Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Woli Korybutowej świętowała 80. rocznicę powstania. W 1946 r. erygował ją bp Stefan Wyszyński. Dziękczynnej Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Budzik, a uroczystości poprzedziły Misje Święte pod kierunkiem ks. Sylwestra Brzozowskiego. Jubileuszowym darem parafii była figura Matki Bożej z otwartym sercem. – 80 lat to historia wielu pokoleń ludzi wiary, którzy troszczyli się o świątynię i tu się modlili oraz którzy dziś tworzą żywą wspólnotę parafialną – powiedział abp Stanisław Budzik. – Wierzymy, że będziemy z mądrością chronili i przekazywali dziedzictwo naszych przodków – zapewnili wierni. – Nasza wspólnota powstała z inicjatywy świeckich osób. Mieszkańcy Woli Korybutowej i okolicznych wiosek jeszcze przed II wojną światową zakupili w okolicach Włodawy starą cerkiew unicką, którą przenieśli. Po wojnie, w grudniu 1946 r., bp Wyszyński ustanowił tu parafię – przypomniał proboszcz ks. Krzysztof Szymański. Jak podkreślił, troska o świątynię i rozwój wspólnoty jest znakiem szczególnym powierzonej mu przed 5 laty parafii.
W pasterskiej refleksji abp Stanisław Budzik wskazał zgromadzonym na Serce Jezusa, pełne miłości, miłosierdzia i przebaczenia. – Wasza parafia nosi wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa. To Serce było źródłem duchowej mocy dla tych, którzy żyli tu w czasach wojny, komunizmu i przemian. To Serce pozostaje źródłem także dla was – podkreślił. – Żyjemy w czasach zapominania o swoich korzeniach i o celu, coraz częściej chcemy budować życie tak, jakby Boga nie było, a przecież wiemy, że pełnia życia płynie od Chrystusa. To On oddał za nas swoje życie na krzyżu; to z Jego Boskiego Serca tryska źródło życia i świętości – nauczał. Metropolita podziękował wiernym za troskę o kościół, który od wielu lat jest świadkiem płynącego strumienia łaski oraz za codzienne tworzenie wspólnoty wiary, nadziei i miłości. Przywołał historię z czasów II wojny światowej, gdy jedna z bomb uszkodziła figurę Chrystusa, pozbawiając ją rąk, a żołnierz pozostawił przy niej kartkę z napisem: „Nie mam już dłoni, jak tylko wasze”. – Chrystus chce działać przez nasze ręce, nasze słowa, nasze serca. Chce przez nas pocieszać smutnych, wspierać słabych, przebaczać, budować zgodę i dawać świadectwo wiary. To zadanie dla was – powiedział ksiądz arcybiskup. – Niech jubileusz parafii będzie nie tylko okazją do wspominania przeszłości, ale też do odnowienia wiary i brania odpowiedzialności za przyszłość. Twórzcie wspólnotę ludzi wierzących, zjednoczonych, życzliwych oraz otwartych na Boga i człowieka – zaapelował.
Wśród licznych gości zgromadzonych na odpustowo-jubileuszowych uroczystościach znaleźli się przedstawiciele różnego szczebla władz z Siedliszcza, Cycowa i Puchaczowa, a także kapłani obchodzący wraz z proboszczem 25-lecie kapłaństwa. Szczególnym gościem był ks. kan. Jan Rogowski, 94-letni kapłan, który przed laty był proboszczem w Woli Korybutowej. Z jego inicjatywy został odnowiony kościół, a także powstał dom parafialny i kaplica w Malinówce. Senior podzielił się ze zgromadzonymi wspomnieniami, m.in. o tym, jak w czasie wojny na świątynię spadła bomba, nie wyrządzając szkody, czy jak podczas renowacji w niemal cudowny sposób znalazły się bardzo potrzebne materiały budowlane. – Byłem tylko wykonawcą Bożej myśli; On nas zawsze prowadził – powiedział kapłan.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
