Reklama
Święty Paweł w Liście do Rzymian zestawia teraźniejsze cierpienia z przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić. Nie tylko my, ale całe stworzenie oczekuje objawienia się synów Bożych, by uczestniczyć w chwale (por. Rz 8, 18-21). Pojęcie „chwały dzieci Bożych” jest jednym z najbardziej fascynujących i zarazem tajemniczych tematów w Nowym Testamencie. Współcześnie ze słowem „chwała” (gr. doksa) kojarzymy splendor, rozgłos, uznanie opinii publicznej, a nawet tryumf. W języku hebrajskim jednak słowo kabod (chwała, cześć, godność, szacunek, dobre imię, bogactwo) oznacza dosłownie ciężar, trud lub wagę. Wskazuje zatem na realną, namacalną obecność Bożą, która emanuje majestatem. Ta Boża obecność nie pozostaje bez wpływu na ludzkość i całe stworzenie. Już Księga Rodzaju podaje, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo samego Boga, przez grzech jednak utracił to podobieństwo, a co za tym idzie – także chwałę Bożego dziecięctwa. Stąd dla apostoła Pawła bycie dzieckiem Bożym oznacza przede wszystkim odzyskanie tej utraconej godności i stopniowe upodabnianie się do Chrystusa, „pierworodnego pośród wielu braci”. Ta chwała dzieci Bożych nie jest przyszłą nagrodą, lecz jest procesem wewnętrznej przemiany, który zaczyna się już teraz przez działanie Ducha Świętego. Według Biblii, obecne cierpienie świata to skutek zerwania więzi między Bogiem a człowiekiem, gdy więc „dzieci Boże” w pełni „objawią swoją chwałę”, świat odetchnie. Chwała dzieci Bożych przynosi zatem uzdrowienie i harmonię całej rzeczywistości.
Niestety, chwała „dzieci Bożych” jest obecnie ukryta. Świat rozpoznaje „dzieci Boże” nie po zewnętrznym sukcesie, lecz często po zdolności do miłości, przebaczania i trwania w prawdzie mimo trudności. Jezus, najdoskonalszy Syn Boży, ukazał swoją chwałę właśnie na krzyżu – w momencie największego upokorzenia. „Dzieci Boże” rozpoznaje się po tym, że prowadzi je Duch Święty (por. Rz 8, 14). Ich chwała polega na wolności od lęku, egoizmu i grzechu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Widać więc, że bycie „dzieckiem Bożym” to trwanie w relacji Ojciec – dziecko. To zarazem fundament bezpieczeństwa, który pozwala człowiekowi przechodzić przez „cierpienia teraźniejsze” z nadzieją. Skoro stworzenie czeka na objawienie się synów Bożych, oznacza to, że „dzieci Boże” mają w ten świat wprowadzać pokój, sprawiedliwość i ład (odzwierciedlenie Bożej chwały). Chrześcijanin „wzdycha” (por. Rz 8, 23) w oczekiwaniu na pełnię tej chwały. Jest to postawa zdrowego realizmu – wiemy, że jeszcze nie jesteśmy doskonali, ale jesteśmy w drodze.
Chwała dzieci Bożych wskazuje na fakt, że człowiek jest przeznaczony do udziału w wiecznym życiu Boga. To godność, która sprawia, że każde ludzkie życie – niezależnie od jego obecnego stanu – ma w sobie ukryty potencjał blasku, który czeka na swoje ostateczne ujawnienie. W tym ujęciu „chwała” jest bliskością Boga, która czyni każdego z nas w pełni człowiekiem.
