Zakon Sióstr Klarysek nazywany jest także II zakonem franciszkańskim. Należy do wielkiej rodziny franciszkańskiej, której początek dał św. Franciszek z Asyżu w XIII w. Św. Klara, porwana ideałem św. Franciszka, poszła za nim śladami Chrystusa cichego, pokornego i ubogiego, urzeczywistniając w swoim zakonie piękno życia ewangelicznego.
– W życiu św. Klary był moment, kiedy tak bardzo doświadczyła miłości Boga, Ojca Miłosierdzia, że od tamtej chwili wiedziała, co ma robić, jaką drogą pójść, co wybrać. Osobiście uważam to za początek naszego zakonu. Klara mówiła o momencie prześwietlenia i oświecenia jej serca, można wyczytać o tym w naszej Regule i Testamencie św. Klary – mówi „Niedzieli” s. Miriam, klaryska z Miedniewic.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Fundacja klasztoru w Miedniewicach powstała jako wotum dziękczynne Ojców Franciszkanów za kanonizację o. Maksymiliana Kolbego. Inspirację do sprowadzenia klarysek do Miedniewic dał bł. Prymas Tysiąclecia, a myśl tę zrealizował kard. Józef Glemp, metropolita warszawski. Klaryski przybyły z XIII-wiecznego klasztoru w Starym Sączu, a 8 grudnia 1986 r. nastąpiło uroczyste wprowadzenie sióstr do klasztoru i zamknięcie klauzury.
Obecnie w miedniewickim klasztorze mieszka 15 sióstr, które realizują w Kościele szczególną formę życia wewnętrznego polegającego na oddaniu się kontemplacji, by służyć Bogu i Kościołowi w odosobnieniu klauzury.
Reklama
– Istotą naszej duchowości, czyli naszą codziennością, jest kontemplacja. Mamy zarówno czas modlitwy osobistej, np. na adoracji, medytacji, czy w jakimkolwiek innej formie, gdzie możemy przeżywać bardzo głęboko spotkanie z Bogiem w wymiarze także wstawiennictwa za innymi. Ale nasza kontemplacja wyraża się również w sprawowanej liturgii – dodaje s. Miriam.
Codzienne życie ukryte w murach klasztoru upływa na modlitwie i pracy. Wszystko podporządkowane jest jednemu celowi – uwielbieniu Boga. Służy temu przede wszystkim modlitwa. Siostry mają liturgię zaplanowaną na cały dzień. Odmawiają wspólnie poszczególne godziny Liturgii Godzin i uczestniczą w centralnej liturgii, jaką jest Eucharystia. Większość modlitw odmawiają w chórze zakonnym, który znajduje się za cudownym obrazem. – Jesteśmy na plecach Matki Bożej, obstawiamy tyły – mówi z uśmiechem s. Miriam.
Szczególne powołanie klarysek, którego przykład dała św. Klara, to droga świętej prostoty, pokory i ubóstwa, życie ciche i ukryte, apostolstwo modlitwą, pokutą, umartwieniem i wyrzeczeniem.
– Św. Klara widziała nasze życie w łączności z Bogiem, w oddzieleniu od świata po to, żeby być z Bogiem, ale też widziała je w wielkiej bliskości z człowiekiem, z najsłabszymi, z tymi, którzy potrzebują wsparcia. Określając nasz sposób życia, mówiła, że nie tyle to ja decyduję, jako mniszka, czy podejdę np. do rozmównicy, ale dzieje się to według potrzeby tych, którzy przychodzą. Ja pozostaję tutaj w moim oddzieleniu z Bogiem, ale jestem do dyspozycji tych, którzy mnie potrzebują – podkreśla s. Miriam.
Siostry klaryski, naśladując św. Franciszka i św. Klarę, chcą ogarnąć sercami cały świat, aby zawsze chwalić Boga modlitwą i wiernie Mu służyć. Choć oddzielone od świata klauzurą, są blisko ludzkich spraw i każdego dnia mówią o nich Jezusowi.
