Reklama

Ziemia święta

Niedziela rzeszowska 38/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Święci są między innymi po to, by nas zawstydzali” - słowa wypowiedziane przed laty przez ojca świętego Jana Pawła II w Tarnowie mogą być na pewno odniesione do postaci sługi Bożego ks. Władysława Findysza. W Nowym Żmigrodzie dzieci i młodzież tamtejszej parafii przygotowały pod kierownictwem Akcji Katolickiej wieczornicę poświęconą osobie byłego proboszcza, obecnie kandydata do chwały ołtarzy. Okazją do spotkania stała się czterdziesta rocznica śmierci sługi Bożego, która przypadła 21 sierpnia. Przypomniano życie i działalność ks. Findysza, jego uwięzienie i przedwczesną śmierć. Nie zabrakło świadectw osób, które napotkały na swej życiowej drodze kandydata na ołtarze.
Wcześniej, w kościele parafialnym, odprawiona została uroczysta Msza św. w intencji rychłej beatyfikacji ks. Findysza. Koncelebrowali ją kapłani pochodzący z parafii Nowy Żmigród, a celebracji przewodniczył i kazanie wygłosił senior rodaków ks. Jan Baran. W swoim słowie nazwał on ziemię polską świętą, bo zroszoną krwią męczenników. Jednym z wielkich synów ziemi krośnieńskiej i żmigrodzkiej był na pewno sługa Boży. Ks. Baran wspomniał swoje spotkania z ks. Findyszem.
Warto przypomnieć, że diecezjalne obchody rocznicy śmierci sługi Bożego z udziałem naszych księży biskupów oraz sekretarza watykańskiej Kongregacji do spraw świętych abp. Edwarda Nowaka miały miejsce kilka dni wcześniej - 16 sierpnia.
Sługa Boży ks. Władysław Findysz cierpiał prześladowanie dla sprawiedliwości i rzeczywiście może zawstydzać nas dziś, w czasach, gdy coraz mniej ludzi jest gotowych cierpieć dla wierności swoim przekonaniom. Niech ks. Findysz będzie dla nas wszystkich wzorem wierności w opowiedzeniu się za sprawą królestwa Bożego i jego sprawiedliwości. Pamiętajmy w naszych modlitwach o intencji jego szybkiej beatyfikacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Odkryj drogę do Najświętszego Serca Jezusa

2026-10-06 20:00

[ TEMATY ]

książka

książki

Materiał prasowy

Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są: 
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Kościół musi słuchać rodzin i szukać nowych dróg duszpasterstwa

2026-10-07 18:10

[ TEMATY ]

Amoris laetitia

Leon XIV

„Amoris laetitia”

PAP

- Jakiego Kościoła doświadczają ludzie właśnie wtedy, gdy są najbardziej słabowici? - pytał Ojciec Święty podczas otwarcia w środę spotkania biskupów poświęconego 10-leciu adhortacji „Amoris laetitia”. Papież wezwał pasterzy do odważnego słuchania rodzin, także tych przeżywających kryzysy, samotność i porażki, oraz do poszukiwania nowych sposobów głoszenia Ewangelii.

Leon XIV przypomniał drogę, jaką Kościół przeszedł w refleksji nad małżeństwem i rodziną – od Synodu Biskupów z 1980 r. i Familiaris consortio św. Jana Pawła II po proces synodalny rozpoczęty przez Franciszka, którego owocem była opublikowana przed dziesięciu laty adhortacja Amoris laetitia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję