Przyjechało ponad 800 ministrantów, a promocję lektorską otrzymało ponad 100 lektorów.
– To dla mnie wyjątkowy dzień. Ministrantem jestem zaledwie rok, a dziś przyjmę promocję lektorską. To dla mnie okazja, by być bliżej ołtarza, móc więcej robić w Kościele i poprzez czytanie głosić Słowo Boże – mówi Szymon z parafii Matki Bożej Gromnicznej w Kożuchowie.
– Od 8 lat, od czasu I Komunii św., służę przy ołtarzu i czuję się w kościele jak w domu. Lubię uczestniczyć we Mszy św., zajmuję się też młodszymi ministrantami, prowadzę zbiórki. Staram się im przekazać to, co kiedyś sam otrzymałem i „zarazić” ich miłością do służby Bogu. Taka pielgrzymka jest dla mnie okazją, by spotkać się z księżmi, którzy kiedyś u nas posługiwali i porozmawiać z innymi ministrantami – mówi Nikodem, również z Kożuchowa. – Wiem, że Bóg mnie kocha i to mi daje chęć do działania. Tę Jego miłość czerpię przy ołtarzu, a później staram się dzielić nią z innymi ludźmi – dodaje ministrant.
Do promocji lektorskiej przystąpił również Antoni Wijatkowski z parafii św. Michała Archanioła w Nowej Soli. – Służąc przy ołtarzu, pogłębiam swoją wiarę, mam poczucie, że jestem bliżej Boga. Dziś zostanę lektorem, będę bardziej zaangażowany w parafii i będę czytał Słowo Boże. To dla mnie radość i niezwykła przygoda – dzieli się lektor, a jego mama nie kryje dumy: – To wielka duma, że syn chce być bliżej Boga i służyć w Kościele. Jestem przeszczęśliwa i dumna z tego powodu. Widzę też, że jest taka integracja między chłopakami, którzy nie tylko spotykają się w kościele, ale też grają razem w piłkę czy jeżdżą razem rowerami – dodaje Edyta Wijatkowska. Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św. z obrzędem błogosławieństwa do funkcji lektora, którą sprawował bp Adrian Put. W homilii podkreślił, jak bardzo biskupi i kapłani są dumni z ministrantów i lektorów posługujących w diecezji.
W Rokitnie odbył się oazowy Dzień Wspólnoty 3 turnusu. Zgromadził on następujące oazy: ONŻ 0 stopnia z Łagowa (diecezja zielonogórsko-gorzowska), ONŻ III stopnia z Lubniewic (diecezja zielonogórsko-gorzowska), ONŻ III z Gorzowa (diecezja koszalińsko-kołobrzeska), ONŻ I stopnia z Konarzewa (archidiecezja gnieźnieńska) oraz ONZ II stopnia z Konarzewa (archidiecezja gnieźnieńska). Wspólnej modlitwie i Eucharystii przewodniczy bp Paweł Socha.
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne.
Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”).
Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa.
W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom.
Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
Ponad 1500 mężczyzn uczestniczyło w nocy z piątku na sobotę 22 sierpnia w Camino św. Józefa - nocnej pielgrzymce modlitewnej ulicami Sydney. Uczestnicy, idąc za figurą św. Józefa, pokonali ponad 20 km, zatrzymując się w siedmiu kościołach na modlitwę i adorację.
Pielgrzymka rozpoczęła się przy kościele św. Patryka na wzgórzu, a zakończyła o świcie w katedrze Najświętszej Maryi Panny. Wśród uczestników byli mężczyźni w różnym wieku i różnych zawodów, w tym ojcowie z synami, dziadkowie i nastolatkowie. Przed rozpoczęciem marszu wielu z nich skorzystało z sakramentu pokuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.