Reklama

Podobni do św. Józefa…

Ten pierwszy mimo że ma świetną lokację (przy Sherman Park) i przyciąga wzrok wielu przejeżdżających ze względu na swą masywność i piękną zewnętrzną konstrukcję, jest nieczynny. Został zamknięty w 1992 r. Drugi kościół, to kolebka emigracji litewskiej. Obecnie większość parafian stanowią emigranci z Meksyku. I wreszcie nasza świątynia, o której Polacy mówią: „ależ uderzające podobieństwo do mojego parafialnego kościoła w Polsce!”. Elementy polskości widoczne są w kościele na każdym kroku. I to nie tylko w postaci wizerunku Czarnej Madonny czy tablic upamiętniających polskich budowniczych, ale pamiątkowych witraży przypominających polskich ofiarodawców i dobrodziejów, którzy od 1887 r. budowali i utrzymywali tę świątynię.

Niedziela w Chicago 8/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Naśladownictwo wskazane

Reklama

Zwiedzający i modlący się po raz pierwszy w naszym kościele powinni zdać sobie sprawę, że po pierwsze, nasza świątynia i okolice zyskały kiedyś miano „chicagowskich Krupówek”, ze względą na liczną polską emigrację tworzącą Back of the Yards, charakter przemysłowy dzielnicy, polską katolicką szkołę i prawie stuletnią polską działalność duszpasterską. Na uwagę zwiedzającego zasługuje również poznanie doniosłego wydarzenia w dziejach naszego kościoła. Nie wszyscy, nawet Polacy, o tym wiedzą. Otóż, 19 marca 1998 r. naszą świątynia dekretem abp. Francisa George’a stała się Diecezjalnym Sanktuarium św. Józefa! Zatem nie można mówić o naszym kościele bez osoby św. Józefa. A On naprawdę robi swoje! Mogę powiedzieć, że i dziś znajduje swoich naśladowców. Szczególnie w dziedzinie pracowitości.
Św. Józef przecież nie robił nadzwyczajnych rzeczy, nie czynił cudów, nie czynił nic z tego, co człowiekowi zwykle przynosi sławę. Ale to, co robił wykonywał z najgorętszą miłością, ze stałą wiernością i z całym poświeceniem do jakiego był zdolny. Po prostu, gorliwie spełniał to, czego Bóg od niego żądał. Na myśl przychodzą mi osoby, które w naszym kościele zdążyły nabyć tej pracowitości na rzecz naszej wspólnoty parafialnej. Nie sposób nie wyróżnić Eda Skrodenis - niezwykle pracowitego zakrystianina, Różę Miedler za jej oddanie i poświęcenie, Adelaine Pawłowski - związaną od dziecka z naszą świątynią i jej wszelkie wysiłki na rzecz parafii.

Coś z atmosfery Nazaretu

Niepowtarzalna atmosfera naszej świątyni przypomina atmosferę domu w Nazarecie. Tam św. Józef, prowadząc spokojne życie, kontemplował Boga swoją pracą i modlitewną zadumą, troszcząc się o największy skarb: Jezusa. Nasza świątynia ma też coś z harmonii nazaretańskiego domu. Nie tylko barokowe wnętrze, jakże bogate treściowo (z akcentami franciszkańskimi) zmusza człowieka do otwarcia się na łaskę Boga. Pomaga także piękna liturgia, którą sprawujemy w każdą niedzielę o 10.30 przed południem dla Polaków. Odpowiedzialnymi za liturgię są u nas przede wszystkim Raul Duque - dyrektor muzyczny i organista oraz Marek Wojciechowsky - odpowiedzialny za ministrantów. Są to osoby bardzo zasłużone dla naszej parafii.
Zatem jeśli ktoś jest miłośnikiem spokoju i skupienia ducha, to w naszym sanktuarium naprawdę znajdzie to, czego potrzebuje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pracowici i sumienni

Ewangelia podpowiadając, a Tradycja chrześcijańska ukazując, przedstawia św. Józefa jako osobę odznaczającą najdoskonalszym posłuszeństwem woli Bożej, albo mówiąc inaczej, wiernością Słowu Bożemu. Przykład św. Józefa zainspirował część naszych parafian do stworzenia grupy lektorów, których liderami są dwie osoby: Elżbieta Duque i Hanna Miarkowska. Czytane Słowo Boże skłania nas do jego przeżywania i realizowania na miarę naszych możliwości.
Pracowitość, staranność i sumienność, to cechy, które z łatwością przypisujemy Oblubieńcowi Najświętszej Maryi Panny. Takie cnoty wyrabiają w człowieku ofiarność i pomoc. Nie brakuje i tych zalet u naszych nieocenionych parafian. Wystarczy wspomnieć bezinteresowną pomoc naszych parafianek (wspaniałych kucharek!): Reginy Kosmalskiej, Zofii Skorusy, Teresy Wojciechowskiej, Magdaleny Korynkiewicz, Marię Szczeliny, Eugienii Guzik, Aliny Nowak i Jadwigi Muchy. Zawsze można na nie liczyć.
Niewątpliwie św. Józef, skoro wykonywał swój zawód cieśli z niezwykłą starannością potrafił, jak przypuszczamy, wykorzystać swój czas wolny, a rozrywka, którą podejmował była bardzo twórcza i jednocząca dla Świętej Rodziny z Nazaretu. I w naszej parafii - rodzinie św. Józefa - zawiązała się grupa kulturalna, która organizuje parafialne przedsięwzięcia: np. zawody w centrum bowlingu, wspólne wyjścia do kina IMAX, teatru, kibicowanie polskiej reprezentacji w meczach itp. Członkami grupy kulturalnej są nawet całe rodziny: Mark i Maria Wojciechowsky, Piotr i Ewa Zawada, Maciej i Katarzyna Konior i wiele innych.

Patron nad patrony

Skuteczne wstawiennictwo św. Józefa, patrona Kościoła powszechnego, rodzin i ludzi pracy, pozostaje wciąż magnesem przyciągającym polskich wiernych z najdalszych nawet zakątków aglomeracji chicagowskiej. Kościół święty zawsze oddawał Mu cześć większą niż innym świętym i przedstawiał Go jako najdoskonalszy wzór życia chrześcijańskiego oraz najpewniejszego opiekuna we wszystkich potrzebach.
Owocem naszej czci do św. Józefa jest Nowenna, która potrwa od 10 do 19 marca włącznie. Każdego wieczoru o godz. 6.30 będziemy gromadzić się na wspólnych Nieszporach, Eucharystii i agapie (w niedziele gromadzimy się o godz. 10.00), by oddawać cześć świętemu Patronowi i uciekać się pod Jego wstawiennictwo. Zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału w Nowennie!

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkaplerz „kołem ratunkowym”

Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim. W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym. Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła. Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza). Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”. Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć. Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja. Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 28/2004

[ TEMATY ]

Matka Boża

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Agata Kowalska

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, które przypada 16 lipca, popularnie zwane jest świętem Matki Bożej Szkaplerznej. Jego początki sięgają drugiej połowy XIII w., kiedy to w zakonie karmelitów św. Szymonowi Stockowi objawiła się Matka Boża. Miała mu Ona wręczyć szkaplerz, dając obietnicę, że wszyscy, którzy będą go nosić, unikną kary potępienia. Szkaplerz stał się znakiem szczególnej przynależności do Maryi. W 1726 r. papież Benedykt XIII zatwierdził święto Matki Bożej Szkaplerznej jako święto całego Kościoła.

Duchowi synowie proroka Eliasza na Górze Karmel prowadzili życie kontemplacyjne. Prześladowania tureckie, które dosięgły ich w XII w., wymusiły na braciach przeprowadzkę do Europy. Stolica Apostolska upatrywała w Braciach Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel skuteczną pomoc w ożywieniu życia chrześcijańskiego. Zakon szybko rozwijał się w Anglii, dzięki zasługom Szymona Stocka. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., gdy trwał na modlitwie, ujrzał Najświętszą Dziewicę w otoczeniu aniołów podającą mu szkaplerz brązowego koloru. Usłyszał przy tym słowa Maryi: Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Jan XXII potwierdził oficjalnie te łaski w bulli z 3 marca 1322 r.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. infułat Władysław Fidelus – świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II

2026-07-16 09:30

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

ks. infułat Władysław Fidelus

diecezja.bielsko.pl

W nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku zmarł ks. infułat Władysław Fidelus, wieloletni proboszcz parafii konkatedralnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu. Miał 85 lat. Przez blisko pół wieku kierował jedną z najważniejszych parafii diecezji bielsko-żywieckiej, a jego życie i kapłańska droga były nierozerwalnie związane z osobą św. Jana Pawła II.

Ks. infułat Władysław Fidelus urodził się 26 maja 1941 roku w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Wadowicach - tę samą szkołę, do której uczęszczał Karol Wojtyła. Święcenia kapłańskie przyjął w Krakowie w 1965 roku. Pierwszą placówką duszpasterską była parafia w Trzebini Wodnej-Krystynowie. W 1968 roku został skierowany do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu jako wikariusz i katecheta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję