Mieni się kolorami tęczy. Jest olbrzymi albo malutki na tyle, że mieści się na palcu i zawsze jest pod ręką. Nowością jest ten w kształcie karty telefonicznej. Prawdopodobnie najczęściej
widać go zawieszonego pod lusterkiem w samochodzie. Wtedy wstawiennictwo jego Patronki ma chronić przed niebezpieczeństwem.
Zwykle pierwszy raz spotykamy się z nim przy Komunii św., tej pierwszej, bo to jedna z tradycyjnych, obok szkaplerza, książeczki do nabożeństwa i obrazka, pamiątek.
Zwykle też z nim na rękach żegnamy się z tym światem.
Różaniec. Najpopularniejsza modlitwa Kościoła. Modlitwa umiłowana przez Maryję, o czym wielokroć mówiła podczas objawień. Czy to w Lourdes czy Fatimie.
Choć mamy go wszyscy, to systematycznie odmawia go mniejszość, a szkoda, bo to potężna modlitwa. Najtrafniej ujął to Michał Anioł na fresku do dziś widniejącym na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej
„Sąd Ostateczny”. Widać nań, jak Matka Boża ratuje za pomocą różańca tonącego w odmętach nicości człowieka.
Dlaczego odmawiać Różaniec? Powodów można znaleźć co niemiara. Bo to modlitwa biblijna i kontemplacyjna. Związana najmocniej z naszym życiem. Ponieważ umiłowała go Matka Boga
i codziennie odmawia go bodaj jedyny autorytet naszych czasów Jan Paweł II. Bo pozwala się skupić, wyciszyć i uspokoić. Każdy motyw jest dobry, by wziąć różaniec do ręki i rozważać
cuda Bożej miłości.
Nowennę można rozpocząć w dowolnym czasie. Uroczyście jest odprawiana w klasztorze w Annai jako przygotowanie do trzeciej niedzieli lipca, głównej uroczystości poświęconej świętemu Szarbelowi, na pamiątkę jego święceń kapłańskich 23 lipca 1859 roku.
Przedstawiajmy swe intencje miłosiernemu Bogu za wstawiennictwem świętego Szarbela. Odprawiających ją zachęca się do codziennej Komunii Świętej.
Święci codzienności wśród nas. Peregrynują relikwie św. Teresy i świętych małżonków Martin w archidiecezji łódzkiej
W archidiecezji łódzkiej rozpoczęła się peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców — Ludwika i Zelii Martin. Relikwie zostały uroczyście wprowadzone do kościoła klasztornego Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi.
Mszy św. przewodniczył o. Krzysztof Wesołowski OCD, przeor klasztoru i proboszcz parafii oo. Karmelitów w Łodzi. Eucharystię koncelebrował ks. dr Tomasz Liszewski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. W uroczystości uczestniczyli także ojcowie karmelici, siostry zakonne oraz licznie zgromadzeni wierni. Kaplica nie pomieściła wszystkich uczestników, którzy przybyli, by modlić się przy relikwiach świętej z Lisieux i jej rodziców.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.