W historycznym centrum Walencji sporo jest zabytkowych budynków, uliczek i placów przypominających przeszłość miasta, ale na wielu silniejsze wrażenie robią futurystyczne obiekty Miasta Sztuki i Nauki (Ciudad de las Artes y las Ciencias), projektowane przez słynnego architekta Santiaga Calatravę. Potrzeba stała się matką wynalazku. Pomysł na stworzenie futurystycznego miasteczka wynikał z chęci zagospodarowania ogromnego, pustego terenu po zmianie biegu rzeki oraz nadania staremu, liczącemu 2 tys. lat, miastu nowoczesnego symbolu.
Naród walencki
Dobrym miejscem do rozpoczęcia wycieczki po starej części trzeciego co do wielkości miasta w Hiszpanii jest główny rynek – Plaza Ayuntamiento. Plac w kształcie trójkąta nazywany był w przeszłości Placem Narodu Walenckiego, co sygnalizowało raczej dumę mieszkańców z przeszłości niż separatyzm. Z tego, że miasto zyskało znaczenie, zanim zostało włączone do Kastylii, ale także z tradycji i języka walenckiego, zdecydowanie bliższego katalońskiemu niż kastylijskiemu (hiszpańskiemu). Walencki i kataloński stanowią dwa (dialekty) tego samego języka.
Władza nie symbolizuje narodu. Inaczej postrzegamy Rosjan, „zwykłych ludzi”, a zupełnie inaczej Rosję jako państwo, co wynika z długiej historii wzajemnych antagonizmów, poczucia krzywdy za przymusową sowietyzację kraju oraz represje bezpieki bolszewickiej.
Pół wieku doświadczeń eksploratorskich na wszystkich szerokościach geograficznych pozwoliło mi poznać kultury narodów zarówno wysoko cywilizowanych, jak i zachowujących własne dziedzictwo kulturowe plemion tubylczych, od których wiele się nauczyłem. Dlatego zawsze powtarzam, że ważniejszy jest sąsiad za miedzą niż brat za daleką górą.
Jaki jest najprostszy sposób na oblanie studenta historii? Wystarczy zadać mu pytanie: co wydarzyło się w Polsce między 5 a 14 października 1582 r.? Sęk w tym, że nic się wtedy nie wydarzyło, ponieważ takie daty nie istnieją.
Kiedy Juliusz Cezar wprowadzał w imperium rzymskim w 45 r. przed Chr. reformę kalendarza, nie zdawał sobie sprawy, że jest ona obarczona pewnym błędem. Zakładano, że rok słoneczny trwa 365 i ćwierć dnia, gdy tymczasem jest on o 11 minut i 14 sekund dłuższy. Różnica ta dla Rzymian była błaha, jednak po każdych 128 latach powiększała się o cały dzień.
Nie ulega wątpliwości, że na prognozę CAW na koniec września trzeba patrzeć przez pryzmat pierwszej tury wyborów prezydenckich w Krakowie. Rzeczywisty akt wyborczy najlepiej bowiem weryfikuje sondaże. A w Krakowie głosowała rekordowa liczba (jak na wybory poza normalnym kalendarzem), więc trzeba potraktować ich rezultat bardzo poważnie.
Dla aktualnej predykcji przyjęliśmy jako bazowe sondaże: IBRiS (19 września), United Surveys (20 września), Research Partners (21 września) oraz OGB i Pollster (oba z 22 września). Ważnym punktem odniesienia są też wyniki exit polls z dnia wyborów, które przygotowywane były przez IPSOS i OGB.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.