W 2005 r. akt ustanowienia Muzeum Haliny Poświatowskiej podpisali: Zbigniew Myga w imieniu Rodziny Poetki i prezydent Tadeusz Wrona w imieniu mieszkańców Częstochowy. Remont domu przy ul. Jasnogórskiej 23 w Częstochowie, w którym żyła i tworzyła Halina Poświatowska, a następnie miał swoją pracownię Jerzy Kędziora, trwał kilka miesięcy. Stary, zniszczony budynek wymagał wielu prac, które były konsultowane ze Zbigniewem Mygą. Zostały one wykonane przy użyciu nowoczesnych materiałów, zachowano wszystkie elementy z tamtego okresu bądź je odtworzono np. okna, nadproża, piec. Autentyczna ściana południowa z odkrytym kamiennym fragmentem pokazuje styl budowania w tamtym okresie. Celem tych działań było zachowanie metafizyki obiektu. Nie bez znaczenia dla utrzymania placówki muzealnej jest, że budynek jest ekonomiczny. Komplikacje techniczne spowodowały opóźnienie terminu oddania obiektu. Przepraszając za niedotrzymanie terminu, naczelnik Wydziału Inwestycji powiedziała, że do zakończenia prac zabrakło przysłowiowych dwóch godzin.
8 listopada br. odbyło się przekazanie po remoncie budynku, gdzie powstaje Dom Poezji im. Haliny Poświatowskiej - Muzeum Poetki. Zarząd nad obiektem objęło Muzeum Częstochowskie. W wydarzeniu tym uczestniczyli m.in.: Tadeusz Wrona - prezydent Częstochowy, Janusz Jadczyk - dyrektor Muzeum Częstochowskiego, Zbigniew Myga - brat Poetki, prof. Elżbieta Hurnikowa, przedstawiciele Wydziału Kultury Urzędu Miasta, naczelnik Wydziału Inwestycji i Zamówień Publicznych Urzędu Miasta, prezes firmy Domex, uczniowie Szkoły Podstawowej nr 8 w Częstochowie im. Haliny Poświatowskiej z dyrektor Szkoły.
Witając zebranych, Janusz Jadczyk zwrócił uwagę, że dzięki współpracy z Urzędem Miasta, której patronuje Prezydent, oraz z Rodziną Poetki powstają nowe inicjatywy muzealne. Kustoszem Domu będzie Zbigniew Myga, który nie kryjąc wzruszenia, powiedział m.in.: „Całe życie marzyłem, aby takie przedsięwzięcie powstało. Mam nadzieję, że ten dom podźwignięty z gruzów zachowa ducha Haliny Poświatowskiej”. Muzeum będzie przypominać Poetkę, będzie miejscem spotkań artystów, będzie kształtować wrażliwość społeczną oraz uczyć historii.
Prezydent Karol Nawrocki odznaczył w środę sześć osób zasłużonych dla stosunków polsko-filipińskich – zarówno w ramach działalności gospodarczej, społecznej, jak i działalności charytatywnej na Filipinach.
Nawrocki podkreślał, że na Filipinach mieszka 300 Polaków. Jednak, jak zaznaczył, „nie o liczby tu chodzi”, bo tak wiele zrobili oni dla relacji polsko-filipińskich. Zaznaczył, że wielu spośród odznaczonych, w tym Józef Sarach, siostra Agata Sobczyk i Weronika Stącel pokazują „twarz Polski gotowej do pomocy, która jest pełna empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka”. Mówił o ich wielkiej wrażliwości i gotowości do służenia ludziom.
„O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł?” Paweł pisze z temperamentem, którego nie łagodzi żaden sekretarz. Czasownik baskainein oznacza rzucenie uroku, złego oka. Galaci zachowują się, jakby ktoś ich zaczarował, a przecież „przed oczami ich nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego”. Grecki czasownik proegraphē mówi o publicznym wywieszeniu, jak edyktu na tablicy. Głoszenie Pawła było więc obwieszczeniem Ukrzyżowanego na oczach wszystkich. Kto widział ten afisz, a wraca do rachub Prawa, ten uległ czarom. Argument Apostoła jest empiryczny. Paweł zadaje pięć pytań pod rząd, jak w przesłuchaniu: „czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze?” Galaci mają w pamięci własne początki, Ducha, charyzmaty, cuda. Wszystko to przyszło przez wiarę w usłyszane słowo. „Zaczęliście duchem, a chcecie dokończyć ciałem?” To pytanie przekracza spór galacki i dotyka stałej pokusy religijnej. Zaczynać od łaski, a kończyć na własnych zabezpieczeniach. Przyjąć dar, a potem próbować zapracować na niego wstecz. Teologia zna tę perykopę jako jeden z filarów nauki o darmowości łaski, przypomnianej z całą mocą przeciw pelagianom przez Augustyna i przez II Synod w Orange (529). Duch jest darem uprzedzającym, który dopiero uzdalnia do czynów. Kościół w swojej praktyce zna porządek i prawo, i słusznie, ale porządek stoi na straży daru. Gdy środki zaczynają udawać źródło, wraca pytanie Pawła, i lepiej, żeby wracało: kto was urzekł?
Olsztyński radny powiatowy PiS Krzysztof Kamiński zaskarżył do sądu decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie obrazy uczuć religijnych przez miejscowy Teatr im. Stefana Jaracza. Teatr reklamował spektakl plakatem nawiązującym do wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem.
– Rozumiem, że plakat miał zachęcić widzów do przyjścia na spektakl. Uważam jednak, że można to było zrobić w inny sposób, nie sięgając po symbole religijne chrześcijan. Jakoś nikt nie wykorzystuje do takich celów Gwiazdy Dawida czy wizerunku Mahometa – powiedział PAP radny powiatu olsztyńskiego z PiS Krzysztof Kamiński.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.