Reklama

Niedziela Częstochowska

Nasz codzienny krzyż

Doświadczenie krzyża w naszym życiu ma różne oblicza. Ono dotyka każdego z nas. Zapytaliśmy naszych czytelników o to, jak radzą sobie z doświadczeniem tajemnicy krzyża oraz o to, jak przeżywają nabożeństwa pasyjne.

Niedziela częstochowska 10/2026, str. III

[ TEMATY ]

Gorzkie żale

Karol Porwich/Niedziela

Krzyż ma różne oblicza

Krzyż ma różne oblicza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kazimierz: Bóg ma swoje plany

Za każdym razem, kiedy wchodzę do kościoła na modlitwę, szczególnie na niedzielną Mszę św., to najpierw przyklękam przy krzyżu, który znajduje się pośrodku naszej świątyni. Uświadamiam sobie wówczas, że krzyż, cierpienie i trudne sytuacje są częścią mojego życia. Kiedyś przeczytałem książkę O naśladowaniu Chrystusa i w niej znalazłem zdanie: „Gdziekolwiek pójdziesz, to wszędzie krzyż na ciebie będzie czekał”. Wiem, że jako chrześcijanin mam z moim krzyżem iść za Jezusem. Wiem również, że ten mój krzyż codzienny jest po coś. Bóg ma swoje plany.

Katarzyna: Znak nadziei

Reklama

Od kilku lat bardzo mocno przeżywam odejście mojej babci. Była ona kochaną i bardzo ważną osobą w moim życiu. I chociaż zmarła, gdy miała blisko 90 lat, to jednak dla mnie to było za szybko. Babcia długo chorowała. Opiekowałam się nią. Dla mnie bycie blisko niej w czasie choroby było niezwykłą lekcją życia. Czułam coś niesamowitego w sobie, gdy mogłam ją karmić, ubierać i podawać leki. W ten sposób mogłam się odwdzięczyć za wielkie dobro, które ofiarowała mnie i moim dzieciom. Została mi po niej szczególna pamiątka. Pewnego dnia przekazała mi swój krzyż, który kiedyś otrzymała od swojej babci. Ten krzyż w mojej rodzinie jest już od ponad 150 lat. Oczywiście, jest to piękna pamiątka rodzinna. Ten krzyż zawsze jest przy mnie, teraz wisi na ścianie mojego mieszkania i jest dla mnie znakiem nadziei. Łagodzi mój ból po odejściu babci. Dzisiaj, kiedy już mojej babci nie ma pośród nas, ten krzyż jest dla mnie jej testamentem, jest przypomnieniem, że Bóg jest zawsze, nigdy nas nie opuszcza i że bardzo nas kocha.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Piotr: To nasza droga

Kiedyś przeżywałem wielki kryzys wiary. Podczas spowiedzi usłyszałem, że w takich sytuacjach nie można rezygnować z modlitwy, Mszy św. i trzeba trzymać się Jezusa. Nadal nie brakuje w moim życiu trudnych sytuacji. Czasem odczuwam jakiś lęk, kruchość, jednak tamta spowiedź bardzo mi pomogła i dzisiaj lepiej radzę sobie w trudnych sytuacjach. Wiem, że doświadczenie krzyża to nasza ludzka droga. Trudne sytuacje sprawiają, że człowiek czasem traci grunt pod nogami. Ale wiem już, że wtedy trzeba uchwycić się krzyża, ran Pana Jezusa. Dużą siłę dają mi nabożeństwa pasyjne: Droga Krzyżowa, Gorzkie żale. Sam bardzo często odmawiam Koronkę do Przenajdroższej Krwi Chrystusa. Oczywiście, bardzo lubię Koronkę do Bożego Miłosierdzia i Różaniec. To wszystko sprawia, że tak szybko się nie poddaję i stawiam czoła wszelkim trudnościom.

Elżbieta: Zawsze dziękować Bogu

Czasem zastanawiam się nad tym, że w dzisiejszym świecie obok wspaniałych osiągnięć człowieka w różnych dziedzinach życia, takich jak technologia, medycyna, niestety jest również cierpienie, samotność, bieda i nędza. Pytam czasem Pana Boga na modlitwie, dlaczego coraz więcej osób jest w domach opieki społecznej, samotnych, nie brakuje też ludzi bezdomnych. W moim sercu rodzi się pytanie: jak mam dziękować Bogu, skoro wokół tyle biedy i cierpienia? Kiedyś na to pytanie znalazłam odpowiedź podczas rekolekcji w naszej parafii. Rekolekcjonista cytował wówczas św. Pawła Apostoła, który napisał, że w każdym momencie naszego życia, w każdym położeniu powinniśmy dziękować Bogu. To zdanie długo było ze mną w sercu. Ono zmieniło moje myślenie, że przecież Bóg nie chce naszej krzywdy, ale poddaje nas próbie, żeby wzmocnić naszą wiarę. Dzisiaj już także wiem, że rację miał Benedykt XVI, kiedy powiedział, że Bóg może milczeć, ale zawsze działa i jest blisko nas.

2026-03-03 12:41

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gorzkie Żale w tradycji pasyjnej

[ TEMATY ]

Gorzkie żale

#NiezbędnikWielkopostny

Karol Porwich/Niedziela

Gorzkie Żale są nabożeństwem pasyjnym i typowo polskim. Zrodziły się z potrzeby serca na przełomie XVII i XVIII w. w Zgromadzeniu Księży Misjonarzy przy warszawskim kościele pw. Świętego Krzyża.

Śpiew Gorzkich Żali zastąpił śpiewanie w czasie wielkopostnych nabożeństw popołudniowych hymnów łacińskich. Genezy powstania tego rzewnego nabożeństwa należy szukać w szeroko rozpowszechnionych w polskim społeczeństwie pieśniach o Męce Pańskiej, misteriach średniowiecznych i dialogach pasyjnych. Choć nie jest to nabożeństwo ściśle liturgiczne, w krótkim czasie zyskało w całym kraju ogromną popularność. Jego znaczenie i żywotność w religijności wiernych porównać można do równie chętnie odprawianego dzisiaj nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. W czasach, w których Gorzkie Żale powstały, nie bez znaczenia był fakt, że odprawiane były w języku ojczystym, zrozumiałym dla ogółu wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Trzęsienie ziemi w Kolumbii: poważnie uszkodzona katedra Matki Bożej Różańcowej

2026-08-10 20:12

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Kolumbia

PAP/EPA

Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.

Manizales znajduje się w regionie Eje Cafetero (Oś Kawy) i niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi. Ojciec Adalberto Lopez, proboszcz powiedział agencji SIR, że „zniszczenia są ogromne; wiele budynków i kościołów zostało uszkodzonych”. W tym jedynym sanktuarium maryjnym w Manizales mieszka jedenastu misjonarzy ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia (Consolata).
CZYTAJ DALEJ

Po trzęsieniu ziemi w Kolumbii z gruzów wyciągnięto matkę z niemowlęciem

2026-08-11 07:45

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Kolumbia

z gruzów

wyciągnięto

matkę z niemowlęciem

PAP

Ratownicy przeszukują gruzy po trzęsieniu ziemi w Kolumbii

Ratownicy przeszukują gruzy po trzęsieniu ziemi w Kolumbii

Ratownikom udało się w poniedziałek wydostać matkę i jej sześciomiesięczne dziecko spod gruzów zawalonego budynku w kolumbijskim mieście Cali po trzęsieniu ziemi – podała telewizja Caracol TV, powołując się na członka ekipy ratowniczej Carlosa Ortiza.

Podziel się cytatem – powiedział Ortiz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję