Reklama

Kościół

Pobożność na męską miarę

W tej procesji wiara i tradycja idą w parze, a wydarzenie to jest bogactwem naszej świętokrzyskiej ziemi – mówi bp Marian Florczyk, z którym rozmawiamy o fenomenie Emaus w Sukowie.

Niedziela Ogólnopolska 14/2026, str. 28-29

[ TEMATY ]

Bp Marian Florczyk

życie Kościoła

T.D.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka Dziarmaga: Początki męskiej procesji Emaus w Sukowie w diecezji kieleckiej, która odbywa się od dziesięcioleci – jeśli nie dłużej – o poranku w Poniedziałek Wielkanocny, są nieprecyzyjne i bardzo trudne do ustalenia.

Reklama

Bp Marian Florczyk: Chcąc ustalić początki procesji Emaus w Sukowie, natrafiamy na trudności w podaniu konkretnej daty oraz nazwisk jej inicjatorów i organizatorów. Według mojego rozeznania, po wielu rozmowach przeprowadzonych z ludźmi, parafianami w Sukowie, można przypuszczać, że procesja zrodziła się jeszcze przed II wojną światową, bo gdyby stało się to po wojnie, to ci najstarsi, z którymi rozmawiałem, cokolwiek by pamiętali. Mogło być tak, że inicjatywa powstała po erygowaniu parafii przez bp. Augustyna Łosińskiego w 1918 r. Biskup Łosiński, zdążając z Daleszyc do Lisowa na wizytację przez Suków, dostrzegł potrzebę utworzenia tu parafii, gdyż wierni mieli bardzo daleko do kościoła katedralnego w Kielcach. A więc w 1918 r jest już parafia i jej proboszcz, jest sprawowana Msza św., trwają starania o budowę kościoła i wspólnota nabiera wyznacznika duszpasterskiego. Odbywają się misje, rekolekcje i być może wtedy ta inicjatywa się zrodziła. Ale mogło się zdarzyć i tak, że te początki były wcześniej, przed 1918 r., bo przecież w Sukowie była kaplica, w której modlili się ludzie. W przekazie ustnym zachowała się także informacja o misjach parafialnych w 1948 r., po których miała zrodzić się ta inicjatywa. Ja osobiście skłaniałbym się do hipotez przedwojennych.

Jakie są najbardziej charakterystyczne cechy Emaus w Sukowie, co wskazuje na wyjątkowość procesji?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Idą w niej wyłącznie mężczyźni i chłopcy i starsze pokolenie uczestników wprowadza synów i wnuków – jest to zatem wydarzenie religijne i wielopokoleniowe, które cementuje parafię. Oddolny charakter tej inicjatywy jest bardzo trwały, mężczyźni w zasadzie organizują się sami, być może więc sami ją też zapoczątkowali. Można powiedzieć, że ludzie wzięli tę sprawę w swoje ręce i bardzo sprawnie się organizują, a księża duszpasterze tylko im w tym pomagają. Ci mężczyźni, mający świadomość przynależności do swojej parafii i jej pięknej tradycji, z dumą te wartości podtrzymują, także z myślą o przyszłych pokoleniach. Odtwarzają w tym porządek pierwszych uczniów Chrystusa Zmartwychwstałego, pierwszego Kościoła, i dlatego procesja zawsze kończy się Eucharystią, ubogaconą pięknym męskim śpiewem. W procesji uczestniczą wyłącznie mężczyźni – choć sugerowałem, aby włączyć w nią kobiety, które przecież były przy Zmartwychwstaniu – którzy są wierni tej męskiej wyłączności. Słusznie tłumaczą, że do Emaus z Jezusem szli tylko Apostołowie. Kobiety dołączają pod koniec procesji. Pięknym zwyczajem jest wychodzenie kobiet i dzieci przed dom do ucałowania krzyża niesionego na czele procesji. Czynią to z wielkim szacunkiem.

Reklama

Ksiądz Biskup bardzo wspiera Sukowian w tym wydarzeniu, zachęca do niego i sam od lat przewodniczy Mszy św. sprawowanej na zakończenie procesji...

Ta procesja to wielka wartość. Wiara i tradycja idą tutaj w parze. Pierwszym i najważniejszym przesłaniem chrześcijaństwa była prawda, że Jezus przeszedł przez śmierć, zwyciężył ją, zmartwychwstał – i żyje. Idący w procesji tę prawdę głoszą. Chcą ją zarazem przekazywać kolejnym pokoleniom, motywując synów i wnuków. Procesja w Sukowie jest dopełnieniem radości wielkanocnej. Przez tę procesję próbuje się odtworzyć rzeczywistość ewangeliczną i ubogacić codzienne życie tą wizją. Mężczyźni dają także piękne świadectwo swojej wiary, publicznie ją wyznając. Uczestnicy procesji sięgają do tradycji i do korzeni. To jest bogactwo naszej świętokrzyskiej ziemi, które należy podtrzymywać, bo to jest dziedzictwo na skalę Polski.

* * *

Nawiązując do ewangelicznego wydarzenia, gdy uczniowie zmierzający do Emaus spotkali Zmartwychwstałego, mężczyźni parafii Suków wyruszają przy biciu dzwonów spod kościoła w Sukowie o godz. 6 rano w Poniedziałek Wielkanocny. W procesji idą całe pokolenia mieszkańców Sukowa w linii męskiej – dziadkowie, ojcowie, wnukowie, bracia, kuzyni. Trasa liczy ok. 10 km, a jej przebieg wyznacza 17 obiektów małej architektury sakralnej. Przy każdym z nich uczestnicy procesji zatrzymują się na modlitwę i sami przygotowują konkretne intencje, związane m.in. z życiem rodzinnym, sytuacją w kraju i na świecie. /A.D.

2026-03-30 21:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Florczyk dla KAI: nie możemy patrzeć na wszystkich młodych przez ten sam pryzmat

[ TEMATY ]

Synod o młodzieży

Bp Marian Florczyk

Bartkiewicz / Episkopat.pl

bp Marian Florczyk

bp Marian Florczyk

Nie możemy uznać, że na raz wszyscy młodzi ludzie znaleźli się poza Kościołem i Chrystus ich nie interesuje. Mamy w Polsce przykłady wspaniałych młodych ludzi, którzy są blisko Chrystusa, którzy żyją wartościami, którzy mają otwarte, dobre serce i się nim dzielą - przypomina w rozmowie z KAI bp Marian Florczyk, jeden z czterech biskupów, reprezentujących Polskę podczas trwającego Synodu Biskupów.

W rozmowie z KAI delegat KEP ds. Duszpasterstwa Sportowców przypomina, że rozpoczęte przed kilkoma dniami obrady synodalne służą uzupełnieniu tych refleksji, które zostały zebrane w dokumencie Instrumentum laboris.
CZYTAJ DALEJ

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy. Miliony wiernych spodziewanych na spotkaniu z Leonem XIV

2026-09-07 15:31

[ TEMATY ]

Argentyna

dzień wolny

Papież Leon XIV

tysiące wiernych

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Dzień wolny od pracy dla mieszkańców stolicy Argentyny z okazji wizyty papieża. W związku ze zbliżającą się wizytą papieża Leona XIV prowincja Buenos Aires ogłosiła 11 listopada dniem wolnym od pracy. Ma to umożliwić tysiącom ludzi przybycie na Mszę papieską przed bazyliką w Luján, poinformowała w poniedziałek argentyńska gazeta „El Cronista”. Słynne sanktuarium maryjne znajduje się około 70 kilometrów od stolicy.

Według władz, spodziewanych jest nawet dwa miliony wiernych z całej Argentyny. Dlatego obecnie rozważa się rozszerzenie tego specjalnego dnia wolnego od pracy z poziomu prowincji na cały kraj.
CZYTAJ DALEJ

Andrzej Poczobut wraca na Białoruś: Jestem gotowy na każdy scenariusz

2026-09-08 13:40

[ TEMATY ]

powrót

Andrzej Poczobut

na Białoruś

każdy scenariusz

FB/Andrzej Poczobut

„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.

Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję