W uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, w parafii św. Franciszka we Wrocławiu modlono się w intencji pracowników kolei. Eucharystii przewodniczył ks. Jan Kleszcz, duszpasterz kolejarzy archidiecezji wrocławskiej.
-Gość w dom, Bóg w dom. Dlatego cieszymy się, że możemy was dziś gościć i wam służyć - w imieniu rodziny parafialnej, wrocławskich kolejarzy powitał proboszcz wspólnoty św. Franciszka, ks. Kazimierz Sroka.
W homilii, ks. prof. Michał Chłopowiec wskazał, że klucz do interpretacji święta Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata dostarcza towarzysz męki Pana Jezusa, zwany ,,Dobrym Łotrem”. - Kto by przypuszczał, że właśnie on rozpozna Jezusa ukrytego pod postacią przestępcy, skazanego na śmierć ze złoczyńcami. Łotr rozpoznaje Chrystusa Króla nie w chwili triumfu, ale w chwili porażki. W chwili, kiedy wojska, które przyrzekały Jezusowi wierność rozsypały się. Łotr przeniknął wzrokiem ciemności porażki i dotarł aż do rozpoznania w Chrystusie rysów oblicza Bożego. To jego wielki wyczyn – mówił kaznodzieja, dodając, że nie trudno iść za Jezusem wtedy, gdy dokonuje On cudów, kiedy staje się autorem niezwykle wielkich objawień, gdy otaczają Go tłumy. Trudniej iść za Nim wtedy, kiedy jest ukryty, bezbronny i pozwala, ażeby Go wyśmiano. - Na tym polega paradoks życia chrześcijańskiego. Mamy wierzyć w zwycięstwo i opowiedzieć się po stronie Króla, kiedy On według ocen ludzkich jest Królem przegranym – nauczał ks. prof. Michał Chłopowiec.
Na zakończenie Mszy św. diecezjalny duszpasterz kolejarzy wspomniał o kaplicy św. Katarzyny Aleksandryjskiej, patronki kolejarzy, której otwarcie na Dworcu Głównym zaplanowano na koniec roku. - Kaplica będzie służyć zarówno kolejarzom, jak i każdemu, kto korzysta z usług PKP. Będzie miejscem wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu, znajdzie się w niej także konfesjonał z dyżurującymi kapłanami – zaznaczył ks. Jan Kleszcz.
Parafia MB Częstochowskiej w Wałbrzychu-Konradowie
Grupa pielgrzymów – kolejarzy wraz z duszpasterzami
Po raz dziewiąty przedstawiciele kolejarzy z całej Polski zebrali się na szczycie Chełmca, aby wyrazić wdzięczność za każdy bezpiecznie pokonany kilometr.
Inicjatywa ta, zorganizowana przez Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy wraz z Zakładem Linii Kolejowych w Wałbrzychu, na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń środowiska kolejarskiego. Od wielu lat duchowym przewodnikiem pracowników PKP jest ks. kan. dr Marek Zołoteńki, proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Wałbrzychu – Konradowie.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.