Jakże często spotykałem się z głosami, które poddawały w wątpliwość sens kolejnej, bo już 102. zagranicznej pielgrzymki Jana Pawła II, tym razem na Słowację. Głównym powodem
wątpliwości był stan zdrowia Papieża. Ludzie, którzy bardzo uważnie przyglądają się Ojcu Świętemu podczas środowych audiencji generalnych czy niedzielnych spotkań na modlitwie Anioł Pański, byli zaniepokojeni,
czy Papież podoła czterodniowej podróży na Słowację. Proponowano różne rozwiązania: przełożenie pielgrzymki, ograniczenie jej do jednego, dwóch dni, zmniejszenie liczby spotkań z różnymi środowiskami.
Odłożenie wizyty na Słowację od początku nie wchodziło w grę. Znając „upór” Ojca Świętego, mogliśmy być pewni, że nikt i nic nie powstrzyma go od trzeciej podróży na
ziemię słowacką. Nie można także było zmienić programu, bo ludzie czekają na spotkanie z Białym Prorokiem, z jego cierpieniem.
Przed pielgrzymką papieską rozgorzała na Słowacji dyskusja na temat kosztów związanych z organizowaniem przebiegu wizyty. Przypomniałem sobie Polskę, gdzie kilka lat temu podobny problem
podniosły środowiska lewicujące i liberalne. Podczas radiowej audycji abp Rudolf Balazs, przewodniczący komitetu organizacyjnego wizyty Ojca Świętego na Słowację, powiedział: „Mieliśmy
wiele trudności, szczególnie z finansami. I jest u nas taka nienormalna rzecz. Dlatego że jak ma przyjechać prezydent Izraela, takiego zamieszania się nie robi, i nikt
nie zapyta, ile ma to kosztować. Ale jak przyjeżdża Papież, wszyscy kombinują, jak by na tym zarobić”.
Ojciec Święty ma swoją własną filozofię odbywania pielgrzymek. Zdaje sobie sprawę z tego, że jego choroba nie pozwala mu zrealizować programu tak, jak by sobie tego życzył. Ale to wszystko
zostaje zastąpione cierpieniem. I to jak skutecznie. Nawet media, które na co dzień są tak nieżyczliwe Kościołowi katolickiemu, zauważały, że „cierpienie Papieża elektryzuje cały świat”.
Prawdą jest, że to, co kiedyś Jan Paweł II mówił o cierpieniu, dziś o nim zaświadcza swoim życiem. Po zakończeniu pielgrzymki uczestniczący w niej wierni mówili:
„Nigdy z taką uwagą nie słuchaliśmy Papieża. Do naszego serca trafiało każde jego słowo, było ono wypowiadane w cierpieniu, z wielkim wysiłkiem. To nas do czegoś
zobowiązuje”.
Wiele mediów w czasie pobytu Ojca Świętego na Słowacji wyrządziło mu przykrość. Ostatnia dotyczyła spekulacji, że podróż na Słowację była ostatnią pielgrzymką zagraniczną Następcy św. Piotra.
Wiadomość tę zdementowały niemal natychmiast źródła watykańskie. „Podróże zagraniczne są integralnie związane z posługą Jana Pawła II i nie wolno ich zaniechać”
- podano do publicznej wiadomości. W następnym roku papieskiej wizyty należy się spodziewać we Francji i w... Polsce.
Czuwanie modlitewne o pokój razem z Papieżem Leonem XIV, które rozpocznie się w sobotę 11 kwietnia o godz. 18, będzie prowadzone przy rozważaniu myśli Ojców Kościoła, w tym św. Augustyna z Hippony, a wierni z różnych kontynentów zapalą świece od ognia Lampy Pokoju z Asyżu - informuje Vatican News. Modlitwy będą także w polskich kościołach.
„Niech zabrzmi wołanie o pokój, które wypływa z serca! Dlatego zapraszam wszystkich do zjednoczenia się ze mną podczas czuwania modlitewnego w intencji pokoju, które będziemy przeżywać tutaj, w Bazylice Świętego Piotra, w najbliższą sobotę, 11 kwietnia” – wzywał Leon XIV w orędziu Urbi et Orbi, wygłoszonym w Niedzielę Wielkanocną 2026 roku.
Uczestnikom Marszu dla Życia i Rodziny, który odbył się w Pradze, próbowali przeszkadzać ich przeciwnicy
Uczestnikom Marszu dla Życia i Rodziny, który odbył się w sobotę w Pradze, próbowali przeszkadzać ich przeciwnicy. Dochodziło do słownych potyczek, ale policji udało się powstrzymać przeciwników od innych form agresji. Pięć osób zatrzymano. Marsz zgromadził około 4 tys. osób. Ich przeciwników było kilkuset.
W sobotę policjantom, m.in. z formacji przeznaczonych do tłumienia zamieszek, udało się utrzymać dwie grupy w bezpiecznej odległości, chociaż zatrzymano pięć osób, które nie stosowały się do poleceń funkcjonariuszy. Podczas przemarszu dochodziło do słownych potyczek. Przeciwnicy marszu skandowali w kilku miejscach hasła popierające prawo kobiet do aborcji. Na transparentach mieli napisy: „Moje ciało, mój wybór”, „To my jesteśmy za życiem” lub „Prawa kobiet to prawa człowieka”.
Musimy się wciąż modlić, jak wzywa Papież. Musimy budować pokój najpierw w naszych sercach, potem wokół siebie, bo sytuacja na świecie jest krytyczna – tak przekonywali uczestnicy modlitewnego czuwania z Leonem XIV w intencji pokoju, które odbyło się 11 kwietnia w Bazylice św. Piotra. Wystarczy odrobina wiary, aby stawić czoła tej dramatycznej godzinie dziejów – powiedział do zebranych Ojciec Święty.
Ciepły rzymski wieczór, tysiące osób w Bazylice św. Piotra i na placu przed Bazyliką i słowa pieśni „Spojrzyj na lud twój Piękna Pani” – tak rozpoczynało się czuwanie z Leonem XIV w intencji pokoju. To czuwanie, na które on sam zaprosił wiernych – zarówno tych obecnych w Rzymie, jak i tych, którzy łączyć się mogą duchowo z całego świata – aby w krytycznym momencie, w jakim znalazł się świat wypraszać łaskę pokoju - relacjonuje Vatican News.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.