowodzone przez znanych przywódców powstania, m.in. Mariana Langiewicza i gen. Józefa Hauke-Bosaka. Po starciach pod Wąchockiem i Suchedniowem, który został spalony przez Rosjan, oddziały Langiewicza przez Bodzentyn dotarły na Święty Krzyż. Pod Słupią odniosły zwycięstwo, zdobywając blisko tysiąc karabinów i osiem dział. Były to jednak nieliczne chwile sukcesu. 24 lutego 1863 r. w okolicach Małogoszcza doszło do jednej z największych bitew powstania. Około 2,6 tys. powstańców starło się z dwoma tysiącami żołnierzy rosyjskich. Zginęło 300 Polaków, a ok. 500 zostało rannych. Langiewicz zdołał jednak umiejętnie wycofać oddziały, ratując ich resztki.
Również gen. Józef Hauke-Bosak przebywał na Świętym Krzyżu, który dzięki swemu położeniu stanowił ważny punkt oporu i zaplecze dla walczących. Zakonnicy udzielali powstańcom schronienia i pomocy. Oddziały generała brały udział m.in. w dwóch bitwach o Opatów. 25 listopada 1863 r. udało się wyprzeć rosyjski garnizon z miasta, a w lutym 1864 r. ponownie zaatakowano, zdobywając koszary. Ostatecznie jednak Rosjanie odzyskali kontrolę nad miastem, zadając powstańcom poważne straty.
Wolność wyrasta z wiary
Jak co roku, w regionie świętokrzyskim odbyły się uroczystości upamiętniające powstanie styczniowe. W Kielcach centralne obchody 162. rocznicy wybuchu zrywu, zorganizowane m.in. przez Stowarzyszenie „Kieleccy Patrioci”, odbyły się wieczorem 25 stycznia. Wcześniej, w kościele na Karczówce, odprawiona została Msza św. w intencji bohaterów, którzy walczyli o wolność Ojczyzny. Eucharystia zgromadziła licznych wiernych, wśród których znaleźli się przedstawiciele władz samorządowych, członkowie grup rekonstrukcyjnych, a także senator RP Krzysztof Słoń. Liturgii przewodniczył rektor sanktuarium ks. Mariusz Zakrzewski SAC, który wygłosił homilię poświęconą duchowemu znaczeniu powstania styczniowego. Ks. Zakrzewski wskazał zryw jako akt najwyższej ofiary – militarnie przegrany, lecz duchowo zwycięski. To właśnie ta ofiara, jak podkreślił kaznodzieja, stała się trwałym fundamentem odrodzonej Polski. Ks. Zakrzewski podkreślił, jednak że prawdziwa wolność nie zaczyna się od walki zbrojnej, lecz od pojednania z Bogiem i uznania Jego panowania nad historią. Bez tego fundamentu – zaznaczył – nie sposób zrozumieć sensu powstańczych ofiar ani trwałości narodowej tożsamości. Wolność, która nie wyrasta z wiary, szybko staje się pustym hasłem. Homilia zakończyła się mocnym rachunkiem sumienia skierowanym do ludzi XXI w. Ks. Zakrzewski postawił pytania o naszą gotowość do rezygnacji z egoizmu na rzecz dobra wspólnego, o odpowiedzialność za Ojczyznę i o autentyczność wyznawanych wartości. Po Eucharystii uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Powstańców Styczniowych, gdzie odmówiono modlitwę, oraz złożono kwiaty i zapalono znicze.
Modlitwa i hołd dla powstańców styczniowych na Białogonie
Za bohaterów powstania styczniowego modlono się również w kościele Przemienienia Pańskiego na kieleckim Białogonie. Uroczystości, zorganizowane m.in. przez Stowarzyszenie „Kieleccy Patrioci”, zgromadziły licznych uczestników oraz przedstawicieli środowisk patriotycznych. W Eucharystii wzięło udział kilkanaście pocztów sztandarowych, członkowie grup rekonstrukcyjnych oraz reprezentanci władz samorządowych. Pod koniec Mszy św. Romuald Sadowski uhonorował komendanta Marszu I Kompanii Kadrowej Dionizego Krawczyńskiego Krzyżem In Memoria Gloria Victis. Odznaczenie zostało przekazane jako wotum do białogońskiej świątyni, stając się trwałym znakiem pamięci o bohaterach narodowego zrywu. Następnie Zarząd Związku Sybiraków przyznał ks. Stefanowi Radziszewskiemu, proboszczowi, Złotą Odznakę Honorową za Zasługi dla Związku Sybiraków, dziękując w ten sposób za wieloletnie zaangażowanie i pielęgnowanie pamięci o losach zesłańców. Po zakończeniu liturgii uczestnicy uformowali kolumnę marszową i udali się pod pomnik powstańców. Maszerujący nieśli 40-metrową biało-czerwoną flagę. Po dotarciu pod pomnik rozpoczęła się dalsza część obchodów z ceremoniałem wojskowym. W uroczystościach uczestniczyła Kompania Honorowa wystawiona przez Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach. Odczytano Apel Pamięci, po którym rozległa się salwa honorowa. Ceremonię składania kwiatów i zniczy rozpoczęli najmłodsi – członkowie „Kieleckich Patriotów” z Sekcji Młodych. Następnie hołd poległym oddali przedstawiciele władz, organizacji oraz wszyscy zgromadzeni uczestnicy uroczystości.
