absolwentka Filologii Polskiej UW, dziennikarka KAI
Kąpiel noworodka to dla rodziców źródło wielkiej tremy. Żeby przebiegała sprawnie, bezpiecznie i z obustronnym zadowoleniem, warto zawczasu przygotować wszystkie potrzebne rzeczy.
Obok wanienki postawmy mydło lub płyn do kąpieli, a jeśli nasz potomek ma już włosy, to również szampon - koniecznie nieszczypiący w oczy. Na rynku jest wiele kosmetyków dla dzieci, ale powinniśmy wybierać produkty przeznaczone do użytku od pierwszych dni życia. Bardzo praktyczne są płyny myjąco-natłuszczające, bo wtedy nie musimy smarować dziecka po kąpieli. Do mycia małego ciałka najlepsza jest bawełniana myjka, którą należy często prać. Można używać również gąbki, ale ponieważ jest mało higieniczna, trzeba ją często zmieniać.
Będzie nam potrzebny jeszcze miękki ręcznik. Warto kupić taki z kapturkiem, w którym łatwo osuszymy główkę. W pierwszych dniach życia naszej pociechy należy myć jej buzię przegotowaną wodą; a oczy, które tuż po porodzie mogą ropieć - roztworem soli fizjologicznej. Do kompletu brakuje jeszcze kremu przeciwko odparzeniom i pieluszki, którą założymy dziecku po kąpieli, oraz oczywiście czystego ubrania. W pomieszczeniu, w którym kąpiemy noworodka, powinno być ok. 22° C.
Temperaturę wody sprawdzamy termometrem lub własnym łokciem. Ostrożnie wkładamy malucha, pilnując, żeby woda nie nalała mu się do oczu ani uszu oraz żeby nie zamoczyć pępowiny. Podczas całej operacji podtrzymujemy główkę. Można sobie również ułatwić życie i kupić wkładkę (plastikową lub zrobioną z gąbki), na której położymy brzdąca. Po kąpieli zawijamy małego człowieka w ręcznik i delikatnie osuszamy. Skóry noworodka nie wolno trzeć, bo można ją uszkodzić.
„Siła tego dokumentu tkwi w autentyczności życiowych historii bohaterów” – podkreśla publicysta Roman Motoła, wskazując na wyjątkowy charakter filmu Dariusz Walusiak „Posłani”. Jak dodaje, autor „nie epatuje efektami specjalnymi, nagłymi zwrotami akcji ani sensacyjną fabułą”, lecz oddaje głos ludziom, którzy doświadczyli duchowego przełomu: „Odszukał ludzi, którzy dzięki Bożym interwencjom przeżyli głęboką przemianę. Wysłuchał ich i uwiecznił ich opowieści”.
Nowy dokument przedstawia historie osób, które – jak utytułowany sportowiec, policyjny antyterrorysta czy kobieta rezygnująca z życia za granicą – przeszły głęboką przemianę duchową. Ich nawrócenia, jak podkreślają twórcy, często miały bardzo osobisty i spektakularny wymiar.
Opuszczamy gościnny Rzeszów, by krętymi drogami Pogórza dotrzeć do Sanoka – miasta o wielkiej historii i głębokiej duchowości. Nad rynkiem tego królewskiego grodu góruje franciszkańska świątynia, w której od wieków, w ciszy i modlitewnym skupieniu, czeka na nas Matka Boża Pocieszenia – Pani Sanocka.
Kiedy stajemy przed Jej cudownym obrazem, uderza nas niezwykły spokój i dostojeństwo tego wizerunku. Maryja przedstawiona jest w typie Matki Bożej Śnieżnej, z Dzieciątkiem na ręku. To obraz, który przybył tu w XVII wieku i niemal natychmiast stał się źródłem niezliczonych łask. Sanoczanie od pokoleń wiedzą, że tutaj każde strapienie znajduje ukojenie. Historia tego miejsca przypomina nam, że Maryja nie jest odległą królową, ale Matką, która schodzi w doliny naszego życia, by podać rękę w chwilach słabości.
ks. Roman Piwowarczyk, autor książki Arka Noego odnaleziona
W Łódzkim Klubie Biznesu przy ul. Piotrkowskiej 85 odbyło się spotkanie z ks. dr Romanem Piwowarczykiem, autorem książki „Arka Noego odnaleziona”. - Moja przygoda z historią Noego i poszukiwaniem arki zaczęła się w listopadzie 2017 r. i trwa do dzisiaj. Pewnego dnia przygotowując się do Mszy świętej natrafiłem na fragment Ewangelii, który mocno mnie poruszył: „Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich” (Łk 17,26).
Ksiądz Roman dr filozofii znający języki obce m.in.: łacinę, grekę, francuski, angielski, natrafił na różne dokumenty potwierdzające budowę arki. Noe przygotowywał się do potopu przez długi czas, budował ją prawie 100 lat. Miała ona długość około 150 m, szerokość 14 m i wysokość 20 m. Był to największy drewniany statek zbudowany na naszej planecie wykonany w drewna cedrowego i cyprysowego. Potop nastał, gdy Noe miał 600 lat (a żył ponad 900). Nie było to żadne tsunami ani podtopienie, tylko globalny potop. Arka osiadła po roku dryfowania na samotnej, wulkanicznej Górze Ararat, mającej kształt piramidalny. Święta Góra Ararat przez tysiąclecia była w obszarze Armenii i jest do dzisiaj jej symbolem. Tam wyszedł z arki Noe wraz z rodziną, rozpoczął nowe życie i założył pierwsze państwo po potopie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.