Reklama

Chwalić Pana śpiewem

Niedziela sandomierska 30/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Psalmie 33 znajdziemy takie słowa: „Sławcie Pana na cytrze, śpiewajcie Mu przy harfie o dziesięciu strunach. Śpiewajcie Jemu pieśń nową, pełnym głosem pięknie Mu śpiewajcie!”. Zapyta ktoś, w jaki sposób mam śpiewać Bogu? Z odpowiedzią śpieszy św. Augustyn: „Śpiewaj z okrzykami radości”. Śpiewać pięknie Bogu to znaczy śpiewać z radością, aby rozumieć, że nie można wyrazić słowami tego, co śpiewa się sercem. Okrzyk radości wskazuje, że serce wypełnione jest uczuciem, którego nie można wypowiedzieć. To św. Augustyn jest też autorem tekstu powtarzanego przez wielu animatorów muzycznych: „Kto śpiewa, dwa razy się modli” oraz „Módlmy się, śpiewając i modląc się, śpiewajmy”. Śpiew jest niezbędnym elementem każdej dobrej liturgii. Liturgię recytowaną, a nie śpiewaną, można uważać za niepełną. Śpiew jest mocnym środkiem zapewnienia Słowu godnej formy jego głoszenia.

Kto odpowiada za śpiew?

Reklama

Niepokojące jest, że w obecnych czasach ludzie generalnie przestają śpiewać i nie dotyczy to tylko śpiewu w kościele. Dziś mało kto kultywuje stare tradycje śpiewania w rodzinach czy w większych wspólnotach.
Jak czytamy w VI rozdziale soborowej Konstytucji o Liturgii Świętej: „Muzyka wyraża modlitwę, uzewnętrznia to, co nie mieści się w samych tylko słowach. Śpiew ze swej natury wyraża radość lub tęsknotę. Muzyka buduje jedność zgromadzonych oraz wzbogaca obrzędy, nadając im uroczysty charakter”.
Śpiew to zarówno teksty liturgiczne, jak i pieśni towarzyszące. Za śpiew liturgiczny w pierwszym rzędzie odpowiadają duchowni. Można zachęcać wiernych do śpiewania, ale jeśli kapłan sam nie będzie tego czynił, to zachęty nie na wiele się zdadzą. To samo odnosi się do wiernych w kościele, choć ich rola, odpowiedzialność i przykład dla innych są oczywiście mniejsze w porównaniu z obowiązkami kapłana. Sobór Watykański II kładzie jednak mocny nacisk na czynny udział wiernych w liturgii, a w śpiewie w szczególności. W tym właśnie celu Sobór dopuszcza do liturgii również inne rodzaje muzyki poza chorałem gregoriańskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na naszym podwórku

Trudno wyobrazić sobie piękno liturgii od początku do końca recytowanej. Dlatego wielu duszpasterzy czy organistów stara się, by przy parafiach powstawały i działały różnego rodzaju zespoły wokalne lub instrumentalno-wokalne. Powstają i działają schole, chóry czy orkiestry dęte. One sprawiają, że liturgia staje się bogatsza i żywsza. Różne wspólnoty i ruchy również w swoich szeregach wspierają i pielęgnują piękno śpiewu.

Diakonia muzyczna

Reklama

Ruch Światło-Życie w ramach prowadzonej przez siebie formacji stara się w swoich kręgach wykształcić ludzi, którzy poprzez muzykę będą sprawiać, by uczestnictwo w liturgii stawało się głębsze. Taką rolę w oazie odgrywa diakonia muzyczna. - W naszej diecezji zasadniczy trzon diakonii muzycznej stanowią studenci. Kilka razy w roku spotykamy się głównie w Tarnobrzegu, ale też poza diecezją, gdzie staramy się oprócz formacji muzycznej kształtować się również duchowo - mówi ks. Łukasz Szewczyk, moderator diakonii muzycznej.
Ruch Światło-Życie podczas spotkań weekendowych pięć razy w roku zaprasza na Szkołę Animatora Muzycznego (SAM). Mogą w niej brać udział wszyscy, którzy chcieliby się nauczyć grać na gitarze i posługiwać śpiewem. - Od września chcemy wprowadzić jeszcze II rok formacji muzycznej - informuje ks. Łukasz. Jak podkreśla, każdy trud włożony w formację muzyczną skutkuje lepszym przygotowaniem animatorów do posługi w parafiach i na rekolekcjach oazowych. Inną formą doskonalenia warsztatu muzycznego jest Kurs Animatora Muzycznego (KAMUZO), odbywający się w wakacje i trwający kilka dni. Do udziału w nim zapraszani są muzyczni, który na co dzień mają coś do czynienia z muzyką. Najczęściej już na czymś grają oraz śpiewają. - Na zajęciach prowadzeni przez Piotra Pałkę i Huberta Kowalskiego na podstawie partytur opracowujemy poszczególne pieśni - mówi Karolina Cisek z Jeżowego, animatorka muzyczna w Ruchu i uczestniczka KAMUZO. - Z naszej grupy utworzyliśmy dość sprawnie działający zespół instrumentalno-wokalny, który swój kunszt mógł zaprezentować chociażby podczas koncertu uwielbienia na Starym Rynku w Sandomierzu w czasie trwania Oazowego Diecezjalnego Dnia Wspólnoty. W mniejszych grupach śpiewaliśmy podczas koncertów kolędowych w kilku parafiach.
Młodzież formująca się muzycznie w ramach oazy posługuje również na organizowanych co roku we wrześniu Diecezjalnych Dniach Młodzieży. W tym roku KAMUZO odbędzie się w Gorzycach w dniach 21-30 sierpnia 2012 r. Więcej informacji o diakonii muzycznej można znaleźć na stronie: www.sandomierz.oaza.pl/dmuz.

Schola

Reklama

Sama nazwa wywodzi się od założonej przez papieża Grzegorza I Wielkiego szkoły śpiewaków (schola cantorum), służącej nauce wykonania chorału gregoriańskiego. Wraz ze zmianami w kulturze muzycznej śpiew jednogłosowy został z czasem zastąpiony wielogłosowością. Obecnie scholą nazywa się zespół wokalny, dziecięcy czy młodzieżowy, tworzony przez osoby związane z parafią, którego zadaniem jest pomoc w inicjowaniu i podtrzymywaniu śpiewu podczas liturgii.
Schola najczęściej kojarzona jest z dziewczętami, ale członkami zespołów śpiewaczych bywają również chłopcy. Duszpasterz diecezjalny zespołów śpiewaczych ks. Michał Wrona zaznacza: - Działanie duszpasterstwa scholi opiera się na organizacji spotkań-warsztatów dla scholi i grup śpiewaczych w różnych częściach diecezji: Radomyślu nad Sanem, Janowie Lubelskim, Ostrowcu Świętokrzyskim czy Połańcu. W czasie tych spotkań uczestnicy pogłębiają swoją wiedzę z zakresu śpiewu, emisji głosu i liturgii. Ponadto co roku w okresie ferii i wakacji organizujemy rekolekcje i warsztaty dla parafialnych grup scholi w ośrodku „Augustianum” w Radomyślu nad Sanem. Duszpasterstwo scholi wspiera również wszelkie inicjatywy związane z organizacją dekanalnych i diecezjalnych festiwali oraz przeglądów piosenki religijnej. W ramach duszpasterstwa scholi i grup śpiewaczych organizowane są warsztaty dla instrumentalistów. W czasie spotkań uczestnicy mają możliwość pogłębić swoją wiedzę i umiejętności z zakresu gry na gitarze i pianinie.

Zespoły muzyczne

Innym rodzajem zajmowania się muzyką chrześcijańską są działające w naszej diecezji zespoły i grupy, które przez swoją twórczość i świadectwo życia pełnią funkcję ewangelizacyjną. Scena jest miejscem, z którego można przekazywać głębokie treści i dzielić się swoją wiarą, a także zachęcać innych do życia blisko Chrystusa. Muzyka nieliturgiczna może docierać do miejsc, do których niełatwo dociera Słowo Boże. Wśród zespołów założonych przez kapłanów, z którymi oni sami koncertują, można wymienić: zespół „4 Kroki” (kontakt: ks. Michał Wrona, tel. 602-388-612, wromic@interia.pl) czy „Lumen Christi” (kontakt: ks. Paweł Marek, tel. 691-846-562, www.myspace.com/zespollumen-christi).

Orkiestry dęte

Reklama

Przy parafii Komorów od 10 lat działa założona przez ks. Andrzeja Caga orkiestra dęta złożona z ok. 30 instrumentów. Jak mówi saksofonistka Weronika Ziółkowska, grająca w orkiestrze od 4 lat, próby odbywają się raz w tygodniu. - Czasami z orkiestrą wyjeżdżamy grać poza Komorów, np. do Sandomierza na Dzień Otwartej Furty, do Tyczyna, a nawet na Ukrainę - wtóruje jej Dominika Rzemień, od 5 lat grająca na flecie poprzecznym.
Orkiestrą dętą może pochwalić się również parafia Chmielów. Orkiestra została założona już ponad 5 lat temu przez miejscowych duszpasterzy oraz kapelmistrza Marka Kosiora. Występuje w niej ponad 30 osób. Jak informuje Justyna Jadach z Chmielowa, przy orkiestrze występuje około 60-osobowy zespół mażoretek „Diament”. Do muzyki granej przez orkiestrę występują na pokazach estradowych i paradach ulicznych, prezentując choreograficzne układy taneczno-marszowe.

Śpiewogranie

Na terenie diecezji organizowane są festiwale i przeglądy piosenki religijnej. Tu na podkreślenie zasługuje przegląd w Gorzycach, który liczy sobie 18 edycji. Ostatni, który odbył się 19 listopada 2011 r. pod hasłem „Kto kocha, ten śpiewa”, zgromadził ponad tysiąc młodych reprezentujących 56 zespołów z całej diecezji. Wiele parafii organizuje również koncerty czy recitale. Dość popularne staje się chórowe wykonywanie kolęd lub pieśni maryjnych.
Szkoły noszące imię Jana Pawła II również dla swych podopiecznych organizują już od dwóch lat Konkurs Pieśni Patriotycznej-Religijnej w Potoczku. Jak zaznacza Jan Brzozowski, dyrektor Zespołu Szkół w Potoczku, konkurs cieszy się coraz większą popularnością. W tym roku przystąpiły do niego 22 szkoły należące do Rodziny Szkół im. Jana Pawła II.
Przy kilku parafiach powstały też zespoły śpiewacze, które próbują swoich sił, koncertując w różnych miejscach oraz na licznych przeglądach. Są nawet tacy, który nagrywają bardziej lub mniej profesjonalnie płyty z wykonywanymi przez siebie utworami.

Posługa w parafii

- W naszej parafii działa schola dziecięca ze szkoły podstawowej i młodzieżowa - mówi Karolina Martyniuk, należąca do scholii w parafii pw. Opatrzności Bożej w Stalowej Woli. - Na próbach spotykamy się raz w tygodniu. To czego się nauczymy, możemy wykorzystać śpiewając na Mszy św. oraz biorąc udział w organizowanych przeglądach piosenki religijnej.
Wioletta Maślach, dyrektor Zespołu Szkół w Chwałowicach, a jednocześnie prowadząca przy parafialną scholę, podkreśla, że ponaddwudziestoosobowa grupa dziewcząt chętnie gromadzi się, aby śpiewać w każdą niedzielę oraz podczas uroczystości, ale również tak się między sobą zorganizowały, że w kościele każdego dnia śpiewają psalm, a często nawet pieśni z akompaniamentem gitary. - W zamian za to organizujemy dla nich grilla, pogodne wieczory oraz udało się nam wyjechać na trzy dni w góry.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkaplerz „kołem ratunkowym”

Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim. W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym. Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła. Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza). Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”. Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć. Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja. Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. infułat Władysław Fidelus – świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II

2026-07-16 09:30

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

ks. infułat Władysław Fidelus

diecezja.bielsko.pl

W nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku zmarł ks. infułat Władysław Fidelus, wieloletni proboszcz parafii konkatedralnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu. Miał 85 lat. Przez blisko pół wieku kierował jedną z najważniejszych parafii diecezji bielsko-żywieckiej, a jego życie i kapłańska droga były nierozerwalnie związane z osobą św. Jana Pawła II.

Ks. infułat Władysław Fidelus urodził się 26 maja 1941 roku w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Wadowicach - tę samą szkołę, do której uczęszczał Karol Wojtyła. Święcenia kapłańskie przyjął w Krakowie w 1965 roku. Pierwszą placówką duszpasterską była parafia w Trzebini Wodnej-Krystynowie. W 1968 roku został skierowany do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu jako wikariusz i katecheta.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: czy brak wypoczynku to nie pycha, bo "beze mnie świat się zawali"?

2026-07-17 08:01

[ TEMATY ]

wypoczynek

Abp Adrian Galbas

pycha

świat się zawali

Adobe Stock

Jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić nawet na krótki odpoczynek w wakacje, to powinien zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko u niego dobrze z kontrolą siebie samego i czy za bardzo nie dobija się do jego serca postawa pychy, która mówi: jesteś najlepszy, jesteś jedyny, jesteś niezastąpiony, jeśli nawet na chwilę zostawisz codzienne sprawy, to wszystko się niechybnie zawali – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas.

Abp Galbas przypomniał postawę Leona XIV, który zachęca, żeby na jakiś czas się „wyłączyć” po to, żeby potem być „włączonym” i podjąć obowiązki najlepiej jak potrafimy. Zdaniem metropolity warszawskiego, jeśli ktoś w wakacje nie ma czasu nawet na krótki odpoczynek, powinien zadać sobie pytanie: czy aby nie powoduje nim pycha, która próbuje go przekonać, że bez niego świat się zawali.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję