W wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego odbyły się uroczystości Święta Caritas w diecezji tarnowskiej. Bazylika Matki Bożej Bolesnej w Limanowej wypełniła się nie tylko wolontariuszami z poszczególnych parafialnych zespołów Caritas, ale także darczyńcami.
Mnogość dzieł
Reklama
Caritas w Polsce, której częścią jest Caritas Diecezji Tarnowskiej, angażuje ok. 20 tys. pracowników i 60 tys. wolontariuszy. Pomaga codziennie osobom w każdym wieku znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, prowadząc ponad 1,6 tys. placówek. Seniorzy otrzymują wsparcie żywnościowe, opiekę oraz możliwość aktywizacji w klubach seniora. Osobom w kryzysie bezdomności zapewniane są noclegi i posiłki, a często także pomoc medyczna. Osoby z niepełnosprawnościami korzystają z rehabilitacji, warsztatów terapii zajęciowej, wypożyczalni sprzętu medycznego. Caritas udziela także pomocy długoterminowej w ponad 260 placówkach, takich jak hospicja, zakłady opiekuńczo-lecznicze czy domy opieki. Jedną z najstarszych inicjatyw Caritas jest Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, które od ponad 30 lat wspiera dzieci z najuboższych rodzin. Ze środków z tej akcji finansowane są m.in. wakacyjny wypoczynek dzieci i młodzieży, programy stypendialne oraz działalność ok. 500 placówek opiekuńczych. Caritas prowadzi również 97 świetlic środowiskowych, w których zapewnia dzieciom posiłki, pomoc w nauce i wsparcie psychologiczne. Samotne matki otrzymują pomoc materialną, prawną, psychologiczną oraz wsparcie w usamodzielnianiu się. Z kolei migranci – nie tylko z Ukrainy, ale także przedstawiciele innych nacji – mogą liczyć na pomoc materialną, prawną czy psychologiczną.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Caritas Polska w odpowiedzi na kryzysy humanitarne realizuje również programy pomocowe w niemal 30 krajach świata, by wspierać najbardziej potrzebujących. Kluczową inicjatywą jest program Rodzina Rodzinie, który zapewnia regularne wsparcie finansowe rodzinom dotkniętym wojną i ubóstwem m.in. w Syrii, Libanie, Palestynie i na Ukrainie. W ciągu 10 lat wsparcie otrzymało ponad 60 tys. rodzin i ponad 1,1 tys. drobnych przedsiębiorców.
Podziękowanie
Reklama
Powołując się na te dane, bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej, w trakcie Diecezjalnego Święta Caritas w Limanowej zwrócił uwagę, jak wielka jest skala pomocy niesionej przez Kościół za pośrednictwem tej organizacji. – Gdy patrzymy na te wielorakie dzieła dobroczynności, dostrzegamy, jak rzeczywistość wiary potwierdzana jest uczynkami miłosierdzia. Pragnę gorąco podziękować wszystkim za ten ogrom czynionego dobra – powiedział i podkreślił rolę pracowników Caritas oraz wolontariuszy zaangażowanych w różne parafialne i szkolne zespoły. Nie zapomniał też o zespołach maluchów działających w niektórych przedszkolach. – Im wcześniej, tym lepiej. W czasach, kiedy mocno akcentuje się subiektywizm i różne formy egoizmu, trzeba już w najmniejszych dzieciach – które są bardzo chętne, aby pomagać – zaszczepiać właśnie ideę miłości miłosiernej, pomocy potrzebującym. Im trudniejsze są i będą czasy, tym bardziej chcielibyśmy być miłosierni i nieść miłosierdzie innym – zaznaczył bp Jeż. Podkreślił, że miłosierdzie jest odbiciem chwały Bożej na tym świecie, który jest spragniony miłości miłosiernej. Zauważył też, że każdy z diecezjan codziennie prowadzi działalność pełną miłosierdzia nawet w drobnych, wydawałoby się, zwyczajnych działaniach: – Mamy gotują obiady swoim dzieciom, rodzinie. Ojcowie troszczą się o swoje rodziny, o najbliższych. Na każdym kroku widzimy piękne przykłady członków rodzin, którzy opiekują się starszymi rodzicami w domu, którzy z poświęceniem odwiedzają chorych sąsiadów, robią im zakupy, podwożą ich do szpitala na badania, odwiedzają w różnych ośrodkach. Możemy powiedzieć, że wszyscy diecezjanie na co dzień okazują miłosierną miłość drugiemu człowiekowi.
Święto
Tradycyjnie w diecezji tarnowskiej w przeddzień święta patronalnego Caritas, które przypada w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, w jednym miejscu spotykają się przedstawiciele różnych zespołów parafialnych i szkolnych, a także darczyńcy.
Tym razem uroczystości zaplanowano w Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej. Jak zauważył dyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej ks. Zbigniew Pietruszka, przed rokiem nie udało się tu zorganizować Święta Caritas, bo w tym dniu cały Kościół Katolicki obserwował i przeżywał uroczystości pogrzebowe papieża Franciszka. – Tym bardziej cieszymy się, że po tej przerwie drzwi sanktuarium stoją dla nas otworem – wyznał ksiądz dyrektor. – Gromadzimy się jako wspólnota Caritas Diecezji Tarnowskiej, aby dziękować Bogu za ten wielki dar, jakim jest dzieło Caritas, za tych wszystkich ludzi, którzy pracują w Caritas Diecezji Tarnowskiej, a także współpracują z nami, przede wszystkim w parafialnych zespołach Caritas – wyliczał kapłan. Podkreślił przy tym także rolę wszystkich darczyńców, którzy wspierają różne akcje Caritas, a tym samym dzieło miłosierdzia.
Wyróżnienia
Reklama
Po liturgii zostały wręczone listy gratulacyjne Biskupa Tarnowskiego oraz medale „Misericors”. W sumie w ten sposób za swą codzienną pracę odznaczonych zostało 46 osób. – Te medale i listy są wręczane osobom, które w sposób szczególny wyróżniają się w pracy charytatywnej, przede wszystkim w parafialnych zespołach Caritas – powiedział ks. Pietruszka.
Medale trafiły także do pracowników placówek Caritas w diecezji tarnowskiej i do darczyńców, którzy wspierają dzieła diecezjalne i parafialne. – Dla nas jest to zwykła codzienność. Od lat organizujemy np. zbiórki żywności do paczek świątecznych. Dzieląc się swoim czasem, chcemy na czyjejś twarzy wywołać uśmiech i radość. Dziś nie potrzebuję pomocy. Mam rodzinę, dom, stałe źródło utrzymania, jestem też zdrowa. Ale nigdy nie wiadomo, jak potoczy się życie – przyznała Anna z Nowego Sącza, która angażuje się w akcje Caritas. A Stanisław ze Starego Sącza przekonuje: – Dziś pomagam, ale kiedyś może i ja będę potrzebował czyjejś pomocy.
Dla wielu osób wyróżnienia były zaskoczeniem, chociaż z pewnością zapracowały sobie na nie przez lata pracy i oddania w różnych akcjach. – Ja się nie spodziewałam, dowiedziałam się dopiero dzień przed świętem, że trzeba się spakować i jechać, a mam 91 lat – zdradziła p. Teresa ze Szczawnicy, a p. Jan z Sądecczyzny dodał: – Nie robimy tego dla odznaczeń, chociaż one mogą być dodatkową motywacją do dalszej pracy i działania. Oczywiście, takie wyróżnienie jest też bardzo miłe i cieszę się, że otrzymałem gratulacje osobiście od naszego biskupa.
