Jubileuszowa 10. Letnia Szkoła Biblijna w Ustroniu Hermanicach znów zgromadziła osoby pragnące lepiej zrozumieć Pismo Święte, odkryć jego głębię, logikę i piękno, a przede wszystkim nauczyć się czytać je w sposób właściwy, zakorzeniony w kontekście kulturowym i teologicznym.
Szkoła powstała z konkretnej potrzeby, aby Biblia nie była dla ludzi księgą odległą, trudną, niezrozumiałą, ale by stawała się im bliska i chętniej po nią sięgali. O. Jacek Skupień, przeor Klasztoru Ojców Dominikanów w Hermanicach i odpowiedzialny za przygotowanie tegorocznej edycji, zauważa że w Hermanicach Biblia od lat jest przestrzenią spotkania. – Inicjatorem tego przedsięwzięcia był o. Cezary Jenta OP, który pragnął, aby w miejscu, gdzie żyje tak wiele wyznań chrześcijańskich, Biblia była tym, co nas łączy i jednoczy. Od ponad 20 lat uczestnicy spotykają się tu na kręgach biblijnych, zgłębiają Pismo Święte, czytają komentarze, a szkoła biblijna jest kontynuacją tego dzieła, poszerzoną o wykłady specjalistów, którzy na co dzień pracują z Biblią – wyjaśnia. Na zajęcia wracają osoby, które uczestniczyły w poprzednich edycjach, pojawiają się też nowi słuchacze. Przekrój wiekowy jest szeroki. Uczestnicy przychodzą z tym samym pragnieniem: zrozumieć Biblię głębiej, mądrzej, bez uproszczeń. – Letnia Szkoła Biblijna daje im możliwość, by zobaczyć tekst z zupełnie innej perspektywy: historycznej, kulturowej, teologicznej – precyzuje o. Jacek.
Ustroń to chyba jedyne miasto w Polsce, gdzie na rynku znajduje się okazały wieniec adwentowy ze świecami, które są zapalane co niedzielę przy udziale władz lokalnych, księży i ludzi różnych wyznań.
Burmistrz miasta Przemysław Korcz wyjaśnia, że ten sposób zaznaczają wspólnie okres adwentowy w przestrzeni publicznej. – To rzadkość w naszym kraju, co potwierdził goszczący u nas niedawno abp Grzegorz Ryś z Łodzi. Chciałem, by tę tradycję przeniósł do swojego miasta. Krótko po jego wizycie zobaczyłem film, gdzie w I niedzielę Adwentu wspólnie z przedstawicielami bratnich Kościołów archidiecezji łódzkiej zapalał świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom Caritas i wówczas wspomniał o naszej tradycji, którą zapoczątkowaliśmy w 2019 r. – mówi Przemysław Korcz. Dla nich to wydarzenie jest symbolem jedności. Przenieśli je z miasta partnerskiego Hajdúnánás na Węgrzech. W 2019 r. zostali obdarowani przez burmistrza Tibora Szóllátha dużymi, naturalnymi świecami. A im podarowali świerki do budowy wieńca. – Na naszym terenie mieszkają ludzie różnych wyznań i współżyjemy ze sobą dobrze. Arcybiskup Ryś zwrócił się do nas, żeby odróżnić jedność od jednolitości. Nie musimy być jednolici, musimy być zjednoczeni. Każdy może być różny, ale wspólnie musimy stanowić jedność. Jestem wdzięczny, że spotykamy się co niedzielę na rynku, zapalając świece symbolizujące pokój, wiarę, miłość oraz nadzieję, aby ten żywy płomień narastał nie tylko na wieńcu, ale i w naszych sercach – zauważa włodarz.
Pełen profesjonalizm, a do tego przysłowiowa „zimna krew” studentki Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie - Weroniki Swodczyk (kierunku ratownictwo medyczne) miały wpływ na uratowanie życia ludzkiego. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się pod Jasną Górą. Studentka nie zawahała się nawet na chwilę… - jej czyn doczekał się podziękowań (i pochwał) zamieszczonych na profilu Stacji Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie.
„19 lipca 2026 roku pod Jasną Górą w Częstochowie doszło do nagłego zatrzymania krążenia u pielgrzymującego na Jasną Górę mężczyzny. Jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego świadkowie zdarzenia natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). W przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczy się każda sekunda. Natychmiastowe rozpoczęcie uciśnięć klatki piersiowej oraz szybkie wezwanie zespołu ratownictwa medycznego wielokrotnie zwiększają szanse poszkodowanego na przeżycie i powrót do zdrowia. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której od podjętej decyzji, odwagi i gotowości do działania będzie zależało ludzkie życie.
Do rozpoczęcia roku szkolnego pozostało niewiele czasu, a polskie szkoły stają przed jednym z najpoważniejszych kryzysów kadrowych od lat. Tysiące wakatów, dyrektorzy rozpaczliwie poszukujący nauczycieli, ratowanie sytuacji emerytami i rosnąca liczba zgód na zatrudnianie osób bez pełnych kwalifikacji – tak wygląda obraz polskiej edukacji. Czy naprawdę państwo, które powinno szczególnie dbać o jakość kształcenia przyszłych pokoleń, może pozwolić sobie na działanie według zasady: „jakoś to będzie”?
Dane dotyczące braków kadrowych są alarmujące. W połowie wakacji w banku ofert pracy dla nauczycieli znajdowało się ponad 20 tysięcy ogłoszeń. Dyrektorzy szkół każdego dnia publikują kolejne oferty, próbując skompletować kadrę przed rozpoczęciem zajęć. Szkoły funkcjonują dzięki poświęceniu obecnych nauczycieli, którzy biorą dodatkowe godziny, oraz dzięki emerytom, których dyrektorzy proszą o powrót do pracy. To jednak nie jest strategia rozwoju edukacji. To metoda przetrwania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.