Reklama

Wielki Post naszą drogą do Boga (1)

Niedziela włocławska 8/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielki Post: czas, kiedy przez wewnętrzne wyciszenie, pokutę, udział w nabożeństwach i rekolekcjach docieramy do swojego wnętrza oraz wykraczamy poza krąg własnych spraw, aby dostrzec inny wymiar rzeczywistości, zobaczyć i, co najważniejsze, spotkać Boga. Czas ten jest swego rodzaju zaproszeniem człowieka do duchowej wędrówki, do duchowego powrotu. Człowiek popełnia błędy, ale mądrością życia jest umiejętność powstawania z upadków. Dopóki człowiek żyje, dopóty jest czas na nawrócenie. Znakiem naszego wejścia na taką drogę jest posypanie głowy popiołem. Przez ten znak mamy zwrócić serca i umysły ku Temu, który „cierpliwy jest i wielkiego miłosierdzia”.
Początkowo na okres Wielkiego Postu składało się zaledwie 40 godzin, czyli praktycznie tylko Wielki Piątek i Wielka Sobota. W następnych latach przygotowania zabierały cały tydzień; ok. IV w. czas przygotowania do uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego wydłużył się do 40 dni - na pamiątkę 40 dni postu Jezusa na pustyni i 40 lat błąkania się Narodu Wybranego po ucieczce z Egiptu.
Po raz pierwszy o poście trwającym 40 dni wspomina św. Atanazy z Aleksandrii w liście pasterskim z okazji Wielkanocy z 334 r. W IV w. tradycję tę potwierdza Egeria w swoim pamiętniku, a także Cyryl Jerozolimski, kiedy w katechezach pisze o 40 dniach pokuty.
W Kościele rzymskim Wielki Post rozpoczynał się Środą Popielcową, w 6. niedzielę przed Wielkanocą. Data owa, jako początek Wielkiego Postu, weszła do tradycji na stałe w 1570 r. W tych dniach kapłani w kościołach dokonują obrzędu posypania głów wiernych odrobiną popiołu. Towarzyszą temu słowa kapłana: „Nawracajcie się i wierzcie Ewangelii” lub „Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”. To ważny gest i ważne słowa. Nie będące ani groźbą, ani straszeniem karą, lecz przywracające prawdę o ludzkiej egzystencji - w stosunku do Boga Stwórcy, do siebie samego i drugiego człowieka. Nie chodzi tu tylko o to, aby podkreślić przemijalność i zniszczalność tego, co nas otacza i kim jesteśmy, co stanowi doczesny wymiar istnienia, ale aby pomóc odkryć wartość tymczasowości wpisanej w egzystencję, wartość materialnego świata.
Obrzęd posypania głowy popiołem był na początku chrześcijaństwa praktyką stosowaną wyłącznie wobec grzeszników, którzy przez 40 dni przygotowywali się do sakramentu pokuty; uczestniczyli w nim w Wielki Czwartek.
Popiół, podobnie jak ogień, symbolizował moc oczyszczającą. Niekiedy pochodził ze starych cmentarnych krzyży, spalonych w Wielką Sobotę podczas święcenia ognia. Asceci dodawali go nieraz do jedzenia, a biedni - do wypieku chleba, aby było go więcej. Popiół ze spalonego dębu zmieszany z wodą stosowano jako lekarstwo. Używa się go także przy konsekracji świątyń.
Symboliczną rolę popiół spełniał także w starożytnej Grecji i w religii żydowskiej (np. posypanie głowy popiołem pana młodego przy zaślubinach miało m.in. przypominać o zniszczeniu Jerozolimy). Zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty znany jest w wielu kulturach i tradycjach. Znajdujemy go zarówno w starożytnym Egipcie, jak i u plemion indiańskich oraz oczywiście na kartach Biblii, np. w Księdze Jonasza czy Joela.
Liturgiczna adaptacja tego zwyczaju pojawiła się jednak dopiero w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W 1091 r. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. Z tego też czasu pochodzi zwyczaj, że głowy wiernych posypywano popiołem powstałym ze spalenia palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedzającego roku.

cdn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pisała listy do Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 71

[ TEMATY ]

święci

Domena publiczna

Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.

Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
CZYTAJ DALEJ

Cud w Kozim Polu - wśród pątników warszawskich

2026-08-18 16:42

[ TEMATY ]

pielgrzymka

BPJG

Skromny dom odziedziczony po rodzicach, otwierany niemalże raz w roku - dla utrudzonych pątników Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. Dla nich od wielu lat jest jak Betania dla Jezusa, „to nasz cud w Kozim Polu”- mówią. Najmłodsze dzieci już o świcie chodzą z grabiami po podwórku, by strącać rosę z trawy. Gdy przyjdą pielgrzymi, będą mogli rozłożyć koce na suchym. Bo na pielgrzymów czeka się cały rok.

...a pątnicy jedni drugim przekazują wieści o gościnności w domu Kryczków w Kozim Polu. W tym roku ku ogromnej uciesze gospodarzy zawitała cała grupa - św. Pawła Pierwszego Pustelnika. 12 sierpnia jest tu dniem świątecznym, a śniadanie podaje się sercem.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz pomógł ponad tysiącu osobom znaleźć współmałżonka za pośrednictwem... komunikatora WhatsApp!

2026-08-20 07:35

[ TEMATY ]

WhatsApp

Adobe Stock

Hiszpański ksiądz Fernando Cuevas, kapłan Opus Dei, w ciągu 15 lat pomógł 1280 osobom samotnym znaleźć partnera życiowego i zawrzeć sakrament małżeństwa. W swojej działalności duszpasterskiej korzysta z komunikatora WhatsApp oraz prostego kwestionariusza. „Wiele osób tęskni za prawdziwą i wieczną miłością w Chrystusie” – powiedział agencji ACI Prensa ponad 70-letni kapłan pochodzący z Ibizy.

Ks. Cuevas, który jest kapelanem dwóch szkół w pobliżu Walencji i dwóch klubów młodzieżowych, otrzymuje dziesiątki wiadomości od samotnych katolików. Jak mówi, w zwykły dzień jest ich około 60. Aby pomóc w znalezieniu odpowiedniej osoby, pyta m.in. o wiek, zaangażowanie w życie Kościoła i miejsce zamieszkania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję