Błogosławiony Czesław jest głównym patronem Wrocławia, założycielem tutejszego klasztoru Ojców Dominikanów. 20 lipca w kościele pw. św. Wojciecha, gdzie znajduje się grób błogosławionego, odbyły się uroczystości ku Jego czci.
Mszy św. przewodniczył przeor wrocławskich dominikanów o. Wojciech Delik OP, a homilię wygłosił Prowincjał Polskiej Prowincji tego Zgromadzenia o. Paweł Kozacki OP. Wskazał w niej m.in., że w życiu bł. Czesława najpiękniejsze nie są cuda, ale fakt, że był On prawdziwym kaznodzieją. Głosił Słowo Boże bezinteresownie. - Każdy kaznodzieja, patrząc na siebie w prawdzie, stwierdza, że nie nadaje się do tego, ale podejmuje zadanie, bo został wezwany przez Pana Boga – mówił o. Paweł Kozacki OP dodając, że za przykładem bł. Czesława powinniśmy stawać się głosicielami Ewangelii, świadkami Chrystusa. – Można to robić na rożne sposoby – puentował.
Po Eucharystii w kaplicy bł. Czesława sprawowano specjalne nieszpory i śpiewano litanię. Dodatkowo, w wigilię głównych uroczystości rozpoczęto nowy cykl kulturalny „Wieczory Czesławowe”.
Błogosławiony Czesław, żyjący na przełomie XII i XIII wieku, to pochodzący z Kamienia Opolskiego krewny św. Jacka Odrowąża. Gdy wrocławski gród został zajęty przez Tatarów, św. Jacek nie zostawił wrocławian bez pomocy, ale jak Samarytanin pełen miłosierdzia wychodził często na wały i zachęcał obrońców do oporu.
Brak żywności, lekarstw, prądu i paliwa paraliżuje życie Kubańczyków. W Santiago de Cuba coraz więcej dzieci, osób starszych, chorych i bezdomnych prosi o jedzenie, a niektórzy szukają go na śmietnikach. Parafialna kuchnia ks. Adama Czerwińskiego, wspierana przez Caritas Polska, wydaje posiłki i staje się miejscem, w którym ludzie odzyskują poczucie wspólnoty. „Posługuję na Kubie pięć lat i nigdy tak źle nie było” – mówi misjonarz w rozmowie z Vatican News.
Kuba zmaga się z największym kryzysem gospodarczym od dziesięcioleci. Brakuje żywności, środków czystości i lekarstw, a sytuację dodatkowo pogarszają przerwy w dostawach energii oraz niedobór paliwa.
Dwulatka Nadia, urodzona z płodowym zespołem alkoholowym i pozostawiona przez matkę w szpitalu, od półtora roku przebywa w Hospicjum dla Dzieci w Kielcach, które prowadzi Caritas kielecka. Rodzina deklarująca przyjąć ją pod swój dach, po miesiącach przygotowań, w sierpniu ostatecznie zrezygnowała.Biologiczni rodzice dziewczynki decyzją sądu zostali pozbawieni praw rodzicielskich (Nadia nie jest ich jedynym dzieckiem).
Dziecko, nie znające rodziców i rodziny, a jedynie środowisko hospicyjne, pilnie potrzebuje rodziny zastępczej lub adopcyjnej. Rodzinny dom jest tym środowiskiem społecznym, które pomoże wypełnić deficyty. Czy wszystkie? Być może. Nadia pomimo pewnych, w zasadzie słabo zauważalnych ograniczeń, emanuje potencjałem. Radosna, śliczna dziewczynka, rozdająca uśmiechy „ciociom” z hospicjum…
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.